Mobile

Huawei podwaja klientom pamięć w smartfonach. Jest jednak jeden haczyk

Krzysztof Rojek
1

Huawei chce przyciągnąć ludzi do swoich sklepów, dlatego oferuje im możliwość podwojenia swojej pamięci wewnętrznej za niewielką opłatą. Niestety - tylko w Chinach.

Nie będzie ujawnieniem wielkiej tajemnicy, że jeżeli chodzi o smartfony, Huawei traci na praktycznie wszystkich frontach. Jego sprzedaż pikuje nie tylko w Europie, ale także - w rodzimych Chinach, gdzie z fotela lidera zepchnęło go Oppo. Mówi się, że w ciągu 2021 sprzedaż smartfonów spadła aż o ponad 80 proc. Dla wielu byłby to cios, po którym raczej by się nie podnieśli i wybraliby drogę, którą poszło LG, czyli zamknięcie nierentownych działów. Huawei jednak w dalszym ciągu walczy, licząc na to, że będzie w stanie zaoferować klientom coś, co przyciągnie ich do salonów firmowych, a także - skusi do dalszego używania smartfonów tej marki i nie zmieniania ich na produkt konkurencji.

Na co wpadł Huawei? Będzie wymieniał moduły pamięci wewnętrznej na większe

Co jest najczęstszym powodem wymiany smartfona na nowy? Słaba bateria? Niedostateczna wydajność? Jakość zdjęć odstająca od konkurencji? Cóż, według Huawei jest to... kończące się miejsce w pamięci wewnętrznej. Dlatego też firma uruchomiła akcję nazwaną "Internal Storage Upgrade Solution" dzięki któremu, jeżeli kończy nam się miejsce w pamięci ROM możemy za opłatą oddać swój smartfon do Huawei, a firma podwoi nam ilość miejsca wewnątrz telefonu (np. ze 128 GB na 256 GB). A raczej - moglibyśmy, gdyby oferta nie była (póki co) dostępna tylko w Chinach.

Z jednej strony, takie akcje na pewno są godne pochwały i w sumie nawet chętnie widziałbym je u takich producentów jak Samsung czy Xiaomi. Skoro jest to możliwe w Huawei'ach - jest to możliwe wszędzie. Nie mogę opędzić się jednak od myśli, że w tym wypadku nie jest to podyktowane dobrymi chęciami czy dbałością o ekologię, ale chęcią ściągnięcia większej liczby ludzi do salonów, by ci zapoznali się z najnowszą ofertą, a także - by Huawei'e były smartfonami które wciąż często widzi się "na ulicy". Pamiętajmy, że jeżeli chodzi o pamięć wewnętrzną, to Huawei kilka lat temu sam pod sobą wykopał dołek w postaci przejścia na karty NanoMemory - standard którego nie używa nikt inny.

Czy taki ruch pomoże Huawei? Cóż, patrząc na to, że firma wciąż wypuszcza nowe smartfony i to raczej z wyższej półki, na pewno nie cierpi ona na brak gotówki. Z drugiej strony jednak, Stany Zjednoczone, czyli prowodyr tej sytuacji, nie odpuszczają.

Co musiałby zrobić Huawei by zachęcić was do zakupu smartfona?

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu