58

Internet mobilny z gniazdka elektrycznego w całym domu jednorodzinnym

Dostaliśmy do testów od TP-LINK transmitery sieciowe AV600, służące do przesyłu danych w sieci elektrycznej z prędkością do 600Mb/s. Produkt reklamowany jest jako doskonałe narzędzie do transmisji wideo w jakości HD, postanowiłem jednak przetestować to urządzenie do udostępniania internetu mobilnego w domu jednorodzinnym. Posiadam internet mobilny LTE od CP podpięty do routera WiFi. To jest […]

Dostaliśmy do testów od TP-LINK transmitery sieciowe AV600, służące do przesyłu danych w sieci elektrycznej z prędkością do 600Mb/s. Produkt reklamowany jest jako doskonałe narzędzie do transmisji wideo w jakości HD, postanowiłem jednak przetestować to urządzenie do udostępniania internetu mobilnego w domu jednorodzinnym.

Posiadam internet mobilny LTE od CP podpięty do routera WiFi. To jest jedyna możliwa stacjonarna konfiguracja w tym domu, w którym mieszkam. Zasięg w pokoju, w którym mam ten router jest na odpowiednim poziomie. Problem pojawia się natomiast, gdy chcemy jednocześnie skorzystać z Internetu na innym komputerze w innym pomieszczeniu, na zewnątrz, na tarasie czy nawet w ogrodzie. To częsty problem właśnie w domkach jednorodzinnych, gdzie nie docierają dostawcy internetu kablowego.

IMG_3983

Możemy wtedy „ciągnąć” pomiędzy pokojami dziesiątki metrów kabla RJ45 lub dokupować kolejny modem z internetem do drugiego komputera w domu. Okazuje się, że można to zrobić prościej i taniej. Testowane transmitery sieciowe sprawdzają się tu znakomicie. Nie jest wymagana żadna konfiguracja. Po prostu wpinamy do gniazdka przy routerze jeden zestaw i podpinamy dołączonym krótkim kablem RJ45, a drugi zestaw podłączamy do drugiego gniazdka w pomieszczeniu, gdzie chcemy korzystać z Internetu na innym komputerze, a gdzie też już nie mamy zasięgu z naszego routera WiFi.

IMG_3990

Na początek przetestowałem działanie w tym samym pomieszczeniu, dość dużym po przeciwległej stronie. Różnica w prędkości WiFi/gniazdko nieznaczna, można nawet powiedzieć, że w granicach błędu pomiaru.

wifipokoj

gniazdkopokoj

Następnie udałem się do pokoju w przeciwległym skrzydle domu, piętro niżej, gdzie komputer już zupełnie „nie widział” mojego routera WiFi.

gniazdkopietro

Praktycznie bezstratna prędkość. Należy przy tym pamiętać, że zasięg tych transmiterów to 300 metrów w obrębie jednego budynku i na tej samej fazie.

IMG_3985

IMG_3978

IMG_3980

IMG_3982

IMG_3984

Jak wspominałem oba transmitery parują się natychmiast po włożeniu do gniazdek, bez konieczności konfiguracji na komputerze.

Schowek

Jeśli chcemy skorzystać z dodatkowych ustawień, między innymi stworzenia wspólnej sieci komputerów, dodawania nowych urządzeń lub też zmiany priorytetów transmisji, możemy zainstalować do tego dołączone oprogramowanie od TP-LINK.

Schowek1

Na koniec pozostaje cena. Cały zestaw (dwa transmitery, dwa kable RJ45) to wydatek rzędu 300 zł, ale wydaje mi się, że do testowanego rozwiązania w zupełności wystarczy o połowę tańsza wersja AV200. Różnica w prędkości transmisji, która miałaby może znaczenie przy przesyłaniu wideo w jakości HD, ale do samego udostępniania internetu w zupełności powinien ten model wystarczyć.

Schowek

Testy przeprowadziłem w domu jednorodzinnym, korzystając z routera WiFi z podłączonym internetem mobilnym. Brak zasięgu w sporej liczbie miejsc w takim domu to częsty przypadek i takie transmitery wydają się idealnym wybawieniem z problemu. Odchodzi konieczność kładzenia kabli czy dokupywania kolejnego modemu.

Z pewnością jednak jest wiele innych konfiguracji, gdzie takie rozwiązanie sprawdzi się znakomicie. Wielokrotnie spotykałem się z problemem u znajomych, nawet w blokach mieszkalnych, gdzie mimo dostępności internetu kablowego i routera WiFi w większości mieszkania był zasięg, a w kilku punktach narzekano na jego brak z niewiadomych przyczyn.

Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest też praktycznie bezobsługowe działanie. Wkładamy do gniazdka, podpinamy do komputera i działa, nie trzeba nawet podawać hasła znajomemu, który chciałby akurat skorzystać z naszej sieci. Oczywiście jeśli wcześniej nie założyliśmy hasła na dany transmiter we wspomnianej aplikacji TP-LINK. Ale w przypadku doraźnego stosowania w zależności od potrzeb nie dostrzegam tu konieczności stosowania takich zabezpieczeń. Każdy kolejny transmiter podłączany do sieci wymaga już stworzenia prywatnej sieci i parowania urządzeń, korzystając z przycisku „Pair”, który też dodatkowo aktywuje 128 bitowe szyfrowanie AES, chroniące transmisję danych przez linie elektryczne.

Powyższy tekst to test komercyjny. Tekst ten przedstawia niezależną opinię redakcji. Klient nie miał wpływu na kształt i wnioski przedstawione w tym tekście.