6

Ile razy graczom można sprzedać to samo?

God of War: Ascention i Gears of War: Judgement – obydwie te produkcje są mocnymi tytułami ekskluzywnymi, odpowiednio na konsolę PlayStation 3 i Xbox 360. Obydwie sprzedały się bardzo słabo, jak wskazuje raport firmy Cowen and Company. Dwie produkcje z wojną w tytule reprezentują bardzo silne marki, które od lat ciągną do góry popularność sprzętów, […]

God of War: Ascention i Gears of War: Judgement – obydwie te produkcje są mocnymi tytułami ekskluzywnymi, odpowiednio na konsolę PlayStation 3 i Xbox 360. Obydwie sprzedały się bardzo słabo, jak wskazuje raport firmy Cowen and Company.

Dwie produkcje z wojną w tytule reprezentują bardzo silne marki, które od lat ciągną do góry popularność sprzętów, na których się pojawiają. Z pewnością nie zabrakło pieniędzy na reklamę. Mimo tego Gears of War: Judgement znalazło w pierwszym miesiącu sprzedaży, w USA, tylko 425 000 nabywców,  natomiast God of War: Ascention 360 000. W analogicznym okresie po premierze Gears of Wars 3 znalazło się w rękach ponad 2 milionów osób, natomiast God of War 3 w rękach 1,1 miliona graczy.

Dlaczego porządnie zrobione gry, reprezentujące silne serie, za którymi stoją studia, które są bardzo blisko producenta konsol, tak bardzo zawiodły?

Jak widać, nawet najbardziej ukochane marki po pewnym czasie zaczynają nużyć, jeżeli nie pojawiają się żadne sensowne zmiany. Gears of War zadebiutowało jako gra niemalże rewolucyjna (system osłon!), na myśl o której posiadacze innych platform zielenieli z zazdrości. God of War lśniło graficznie, oferując soczystą i energiczną „naparzankę”. Problem w tym, że czwarta część każdej z serii prezentuje się bardzo podobnie, niemalże identycznie, co pierwsza. Oczywiście w kwestii rozgrywki, grafika poszła nieco do przodu.

Druga sprawa. Jeżeli producent chce sprzedawać w kółko to samo, to musi się upewnić, że jest to produkt NAJWYŻSZEJ jakości i zbiera on równe oceny.  Najnowszy God of War ma w tej chwili Metascore na poziomie 80/100, podczas gdy poprzednie gry z serii nie schodziły poniżej 90/100. Gears of War: Judgement to 79/100. Podobnie jak w przypadku konkurencyjnej serii, to pierwszy przypadek w których oceny schodzą poniżej 90/100. W takim przypadku potencjalny klient dochodzi do wniosku, że dana produkcja jest „wyjątkiem, który potwierdza regułę”. Po co więc wydawać pieniądze na ewidentną pomyłkę?

Dlaczego seria Call of Duty tak dobrze się sprzedaje, pomimo tego, że zmiany są relatywnie niewielkie? Oczywiście jest wiele czynników, ale trzymanie równego poziomu, jest jednym z nich.