23

Apple przyznaje rację, że komputer bez touchpada to nie komputer? iOS 14 i nowe akcesoria w drodze

Apple szykuje pełne wsparcie dla myszy i kursora w nadchodzącym iOS 14, a wraz z nim na urządzeniach mobilnych pojawi się większość znanych z macOS gestów. A skoro tak, to nowe klawiatury dla iPada będą mogły posiadać touchpada. I chyba nawet powinny. I Apple właśnie nad takimi pracuje.

Jedna z reklam iPada stawia pytanie czym jest komputer. Jest ono całkiem zasadne w dzisiejszych czasach, bo skoro w kieszeniach mieszczą nam się urządzenia o znacznie większej mocy obliczeniowej niż maszyny, które zajmowały całe pomieszczenia parę dekad temu, to musi być coś na rzeczy. Czy komputerem nazwiemy dziś tylko typowego laptopa? Czy tablet również może być komputerem? A skoro część obowiązków (lub wiele czynności dla rozrywki) wykonujemy dzisiaj na smartfonach, to czy im też nie należy się takie miano?

Polecamy: iPad Pro, czy da się na tym sensownie pracować

iPad może być jedynym komputerem dla wielu osób

Jak powiedziałem w jednym z ostatnich odcinków naszego podcastu Antyweb Po Godzinach, iPad może być dzisiaj komputerem/laptopem dla wielu osób, jakiego w ogóle potrzebują. Przeglądanie Sieci, e-maile, sieci społecznościowe, filmy, gry, muzyka, dokumenty, arkusze, prezentacje, szkice, rysunki i wiele, wiele więcej – na to wszystko iPad dzisiaj nie tylko pozwala, ale stwarza jeszcze lepsze warunki do wykonywania tych czynności, niż niektóre inne gadżety. Klawiatury, zaawansowane rysiki, rozbudowany multitasking i obsługą pamięci zewnętrznych to jedne z kluczowych, wciąż relatywnie nowych cech iPadów. Apple najwyraźniej planuje jednak pójść o krok dalej i sprawi, że iPad znajdzie się (niebezpiecznie) blisko kategorii klasycznych komputerów.

iOS 14 z kursorem, obsługą myszki, a klawiatury Apple z touchpadami

Ostatnie przecieki wskazują bowiem, że iOS 14 przyniesie pełne wsparcie dla kursora i myszy. Juz teraz jest to możliwe, dzięki iOS 13, ale nie jest to tak oczywiste dla użytkowników nie śledzących branżowych newsów. Sytuacja ma się znacząco zmienić, a dodatkowo Apple ma przygotowywać nie tylko nowe generacje iPadów Pro, ale także dedykowane im klawiatury. To oczywiście nic nowego, bo od kilku lat firma ma w swojej ofercie takie akcesoria, ale tym razem będą one posiadać (nie)zupełnie nowy element. Jest nim oczywiście touchpad, który pojawiał się wcześniej w klawiaturach od innych firm, ale nigdy u Apple. To fundamentalna zmiana w postrzeganiu i używaniu iPada. Powiedziałbym nawet, że nieco niezgodna z tym, co głosiło do tej pory Apple, choć i ta wcześniejsza wizja była nieco ze sobą sprzeczna.

Weźmy bowiem pod uwagę MacBooka, w którym ekran dotykowy prawdopodobnie nigdy się nie pojawi. macOS nie jest przystosowany do obsługi dotykowej, a wyświetlacze znajdujące się w pozycji zbliżonej do pionowej nie są najwygodniejszymi powierzchniami do interakcji za pomocą dotyku. To w pełni zrozumiałe, ale gdy weźmiemy pod uwagę iPada, to ten tablet naprawia tylko jeden z przywoływanych przez Apple problemów.

Apple i Microsoft mają ten sam cel. Ale kroczą innymi ścieżkami

Interfejs jak najbardziej jest komfortowy w obsłudze za pomocą palców, ale przecież zadockowany w klawiaturze tablet obsługuje się we wspomnianej pozycji i raczej mało kto o tym głośno wspomina. Niektóre gesty mają swoje odpowiedniki w postaci przycisków, ale nie wszystkie. W ogóle mi to nie przeszkadza, bo od dawna twierdzę, że dotykowe ekrany w laptopach (i hybrydach) są użytecznym dodatkiem, który sprawia, że niektóre zadania i czynności wykonuje się po prostu szybciej, ale wyraźnie widać, że chęć uczynienia iPada prawdziwszym komputerem będzie oznaczało dodanie najbardziej klasycznych elementów dla takiego wynalazku.

Czytaj też: Nowy iPad Pro zmieni zasady gry na rynku PC

Obsługa kursora i obecność touchpada sporo zmienią, ale jednocześnie uczynią iPada nie tak różnym od klasycznego laptopa urządzeniem. I pomyślcie chwilę – gdyby iPad Pro zyskał podstawkę, to jakie inne urządzenie by Wam wtedy przypominał? Okazuje się, że wizje Microsoftu i Apple nie są od siebie tak bardzo odległe, lecz do celu prowadzą ich inne ścieżki.