64

Internet mobilny na próbę – wcale nie tak kolorowo, jak się wydaje

Lada moment czeka mnie przeprowadzka. Internet stacjonarny zacząłem załatwiać trochę za późno. Okazało się, że Netia zostawia sobie 2 tygodnie na podłączenie nowego klienta do sieci, więc prawdopodobne jest, że mógłbym zostać bez internetu. Słyszałem jednak nie raz o ofercie internetu mobilnego na próbę. Nie chcąc dopuścić do odcięcia się od cywilizacji rozejrzałem się za […]

Lada moment czeka mnie przeprowadzka. Internet stacjonarny zacząłem załatwiać trochę za późno. Okazało się, że Netia zostawia sobie 2 tygodnie na podłączenie nowego klienta do sieci, więc prawdopodobne jest, że mógłbym zostać bez internetu. Słyszałem jednak nie raz o ofercie internetu mobilnego na próbę. Nie chcąc dopuścić do odcięcia się od cywilizacji rozejrzałem się za ofertami tego typu. Okazuje się, że owa próba wcale nie jest darmowa, jak to kreują operatorzy. Ba, koszt takiej próby jest praktycznie nieopłacalny. Ku przestrodze.

Darmowy internet mobilny na próbę oferowany jest obecnie przez dwóch operatorów. Jest to Orange i Plus. W obu ofertach za darmo dostajemy pierwszy miesiąc korzystania z usługi, co nie oznacza niestety, że tyle wynosi okres próby. Orange oferuje możliwość zerwania umowy w ciągu dwóch tygodni, Plus – jednego. Gdy nie wyrobimy się w terminie, zostajemy z umową na – z tego co zrozumiałem – dwa lata.

Gdyby tego było mało, przy podpisywaniu umowy musimy pokryć opłatę aktywacyjną. Gdy umowę zerwiemy, nie dostajemy jednak tych pieniędzy spowrotem. W Plusie opłata aktywacyjna to 50 zł, a w Orange – 61 zł. Tak, oznacza to, że po przeliczeniu na czas jednego miesiąca, próba iPlusa kosztuje 200 zł miesięcznie!

Jeśli chodzi o szczegóły oferty takie jak transfer czy pakiet gigabajtów, to zawiły regulamin iPlusa nie pomógł mi odpowiedzieć na pytanie, jak to wygląda w ich przypadku. Oferta Orange to natomiast 4GB i transfer na poziomie do 7,2 Mbps.

Jak zatem widać czarno na białym, oferta darmowej próby internetu mobilnego wcale nie jest darmowa, nie jest nawet korzystna. Abtrahując już od ludzi znajdujących się w sytuacji takiej jak ja, sam test zasięgu to kompletne zdzierstwo.