Komputery i laptopy

Za chwilę nie będziecie potrzebować kart graficznych, żeby mieć raytracing

Krzysztof Rojek
7

Intel szykuje dla graczy coś naprawdę niezwykłego. Już niedługo każdy nowy komputer będzie wyposażony w technologię raytracingu,

Śledzenie promieni to jedna z największych zmian, jaka miała miejsce w kwestii wyświetlania grafiki w grach komputerowych od dłuższego czasu. Nvidia z kartami graficznymi z serii 2000 odmieniła rynek i pokazała kierunek dla rozwoju branży w kolejnych latach. Wydawać by się mogło, że skoro od premiery minęły już lata, to dziś większość osób będzie miało już w swoim sprzęcie karty pozwalające cieszyć się z tej technologii. Jednak ze względu na szereg czynników - wykupywanie kart przez kopaczy kryptowalut, braki na rynku półprzewodników i szalejące ceny podbijane inflacją, wciąż wiele osób zwyczajnie nie może sobie pozwolić na taki wydatek. Jak się jednak okazuje, już niedługo może nie być on potrzebny, ponieważ do obsługi raytracingu nie będzie w ogóle potrzebna dedykowana karta graficzna.

Intel wprowadzi raytracing do zintegrowanych kart graficznych

Już teraz Intel mocno stara się pokazać, że firma ma sporo do powiedzenia w kwestii kart graficznych. Z jednej strony mamy nowego gracza na rynku dedykowanych kart graficznych, czyli Intel Arc. Z drugiej, firma pokazuje, że zintegrowana grafika również może co nieco pokazać - mowa tu oczywiście o platformie Intel Iris Xe. Wiele osób kupujących laptop w dzisiejszym czasie z pewnością się z nią spotkało. Cóż, jak wynika z najnowszych przecieków, w 14 generacji procesorów, czyli Intel Meteor Lake, firma ma zamiar wprowadzić natywną obsługę technologii raytracingu.

Co do oznacza dla nas, użytkowników? Przede wszystkim to, że technologia śledzenia promieni finalnie będzie mogła rozwinąć skrzydła. Jeżeli za kilka lat będzie w nią wyposażona większość PC, czy to poprzez dedykowaną kartę graficzną czy to dzięki obecności systemu w kartach zintegrowanych, więcej osób będzie mogło się cieszyć z lepiej wyglądających gier. Oprócz tego, jak z każdą popularną technologią, myślę, że dzięki obecności systemu śledzenia promieni w komputerze każdego użytkownika będziemy obserwować znacznie więcej pomysłów, jak wykorzystać ją w ciekawy i nietypowy sposób.

Oczywiście, trzeba też mieć na uwadze, że w dalszym ciągu mówimy o grafice zintegrowanej, która chociaż święci triumfy w laptopach, to chociażby w desktopowych systemach nie będzie miała szans z dedykowaną kartą graficzną. Myślę też, że jeszcze przez jakiś czas daleko będzie Intelowi do osiągnięcia wydajności chociażby 2060, która przecież z włączonym raytracingiem ma sporo problemów w bardziej złożonych tytułach. Niemniej, jest to zmiana jak najbardziej na plus i myślę, że posiadacze chociażby ultrabooków, którzy lubią okazjonalnie odpalić jakiś tytuł, będą z niej bardzo zadowoleni.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu