Procesory

Intel szykuje się do ofensywy na rynku GPU, pierwsze karty w 2. kwartale

Kamil Pieczonka
2

Podczas konferencji Intel Investors Day spółka pochwaliła się stanem swoich najważniejszych projektów i produktów, które pojawią się na rynku w najbliższych miesiącach. Dzięki temu wiemy już kiedy spodziewać się nowych kart graficznych i procesorów.

GPU Intel Arc zadebiutują w marcu

Intel Investors Day był okazją aby pochwalić się swoimi produktami przez udziałowcami i jednocześnie zapewnić rynek, że kolejne opóźnienia nie są brane już pod uwagę. Intel w dużym stopniu skupił się na segmencie układów GPU, z którymi wiąże bardzo duże nadzieje. Według prognoz jeszcze w tym roku segment ten zapewni spółce nawet 1 mld USD przychodów, ale za 5 lat, w 2026 roku ma to być nawet 10 mld USD. To jedna z głównych gałęzi, których rozwój zapewni spółce większe zyski. Tym bardziej, że po przejęciu spółki Xilinx przez AMD, ten drugi wyprzedził pod względem kapitalizacji Intela (AMD jest obecnie wyceniane na 185 mld USD, a Intel na 183 mld USD).

Wróćmy jednak do konkretów. W tym roku w sprzedaży pojawią się układy GPU z rodziny Alchemist, które w pierwszej kolejności trafią do notebooków. Ma to nastąpić już w marcu, wraz z premierą procesorów Alder Lake-H. To wtedy przekonamy się wreszcie ile tak naprawdę jest warta nowa architektura Intela. W 2023 i 2024 roku na rynku pojawi się nowa generacja GPU - Battlemage, która ma zapewnić wyraźny wzrost wydajności, a wraz z nią Intel chce wejść na rynek GPU dla entuzjastów. Wygląda na to, że może to być konkurencja dla kart pokroju Radeon RX 6900XT i NVIDIA GeForce RTX 3090. Kolejna generacja GPU pojawi się po 2024 roku i znana jest pod kodową nazwą Celestial. Raja Koduri zapowiedział też projekt "Endgame", będzie to platforma pokroju GeForce Now, pozwalająca na granie w chmurze. Jej premiera ma mieć miejsce jeszcze w tym roku.

Niestety Intel nie zamierza w tym roku zawojować rynku swoimi kartami graficznymi. Owszem zapowiada, że w sprzedaży pojawi się nawet 50 różnych konfiguracji notebooków z nowymi układami, ale w całym roku firma dostarczy niewiele ponad 4 miliony układów, w tym również wliczone są dedykowane karty graficzne dla komputerów stacjonarnych. Dla porównania AMD i NVIDIA tylko w 3. kwartale 2021 roku dostarczyły na rynek blisko 13 mln układów GPU. Tym samym trudno mieć nadzieje, żeby karty Intela miały znaczący wpływ na rynkowe ceny.  Nawet jeśli okażą się one atrakcyjne pod względem wydajności to może być je nadal trudno kupić. O tym przekonamy się jednak dopiero w drugim kwartale 2022 roku.

Nowe procesory również zgodnie z planem

Intel zdradził też nieco szczegółów na temat nadchodzących procesorów. Nowa generacja znana pod kodową nazwą Raptor Lake zadebiutuje jeszcze w tym roku i wprowadzi ulepszenia, które powinny zaowocować znacznym wzrostem wydajności. W najwydajniejszym modelu będziemy mieli aż 24 rdzenie (8 typu P, 16 typu E), co w sumie zapewni możliwość obsługi nawet 32 wątków jednocześnie. Tym samym Intel zbliża się pod tym względem do AMD. Nowa generacja zapewni też większe możliwości podkręcania dzięki procesowi litografii 7 nm oraz otrzyma możliwość montażu procesora wspierającego obliczenia AI w slocie M.2. Raptor Lake to ewolucja Alder Lake, dlatego oba układy będą kompatybilne z tą samą podstawką i płytami głównymi.

Jednocześnie zgodnie z planem idą też prace nad układami z rodziny Meteor Lake, które zadebiutują w 2023 roku. To już znacznie większa zmiana, bo mamy tutaj zarówno nowy proces litografii nazwany Intel 4 (4 nm?) oraz blokową architekturę. Wzorem AMD, Intel będzie składał swoje procesory z różnych "klocków", w zależności od wymagań. Pozwoli to stworzyć układy z mniejszym zapotrzebowaniem na energię i łatwiej zintegrować większe GPU czy układy wspomagające obliczenia AI. Na więcej szczegółów musimy jednak jeszcze poczekać.

Wygląda na to, że pod wodzą nowego CEO - Pata Gelsingera, Intel zaczyna wychodzić z kryzysu i znów będzie oferował bardzo konkurencyjne produkty. Trzymamy kciuki!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu