Felietony

Hulajnoga elektryczna - wypożyczona czy własna? Kiedy warto wydać pieniądze?

Tomasz Szwast
3

Hulajnoga elektryczna to bardzo wygodny środek transportu osobistego. Nikogo już nie dziwi fakt, że właśnie ten sposób poruszania się po mieście wybiera coraz to więcej osób. Czy dobrym pomysłem jest zakup własnej hulajnogi? Może wystarczy wypożyczać? Zastanówmy się.

Po raz kolejny na łamach Antywebu muszę przyznać, że hulajnoga elektryczna stała się jednym z moich ulubionych gadżetów elektronicznych. To bardzo wygodny, szybki i tani w eksploatacji środek transportu, dzięki któremu jestem w stanie dotrzeć niemal wszędzie tam, gdzie potrzebuję, oczywiście w ramach granic miasta (i zasięgu hulajnogi). Polubiłem ją do tego stopnia, że zdecydowałem się na własny egzemplarz. Co istotne, mój entuzjazm podziela również małżonka, która korzysta z niej równie chętnie, co ja. W moim przypadku okazało się, że zdecydowanie lepszym wyborem będzie zakup własnej, niż korzystanie z dostępnych w ramach wypożyczalni. Dlaczego właśnie tak? Przede wszystkim dlatego, że hulajnoga jest przez nas eksploatowana naprawdę intensywnie. Czy gdybyśmy korzystali z niej mniej, również zdecydowalibyśmy się na zakup? Raczej tak. W niniejszym materiale postaram się wyjaśnić dlaczego.

Niniejszym tekstem nie mam zamiaru krytykować wypożyczalni hulajnóg elektrycznych i ich modelu biznesowego. Wręcz przeciwnie, życzę im wszystkiego dobrego i tego, by ich biznes rozkwitał w bardzo szybkim tempie. Im więcej osób skorzysta z hulajnóg i pozostawi w domu samochód, tym lepiej dla środowiska. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że tego typu usługa wiąże się z szeregiem mankamentów i wcale nie mam tu na myśli hulajnóg porzuconych w trawach czy wręcz zrzuconych z mostu. Podobnie jak w przypadku samochodu usługa carsharingu ma sens tylko wtedy, gdy korzystamy z auta naprawdę rzadko, tak w przypadku hulajnogi z opcji wypożyczenia korzystałbym wyłącznie okazjonalnie. Dlaczego tak? Powód wydaje się oczywisty.

Hulajnoga elektryczna podbiła serca Polaków

Hulajnoga elektryczna na własność nie jest tania

Ile kosztuje typowa hulajnoga elektryczna, która sprawdzi się u absolutnej większości użytkowników domowych? Przyjmijmy, że jest to kwota około 2000 złotych. Cóż, tanio nie jest. Dysponując taką ilością gotówki możemy przecież pokusić się o zakup całkiem niezłego roweru, gdzie nie będzie nas ograniczała pojemność baterii. Tyle tylko, że jadąc na hulajnodze elektrycznej nie męczymy się praktycznie wcale, a rower wymaga pedałowania. To mimo wszystko pojazdy do nieco innych zastosowań.

Do kwoty przeznaczonej na zakup hulajnogi należy również doliczyć koszt energii elektrycznej, który poniesiemy każdorazowo, kiedy tylko hulajnoga zostanie podłączona do źródła zasilania. Na szczęście, mimo ostatnich podwyżek cen prądu, to wciąż wydatek praktycznie pomijalny. Hulajnoga elektryczna jest zdecydowanie tańszym środkiem lokomocji niż samochód, a nawet tańszym niż komunikacja zbiorowa.

Choć koszt hulajnogi elektrycznej na własność wydaje się być wysoki, podejdźmy do niego w nieco inny sposób. Załóżmy, że kupujemy hulajnogę wartą 2000 złotych i korzystamy z płatności ratalnej w promocji na 10 rat z RRSO 0%. Jak łatwo policzyć, przez 10 miesięcy będziemy musieli oddawać bankowi po 200 złotych. Kiedy podzielimy tę kwotę przez 30 okaże się, że dzienny koszt rat to zaledwie 6 złotych i 67 groszy. Porównajmy to z kosztem hulajnóg udostępnianych przez wypożyczalnie.

Praktyczność hulajnogi elektrycznej robi wrażenie

Za to wypożyczanie hulajnogi jest jeszcze droższe

Zgodnie z cennikiem dwóch operatorów wypożyczalni hulajnóg, którzy działają w moim mieście, koszt wypożyczenia tego typu sprzętu to 85 groszy za każdą minutę. W praktyce oznacza to, że wystarczy korzystać z hulajnogi przez 10 minut by nasze saldo konta uszczupliło się o 8 złotych i 50 groszy. Jeśli zestawimy ze sobą koszt zakupu własnej hulajnogi i koszt tej z wypożyczalni szybko okaże się, że nie jest to szczególnie opłacalna usługa. Z przedstawionych powyżej wyliczeń wynika, że dzienny koszt hulajnogi elektrycznej wartej 2000 złotych, spłacanej w dziesięciu nieoprocentowanych ratach wynosi 6,67 zł. Dla porównania, za 6,80 zł hulajnoga z wypożyczalni pozwoli cieszyć się sobą tylko przez 8 minut. To wyliczenie będzie jednak aktualne wyłącznie przez pierwszych 10 miesięcy. Później za hulajnogę stanowiącą naszą własność nie będziemy płacić już nic (pomijając koszt energii elektrycznej do jej ładowania), a za wypożyczanie nadal musielibyśmy płacić tyle, co wcześniej.

