Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Motoryzacja

Hybrydowy(!) Jeep Compass 4xe oraz Wrangler 4xe – czy elektryfikacja to dobry pomysł w samochodach uterenowionych/terenowych?

TN
Tomasz Niechaj
33

Jeep Compass 4xe to hybryda Plug-In, podobnie jak Jeep Wrangler 4xe… Ikona samochodów terenowych hybrydą? Tak! Do tego Wrangler 4xe oferuje aż 280 kW (380 KM) mocy i maksymalny moment obrotowy 637 Nm – to obecnie najmocniejszy Wrangler w europejskiej ofercie Jeepa. Podczas polskiej premiery tych samochodów mieliśmy okazję wypróbować je także na bezdrożach, jak i na torze offroadowym.

Dopisek „4xe” wskazuje na napęd hybrydowy samochodów marki Jeep. Tego typu napęd otrzymał już Renegade 4xc, a także Compass 4xe – bazuję one na niemalże identycznym rozwiązaniu, które omówię szerzej w dalszej części. W ich przypadku napęd hybrydowy niekoniecznie dziwi, bo są to jednak auta bardziej do codziennego użytku na asfalcie, niż do przedzierania się po bezdrożach – choć nie znaczy to, że tego nie potrafią. Całkowitą nowością jest Jeep Wrangler 4xe, który jest powszechnie znany ze swoich wyśmienitych właściwości terenowych. Stąd też rodzi się pytanie czy w jego przypadku hybryda ma sens, a także jak się sprawuje?

Jeep Compass 4xe

Hybrydowy Jeep Compass 4xe, którym jeździliśmy to model odświeżony, co widać szczególnie w środku. W telegraficznym skrócie: nowy system inforozrywki, w pełni wirtualny zestaw wskaźników kierowcy, dużo szerszy pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, a także nowe, bardziej praktyczne wnętrze z lepszej jakości wykończeniem. Jakość materiałów jest naprawdę dobra i większość elementów jest nie tylko miękka, ale też przyjemna w dotyku.

Napęd hybrydowy typu Plug-In zastosowany w Jeep Compass 4xe 2021 bazuje na czterocylindrowym, benzynowym silniku 1.3 l napędzającym koła przednie, jednostce elektrycznej, która daje napęd kołom tylnym, a także akumulatorowi o pojemności 11,4 kWh. Cały zestaw oferuje, zależnie od wersji, 190 lub 240 KM mocy, co wynika z różnych parametrów jednostki spalinowej: 130 lub 180 KM. Tylny silnik elektryczny zawsze ma moc 44 kW (60 KM). Producent deklaruje, że w trybie czysto elektrycznym Jeep Compass 4xe jest w stanie przejechać do 54 km, co wydaje się osiągalne, choć nie będzie to zadanie łatwe – Renegade 4xe dał radę w moim teście przejechać 53 km, a ma ten sam napęd i zestaw akumulatorów.

Podczas krótkiej jazdy zapoznawczej Jeep Compass 4xe okazał się samochodem z całkiem komfortowym zawieszeniem. Podczas spokojnej jazdy napęd działał przewidywalnie i skutecznie. Po zjeździe z asfaltu na leśną, piaszczysto-błotną drogę napęd zarówno w trybie automatycznym czy sportowym nie wykazywał żadnego nieprzewidywalnego zachowania. Piszę o tym, gdyż zastosowany napęd hybrydowy – bez wału napędowego pomiędzy osiami – może rodzić wątpliwości co do skuteczności działania, szczególnie w trudniejszych warunkach. Elektronika dobrze żonglowała źródłami napędu, tak by móc bardzo żwawo ruszyć na piaszczystym podłożu zamiatając delikatnie tyłem :)

Oczywiście zaledwie 60 KM na tylnej osi nie pozwoli na jazdę bokami na przyczepnym asfalcie, ale nie do tego Jeep Compass został stworzony.

Cechą wspólną dla Compassa 4xe i Renegade 4xe jest bardzo gładkie włączanie silnika spalinowego (np. po głębszym wciśnięciu pedału gazu). To efekt zastosowania bardzo mocnej jednostki elektrycznej służącej za alternator, rozrusznik, a także generator prądu dla akumulatorów (w sytuacji ich skrajnego wyczerpania). Skrzynia biegów generalnie bardzo dobrze dobiera przełożenia, choć zdarza się jej szarpnąć podczas ostatniego etapu hamowania.

Oczywiście w trakcie pierwszych jazd próbnych nie miałem okazji sprawdzić układu napędowego Jeepa Compassa 4xe w różnych warunkach, ale podczas wspomnianych przepraw leśnymi drogami nie wydał się mi on za słaby. Nie ma jednak wątpliwości, że nie jest to samochód którego moglibyśmy określić jako „bardzo szybki”. Czas przyspieszenia do 100 km/h w wersji 190-konnej wynosić ma 7,9 s, zaś 240-konnej 7,3 s.

Zużycie paliwa? Oczywiście nie miałem okazji tego sprawdzić w Compassie, ale Renegade 4xe uzyskał w mieście nieco powyżej 6 l/100 km i niecałe 8 l/100 km przy 120 km/h – obydwa pomiary z wyczerpanymi akumulatorami na starcie.

Jeep Compass 4xe w wersji 190 KM startuje od kwoty 185 700 zł.

Jeep Wrangler 4xe

To samo oznaczenie, ale kompletnie inny napęd. Hybrydowy Jeep Wrangler 4xe to zupełnie inne rozwiązanie w dziedzinie napędu. Silnik elektryczny został umieszczony pomiędzy jednostką spalinową (2.0 Turbo), a 8-stopniową skrzynią biegów. Tym samym napęd przenoszony jest zawsze za jej pośrednictwem i jest możliwość skorzystania z reduktora – niezależnie od trybu jazdy. Zestaw akumulatorów ma pojemność 17 kWh (umieszczone pod tylnymi siedzeniami), co ma zapewnić zasięg w trybie elektrycznym do 45 km. Cały zespół napędowy oferuje aż 380 KM i 637 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co ma przełożyć się na czas przyspieszenia do 100 km/h w około 6,4 s. Jednak nie o sprint do setki tutaj chodzi.

Podczas jazd próbnych mieliśmy okazję sprawdzić jak Jeep Wrangler 4xe zachowuje się na profesjonalnie przygotowanym torze offroadowym także w trybie elektrycznym. Czy 145 KM (tyle ma wspomniany silnik elektryczny zintegrowany ze skrzynią biegów) wystarczy do takich zabaw w dużej piaskownicy? Zdecydowanie tak: płynność z jaką Wrangler 4xe poruszał się po tym torze i jak sprawnie wdrapywał się pod wzniesienia była wprost imponująca, a przecież to jest ciężki samochód: około 2400 kg! Zaletą użycia jednostki elektrycznej jest też dostęp do stosunkowo dużej mocy od bardzo niskich obrotów. Nie trzeba czekać aż jednostka spalinowa, szczególnie jej turbina, wkręci się na wyższe obroty.

Jako mało doświadczony offroader skorzystałem z funkcji Selec-Speed Control, która działa trochę jak tempomat: za pomocą lewarka skrzyni biegów (jakbyśmy wybierali wyższe/niższe przełożenia) wskazujemy na docelową prędkość, z jaką mamy się poruszać i Jeep Wrangler 4xe po prostu ją utrzymywał niezależnie czy był akurat stromy zjazd czy podjazd. Oczywiście użycie pedału gazu bądź hamulca zawiesza chwilowo jego działanie.

Warto zwrócić uwagę, że hybrydowy Jeep Wrangler 4xe ma takie same właściwości terenowe jak jego odmiany z klasycznym układem napędowym: te same kąty natarcia, zejścia, rampowy, prześwit czy głębokość brodzenia (76 cm).

Czy taki hybrydowy i w pełni terenowy Jeep ma sens? Biorąc pod uwagę, że większość osób używa takiego auta także w mieście, to dla wielu klientów taka wersja może mieć dużo sensu, szczególnie że w terenie nie traci się praktycznie nic, a pod niektórymi względami wręcz się zyskuje.

Jeep Wrangler 4xe startuje od ceny 303 500 zł w specyfikacji Sahara.

Na koniec

Choć było to krótkie zapoznanie z hybrydowymi samochodami marki Jeep, to mam nadzieję, że niebawem będę miał możliwość szerszego przetestowania ich możliwości. Najbardziej interesujący jest z mojego punktu widzenia Jeep Compass i jego nowy zestaw systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy (m.in. Highway Assist). Spodziewajcie się też niebawem publikacji dotyczącej tego napędu hybrydowego na przykładzie Jeepa Renegade 4xe.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: