Felietony

iOS był najładniejszym systemem na świecie. Teraz jest jeszcze ładniejszy

Jakub Szczęsny
32

Dużej konkurencji nie ma. Android jest jedynym liczącym się przedstawicielem systemów mobilnych poza iOS-em od Apple. Na zasadzie takiego antagonizmu łatwiej jest jednak wskazać na różnice i - rzecz jasna - wyłonić zwycięzcę w epickiej walce na walory estetyczne. I mówcie co chcecie, Drodzy Państwo. Ale Android (z jakąkolwiek nakładką) jest odrobinę brzydszy. Fakt, bardziej podatny na personalizację. Dający więcej wolności. Ale nieco brzydszy i gorzej pomyślany.

Chłopaki z redakcji kręcili głową na to, co ja w ogóle widzę w Dynamic Island w iPhone'ach Pro. Cóż - ma to coś w sobie. Apple w ciekawy sposób wykorzystało miejsce, które i tak w dużej mierze byłoby "średnio zdatne do zagospodarowania" ze względu na to, że obszar wokół "punchhole'ów" nie jest czymś, co łatwo poddaje się próbom wplecenia w interfejs. A jednak się udało i jakoś to wygląda. Ale nie o tym teraz. iOS 15 ładny był? Był. Całkiem niezły. Czy iOS 16 jest ładniejszy? Jest. I cholernie mi się podoba. Uwaga - to jest jedynie subiektywna opinia i ja akceptuję to, że Twój telefon z Androidem wydaje Ci się ładniejszy. Z opiniami i gustami jest jak z tym, na czym codziennie siadasz. Każdy ma swoje i tego się trzymajmy.

Ogromnej rewolucji nie ma, ale (wreszcie!) możliwość spersonalizowania sobie - choć trochę - ekranu blokady to coś, na co wiele osób czekało. Można zmienić sobie czcionkę, użyć kilku tapet i NAWET dodać efekt, a także wrzucić dodatkowe informacje do tego obszaru. Z najważniejszej funkcji nowego ekranu blokady - tych samych danych na ekranie always-on. Wreszcie, po wielu, wielu latach doczekaliśmy się czegoś, z czego cieszyłem się między innymi na Lumiach. A było to eony temu. Serio.

Powiem Wam, że te efekty fajnie współgrają ze stylistyką którą lubię. Trochę cyberpunku, a trochę retrowave na ekranie blokady i człowiek czuje się troszeczkę lepiej. Nie dziwię się, że na iOS 16 ludzie rzucili się jak na węgiel (którego nie ma i nie da się go dodrukować, hehe) - bo po prostu wygląda to fajnie. Nie instalowałem bety systemu, bo chciałem mieć pewność że system będzie działał po prostu dobrze. Najpewniej w ciągu miesiąca wpadną pierwsze poprawki do "szesnastki", ale spokojnie. Generalnie widzę, że owa wersja OS-u od Apple jest całkiem żwawa i nie wykazuje oznak "niedotworzenia". Chociaż trochę zaskoczyła mnie aplikacja pocztowa, która po wdrożeniu uaktualnienia ładowała się podejrzanie długo.

Schludnie. I tyle

Odkąd pamiętam, to w oprogramowaniu, w życiu lubiłem minimalizm. Jeżeli czegokolwiek oczekiwałem od technologii, to przede wszystkim tego by działały. Oczywiście, jak w dodatku były "ładne", to jeszcze fajniej. Ja sam jestem antyestetą i generalnie brakuje mi wizualnego zmysłu artystycznego. Jak ktoś tego typu rzeczy ogarnia za mnie - poddaję się bez walki i nawet się nie spieram.

Moja dusza artystyczna jest kretynem - ale nie oznacza to wszak, że kompletnie wiszą mi kwestie estetyczne. iOS spełnia swoje zadanie, którym jest oferowanie mi tego, czego potrzebuję i przy okazji - wyglądanie "jako tako". Nie wiem jak Wy, ale po zainstalowaniu "szesnastki", od razu przeniosłem się do zabaw z ekranem blokady. Ale przecież nie tylko tam odbyły się zmiany. Trochę zmian weszło i do widżetów, zmienił się sposób dostarczania powiadomień na ekranie blokady. No i WRESZCIE - wrócił procent naładowania baterii w iPhone'ach z notchem. Serio, nie bardzo jestem w stanie odtworzyć ścieżki myślowe ludzi w Apple, którzy potrafią zabrać tego typu funkcje. Jaki jest tego sens - nie bardzo rozumiem. '

Android brzydki nie jest

Nie traktujcie tego wpisu jako pocisku po Androidzie. Absolutnie tak nie jest: ten OS naprawdę imponuje, jeżeli chodzi o możliwość personalizacji. Otwarta architektura systemu Google warunkuje pewien określony wachlarz możliwości. iOS idzie zupełnie inną ścieżką, a "szesnastka" jest tylko kolejnym krokiem, jaki Apple na niej wykonuje. I mnie się on absolutnie podoba - nie mam nic przeciwko. Z przerażeniem patrzę na co innego. Są to ceny. Spójrzcie chociażby na tę reklamę przedsprzedaży nowych telefonów. Bezczelni są, co?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu