ipad mini 5
39

Wreszcie. iPad mini 5 ma pojawić się już w 2019

iPad mini 5 pojawia się w doniesieniach już od kilku miesięcy, ale dotychczas dalej nie doczekaliśmy się jego debiutu. Okazuje się, że na rynku pojawi się razem z siódmą generacją zwykłego iPada. Kiedy jednak dokładniej?

Apple stawia na zysk

W przypadku tabletów Apple nie ma w zasadzie konkurencji. Niby Huawei i Samsung starają się z nimi rywalizować, ale nie da się ukryć, że dla nich ta kategoria nie jest szczególnie ważna, pozostając jedynie ciekawostką oraz miejscem istotnym z racji prestiżu. Z tego względu firma z Cupertino ma ułatwione zadanie, jednocześnie pokazując, co to znaczy tablet wysokiej jakości.

W tym roku pokazali łącznie trzy urządzenia. Najlepsze wrażenie pozostawiła po sobie prezentacja nowego iPada, tzw. 6th Gen lub 2018, który dedykowany jest sektorowi edukacyjnemu. Z jego pełną recenzją zapoznacie się tutaj. Do końca roku powinien ukazać się również artykuł poświęcony możliwościom tego sprzętu w połączeniu z rysikiem Apple Pencil oraz klawiatury Bluetooth. Sam sprzęt oferuje sensowny stosunek ceny do możliwości, a do tego nie zawodzi nawet pod względem czasu pracy. Nie da się jednak ukryć, że firma mogła trochę się bardziej postarać pod względem specyfikacji, ale na obronę mają w miarę niską cenę, jak na coś z logo nadgryzionego jabłka.

Do tego doszły dwa iPady Pro w wersjach z ekranami o przekątnych 11 lub 12,9 cala. Niby wydajne, dostępne w różnych konfiguracjach, z nowym stylusem oraz prawdziwym, bezramkowym wyświetlaczem. Niestety, ich ceny są trudne zaakceptowania, mając na względzie ich mobilny system iOS, a do tego coraz częściej klienci narzekają na wygięte egzemplarze. Ot, Apple mówi, że taki urok i w żaden sposób nie cierpi na tym użyteczność. Niewątpliwie kiepskie podejście.

iPad mini 5 tuż za rogiem

W przyszłym roku doczekamy się dwóch nowości tabletowych. Pierwszą ma być iPad mini 5, czyli model, o którym mówiło się już od dawna, ale najwyraźniej przekalkulowano, że w 2018 byłoby za wcześnie na jego premierę. W tym przypadku możemy już liczyć na złącze USB typu C zamiast Lightning, Apple A11 (zamiast A8), mniejsze ramki wokół ekranu, a do tego skaner rozpoznawania twarzy Face ID na miejsce czytnika linii papilarnych Touch ID. Oczywiste zmiany, aby oferować idealnie pasujące do siebie produkty w portfolio. Debiut miałby odbyć się w pierwszych kilku miesiącach 2019. Dalsze rozwijanie tej serii jest zaskakujące, ponieważ w przeszłości wydawało się, że nie ma przed sobą świetlanej przyszłości z racji na rosnące smartfony, ale jednak dalej musi być sporo pasjonatów małych iPadów.

Podobnym modernizacjom ma zostać poddany zwykły iPad. Już siódma generacja doczeka się upodobnienia do linii Pro, tj. bezramkowy ekran o przekątnej 10 cali, Face ID, port USB typu C. Dodając do tego obsługę Pencila 2 oraz dalej atrakcyjną cenę, zapowiada się to na prawdziwy hit. Jego premiera z kolei miałaby odbyć się w czerwcu 2019 roku.

źródło: GSM Arena