Blizwheel - kółka na butach
10

Zobacz urządzenie rodem z Inspektora Gadżeta, którym dojedziesz do pracy

Mamy na przykład elektryczne samochody firmy Tesla. Później mamy elektryczne motocykle, elektryczne rowery, elektryczne hulajnogi, elektryczne deskorolki… ale najmniejszym elektrycznym pojazdem (podobno) ma być Blizwheel.

Dalej, dalej, wrotki gadżeta!

Na stronie kampanii crowdfundingowej na Kickasterterze, możemy przeczytać, że Blizwheel będzie najbardziej przenośnym osobistym pojazdem elektrycznym, który dostarczy zabawy, będzie składany oraz… futurystyczny. To takie jakby elektryczne rolki, które zawsze zmieszczą się w plecaku i pozwolą nam na podróżowanie po mieście.

Jak widać gorączka na elektryczne, w miarę małe, jeżdżące coś, jeszcze się nie skończyła, to znaczy wciąż są poszukiwane jakieś nowe, w miarę niestandardowe rozwiązania, chociaż elektryczne rolki nie są już chyba rewolucją. Wcześniej świat widział już choćby coś takiego jak Rocketskats, o czym na łamach Antyweb pisał Tomasz Krela.

Kickstarter i XXI wiek, a w zasadzie wyobraźnia ludzi, nie oszczędzi żadnej rzeczy, jaką do tej pory znaliśmy. Dosłownie każdy nas aspekt życia można zmienić, unowocześnić, urozmaicić, czy wręcz odpicować. Pomijam już fakt, że niemal każde urządzenie ma zyskiwać status inteligentnego, jednak każdy kolejny projekt, jaki odnajduję na Kickstarterze, Indiegogo, czy innych platformach finansowania społecznościowego udowadnia, że elektronikę można dołożyć dosłownie do wszystkiego. Teraz przyszedł czas na rolki, które możemy nałożyć na buty.  Dzięki ACTON R Rocketskates przemieszczanie się z punktu A do B może być znacznie łatwiejsze.

Zapomnijcie o chodzeniu. Czas na ACTON R Rocketskates.

Blizwheel

My jednak chcemy się skupić na Blizwheel. Dostajemy coś, co zakładamy na buty… i właściwie to każda stopa otrzyma jedno, całkiem spore jak na rolki koło, które będzie nas napędzać (pod spodem są jeszcze mniejsze kółka, ale nie są napędzane). Zasięg wynosi 25 km, możliwa do rozwinięcia prędkość to 25 km/h, natomiast waga rolek to 5,5 kg.

Twórcy zapewniają, że Blizwheel to doskonała metoda na przebywanie krótkich i średnich dystansów. Ich celem miał być połączenie tego, co można znaleźć w innych pojazdach elektrycznych i… zrewolucjonizowanie branży. Dosłownie tak napisali: „revolutionize the industry”. Przyznam, że określenie „rewolucja” nie przyszło mi na myśl w chwili gdy to zobaczyłem, ale od razu pomyślałem sobie, że jest to coś ciekawego, w dodatku z potencjałem. Przede wszystkim, trzeba przyznać, że udało się zrobić coś bardzo łatwego w przenoszeniu. Wszystko zmieści się w torbie o wymiarach 30×30 cm. Druga sprawa, to ciekawe opcje sterowania. Możemy mieć kontroler z gałką analogową (pewnie łatwo się zapomnieć, że to nie gra i ludzie będą wpadać pod samochody) albo coś jeszcze ciekawszego, w postaci czujnika zakładanego na palec. Przyspieszanie poprzez zginanie palca? Czemu nie!

Twórcy zebrali już prawie 15 tys. dolarów, a potrzebują 26 tys. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie? Chcielibyście tym dojeżdżać do pracy? Oczywiście nie mówię o pokonywaniu odcinków między miastami, ale może dałoby się z tego uczynić alternatywną metodę przebijania się przez kawałek miasta?

Źródło