Biorąc pod uwagę powyższe podsumowanie kosztów, decyzja wydaje się oczywista. Chcesz cieszyć się możliwościami hulajnogi elektrycznej i korzystać z niej często i chętnie? Nie trać czasu i pieniędzy na wypożyczalnie i kup sobie własną. Wyjdziesz na tym zdecydowanie lepiej.

Ten model sugeruje, że warto postawić na własną

Mimo tego chętnych nie brakuje

Choć opłacalność wypożyczania hulajnogi elektrycznej jest dyskusyjna, chętnych do korzystania z tego typu usług nie brakuje. Jak wspomniałem wcześniej, sam pozostaję zwolennikiem tego typu rozwiązań, ponieważ w mojej opinii niosą one ze sobą wiele dobrego. Możliwość wypożyczenia hulajnogi najłatwiej docenić w obcym mieście, kiedy nie mamy przy sobie zarówno samochodu jak i własnej hulajnogi. Ten mały pojazd elektryczny pozwoli wówczas na sprawne przemieszczenie się z punktu A do B, dzięki czemu możemy zaoszczędzić wiele cennych minut, które musielibyśmy poświęcić na podróżowanie pieszo. Dodatkowo wciąż istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wypożyczenie hulajnogi okaże się tańsze od jazdy taksówką.

Kiedy do podróżujących dodamy osoby chcące przekonać się o możliwościach hulajnogi elektrycznej, a także te, które korzystają z tego środka transportu jedynie sporadycznie, uzbiera się całkiem pokaźna grupa klientów. Wniosek? Na rynku jest miejsce zarówno dla hulajnóg na własność, jak i tych do wypożyczenia. Trzeba jedynie realnie określić swoje zapotrzebowanie na korzystanie z tego środka lokomocji.

Wspólny wypad na hulajnogach? To świetny pomysł!

Które rozwiązanie jest wygodniejsze - własność czy wypożyczenie?

Wiemy już, że zakup hulajnogi na własność opłaca się znacznie bardziej niż korzystanie z usług wypożyczalni. Pora jednak odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytanie, a mianowicie które z tych dwóch rozwiązań jest wygodniejsze? Niestety, nie jest to takie proste i jednoznaczne. Jakie atuty ma hulajnoga z wypożyczalni? Przede wszystkim taki, że nie trzeba pamiętać o jej ładowaniu. W aplikacji sprawdzamy stan naładowania, wypożyczamy i jedziemy - to wszystko. Dodatkowo nie musimy zabierać jej ze sobą do sklepu czy do pracy. Wystarczy pozostawić ją w bezpiecznym miejscu na terenie strefy dostępności usługi i zakończyć wypożyczenie w aplikacji. Również nie musimy martwić się o to, czy ktoś nam taką hulajnogę ukradnie.

Jaka jest największa wada hulajnóg z wypożyczalni? Nie zawsze są pod ręką. Cóż, może się okazać również tak, że od najbliższej wolnej hulajnogi będzie nas dzieliło nawet kilkaset metrów. Może dodatkowy spacer nie potrwa szczególnie długo, jednak czasem właśnie te minuty mogą okazać się zbawienne. Wysiłek fizyczny wkładany w dotarcie do najbliższej wolnej hulajnogi pomińmy. Trzeba również pamiętać o tym, że z hulajnóg korzysta wiele osób, co oznacza, że te nie zawsze będą w idealnym stanie. Choć operatorzy robią wszystko, co w ich mocy, by hulajnogi były jak najlepiej zachowane i korzystało się z nich przyjemnie, niestety nie zawsze się udaje.

Największy atut hulajnogi na własność? Hulajnoga elektryczna na własność po prostu jest. Jest i  nikt nigdy nam jej nie zabierze, chyba że złodziej, który może ją ukraść, o ile odpowiednio jej nie zabezpieczymy. O konieczności pamiętania o ładowaniu już wspominałem, nie wspomniałem jednak o innych czynnościach obsługowych, takich jak utrzymywanie pojazdu w czystości, pompowanie kół czy serwisowanie w razie awarii. Dodatkowo może zaistnieć sytuacja, że hulajnogę elektryczną trzeba będzie przenieść z miejsca na miejsce. Choć około 20 kilogramów masy własnej to nie jest dużo, jednak dla niektórych osób może być to uciążliwe.

Którą hulajnogę wybrać?

Jak widać na powyższych przykładach, zarówno hulajnoga do wypożyczenia jak i ta na własność mają swoje niekwestionowane atuty i mankamenty. Którą z  nich wybrać, jeśli pominiemy kwestię ceny? Mimo szeregu wad, co własność, to własność. Fakt, że hulajnoga znajduje się zawsze pod ręką i nie korzysta z niej nikt inny to coś, za co warto zapłacić. W dodatku w sytuacji, kiedy to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za stan techniczny użytkowanego pojazdu, możemy poczuć się zdecydowanie bardziej komfortowo i bezpiecznie. Skoro wiemy, że wszystko sprawdziliśmy i jest w porządku, możemy swobodnie oddawać się przyjemności z jazdy.

Nie ukrywam, że ciekawią mnie również Wasze opinie na temat hulajnóg elektrycznych. Czy hulajnoga elektryczna jest dla Was sprzętem, w który zainwestowaliście, czy może preferujecie korzystanie z wypożyczalni? Jakie macie doświadczenia z hulajnogami, które stoją wzdłuż ulic i ścieżek czekając na wypożyczenie? Sekcja komentarzy należy do Was.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu