Apple

iPhone 13 zamieni notch na większe ramki?

Kamil Świtalski
14

Im bliżej premiery, tym plotek na temat nowych iPhone'ów będzie przybywać. Według najnowszych nowe smartfony Apple miałyby wrócić do większych ramek, ale pozbyć się notcha.

Notch, wcięcie, zakola — jakkolwiek by nie nazwać wyrwy w górnej części ekranu iPhone'a to pewnym jest, że nie jest to najlepsze rozwiązanie świata. Wygląda po prostu nieestetycznie i dla wielu, mimo upływu lat, śmiesznie. Jako kilkuletni już użytkownik iPhone X muszę przyznać, że przestało mnie to w jakikolwiek sposób drażnić, najwyraźniej w świecie mi się opatrzyło i przestałem zwracać na to uwagę. Zresztą — w moim odczuciu to wciąż lepsze, niż powrót do przycisku Początek i Touch ID, które w moim przypadku nigdy nie działa poprawnie. Im bliżej premiery iPhone 13 (hej, to już w tym roku!), tym więcej informacji na temat potencjalnych zmian, które czekają nowe flagowce Apple. Tym razem miałoby jednak nie zabraknąć wizualnych usprawnień — bo choć konstrukcja pozostanie bez zmian, to zamiast wielkiego wcięcia w górnej części ekranu, mielibyśmy doczekać się po prostu większych ramek.

Większe ramki zamiast wcięcia — takie zmiany w iPhone 13 brzmią jak... krok wstecz?

Od razu zaznaczę, że wszystkie informacje które póki co napływają dotyczące iPhone'a 13 to wciąż plotki i przecieki. Jak z nimi bywa — wiadomo nie od dziś, dlatego warto spojrzeć na nie z nieufnością. Ale im bliżej premiery, tym więcej informacji na temat urządzeń będzie przybywać — aż ostatecznie... prawdopodobnie zdradzą wszystkie niespodzianki jeszcze przed oficjalną zapowiedzią smartfonów. Niemniej jeden z tzw. tipsterów (Mauri QHD) twierdzi, że jednym z prototypów które obecnie testuje Apple jest całkowicie pozbawiony wcięcia, a całość upchnięta jest w obudowie znanej z zeszłorocznych iPhone'ów 12. Wszystko to przy większych ramkach, ale by było symetrycznie — są one powiększone z każdej strony. Brzmi trochę abstrakcyjnie, ale jeżeli Apple zdecydowałoby się na taki krok, nie byłbym ani trochę zdziwiony. W końcu firma ma już na swoim koncie wiele decyzji które budzą sporo kontrowersji i można je spokojnie uznać za cofanie w rozwoju. Jedną z ostatnich jest, oczywiście, sprzedawanie smartfonów bez ładowarki.

iPhone 13, a może iPhone 14? Czas pokaże

Informacje (plotki) są, wieść się niesie — ale czy zmiany te obejmą tegoroczny, czy dopiero przyszłoroczny, model? Tego jeszcze nie wiemy — i prawdopodobnie dowiemy się dopiero bliżej premiery. Patrząc jednak jak sprzętowo konkurencja odskoczyła od Apple, myślę, że firma ma dużo większe braki do załatania, niż kwestia ramek i wcięć. Odświeżanie 60 Hz na tle tego, że budżetowe smartfony z Androidem za około 1000 złotych potrafią oferować w tym przypadku znacznie  więcej, wypada ponuro. Dlatego jako użytkownik szczerze wolałbym zestaw poprawek w tym aspekcie, niż kombinowanie z wyglądem i lepszym rozmieszczeniem elementów na przednim panelu. Bo co mi po tym, skoro takowy w zestawieniu z konkurencją wypada jak... trochę z innej epoki?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: