27

Microsoft pomaga w uśmiercaniu Internet Explorera (przy okazji promując Edge)

Najwyższy czas pożegnać już wysłużoną przeglądarkę Internet Explorer - wszyscy o tym wiemy. Microsoft postanowił odrobinę w tym pomóc.

Internet Explorer umiera? Nie, on jest już prawie martwy. To była moja pierwsza przeglądarka internetowa z którą mam ogromnie dużo wspomnień, ale nie oszukujmy się — to było oprogramowanie z którego w świecie z Safari, Firefoxem, Operą czy Chrome korzystać się nie dało. I żart o tym że Internet Explorer to przeglądarka służąca wyłącznie do pobierania innych przeglądarek dla milionów użytkowników miał więcej wspólnego z rzeczywistością, niż mogłoby się wydawać. Natomiast jeżeli w 2020 nadal korzystacie z IE, to mam dla was smutne wiadomości. Już za kilka tygodni Microsoft będzie na waszym komputerze wymuszał otwieranie wybranych stron w ich nowej przeglądarce. Chodzi, oczywiście, o Edge na silniku Chromium.

Nie otworzycie już popularnych stron w IE. Przeglądarka przekieruje was do Edge’a

W przyszłym miesiącu Microsoft zmusi użytkowników Internet Explorera do korzystania z ich nowszej przeglądarki. Ponad tysiąc stron będzie niekompatybilnych z prehistoryczną przeglądarką MS. I to nie tak znowu przypadkowych stron, na liście serwisów które automatycznie zostaną otwarte w Edge’u znalazły się takie serwisy jak Facebook, Instagram, Twitter czy YouTube (wraz z całą paletą produktów Google) czy… Microsoft Teams. Wszystkie te nowości zaplanowane zostały na premierę Edge 87, który ma zadebiutować 19. listopada. Pełną listę stron znajdziecie tutaj.

Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić złość ludzi — migracja do znacznie lepszej (i na wskroś współczesnej z porównaniem do koszmarku jakim są nawet ostatnie wersje IE) przeglądarki nigdy jeszcze nie była łatwiejsza. Z drugiej strony — to kolejny stopień wpychania Edge’a na siłę (były powody dla których Edge przyrównano do malware, a fakt iż nie da się odinstalować MS Edge z Windowsa też nie każdemu przypadł do gustu).