Motoryzacja

Hyundai Ioniq 6 już bez tajemnic, wygląda jak Porsche i ma zasięg Tesli

KP
Kamil Pieczonka
8

Hyundai Ioniq 6 został pokazany na pierwszych zdjęciach 2 tygodnie temu, a teraz Koreańczycy odkryli wszystkie karty. Po pierwszych komentarzach pojazd wzbudza sporo kontrowersji, ale wygląda na to, że będzie to jeden z ciekawszych modeli na rynku.

Hyundai Ioniq 6 już bez tajemnic

Przeglądając komentarze po prezentacji pierwszych zdjęć modelu Ioniq 6 trudno byłoby wieszczyć mu sukces. Większość z was uważa, że samochód wygląda pokracznie, że ma zaburzone proporcje, a w dodatku próbuje naśladować Porsche Taycana ;-). Coś w tym pewnie jest, ale inżynierowie Hyundaia zrobili to wszystko aby osiągnąć jak najlepsze parametry aerodynamiczne. Kształt nadwozia wynika głównie z chęci osiągnięcia jak najniższego współczynnika oporu powietrza i to poniekąd się udało, wartość tego wskaźnika to zaledwie 0,21, co plasuje Ioniqa 6 w ścisłej światowej czołówce aut produkcyjnych. Dzięki temu korzystając z większego akumulatora o pojemności 77,4 kWh będzie on w stanie przejechać nawet 610 km, więcej niż Tesla Model 3 Long Range (75 kWh).

Hyundai szacuje efektywność swojego napędu na 14 kWh/100 km, co oznacza, że nawet z mniejszym pakietem baterii o pojemności 58 kWh, będzie on w stanie przejechać nieco ponad 400 km. Dla porównania model Ioniq 5 korzystający z tej samej platformy E-GMP, ale będący SUVem, z większym pakietem baterii przejedzie tylko 481 km, czyli blisko 130 km mniej niż Ioniq 6. Postęp jest więc widoczny gołym okiem. W podstawowej wersji dostajemy napęd na tylną oś, którą napędza silnik o mocy 218 KM, więc nie będzie to wcale wolne auto. Pojawi się też model z napędem na 4 koła i mocą 325 KM, który pierwszą setkę ma osiągnąć w nieco ponad 5 sekund. W przyszłości planowana jest też sportowa wersja Ioniq 6 N, która może korzystać z zestawu silników, który znamy już z modelu Kia EV6 o mocy ponad 500 KM. Baterie można ładować z mocą nawet 350 kW (800V) co pozwala odzyskać 80% energii w niespełna 20 minut.

A wracając do wyglądu, to moim zdaniem Hyundai Ioniq 6 prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Owszem można tutaj dopatrzyć się pewnie małej inspiracji Porsche, ale czy to źle? Auto z pewnością będzie wyróżniać się na drodze i przyciągać wzrok, w czym wydatnie pomogą nietuzinkowe światła z przodu i z tyłu, czy właśnie kształt nadwozia. Paradoksalnie największym problemem tego modelu może być bagażnik. Ioniq 6 to tradycyjny sedan, co oznacza, że otwór bagażnika jest bardzo mały i przez to nie jest zbyt funkcjonalny. Nie wiemy jeszcze jaką pojemność będzie miał "kufer", ale raczej nie będzie to auto dla rodzin z małymi dziećmi. Za to pasażerowie nie powinny narzekać, Ioniq 6 ma 485,5 cm długości, 188 cm szerokości i aż 295 cm rozstawu osi, co sprawia, że miejsca na tylnej kanapie, nawet mimo opadającego dachu jest całkiem sporo.

Hyundai Ioniq 6 - przyjemne wnętrze

Design wnętrza również jest bardzo odważny i nowoczesny, choć bardzo też podobny do tego co dostajemy w modelu Ioniq 5. Przed kierowcą mamy dwa wyświetlacze o przekątnej 12 cali (ten po prawej jest dotykowy) zabudowane za jednolitym szkłem, a całości dopełnia bardzo skromna deska rozdzielcza. Część przycisków na niej jest fizyczna, a część dotykowa, ale do tego powinniśmy się już przyzwyczaić. Całkiem ciekawie prezentuje się też tunel środkowy, na który przeniesiono chociażby przyciski do sterowania bocznymi szybami. Na drzwiach ograniczono przyciski do minimum, jest za to nastrojowe podświetlenie RGB, które adaptuje się do trybu jazdy, a nawet szybkości z jaką jedziemy.

Hyundai Ioniq 6 jest bez wątpienia czymś nowym, powiewem świeżości na rynku, który powoli robił się nudny. Czy się przyjmie? O tym przekonamy się za kilka miesięcy gdy trafi do sprzedaży. Koreańczycy byli bardzo odważni przy jego projektowaniu i to powinno im wyjść na dobre, szczególnie, że mamy tutaj sporo gadżetów, jak chociażby kamery zamiast bocznych lusterek (ale tylko w najwyższej wersji wyposażenia), czy system EV Performance Tune-up pozwalający na ustawienie pod własne preferencje czułości układu kierowniczego i pedału przyśpieszenia. Pierwsze jazdy tym modelem zapowiadają się bardzo ciekawie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu