41

Naprawdę fajny ten Huawei Mac… MateBook 14 – recenzja

Huawei wrócił z nową wersją swojego 14-calowego laptopa i nie zamierza odpuścić konkurencji z tego samego podwórka, ani z ogródka obok. Tegoroczny Huawei Matebook 14 ma naprawdę sporo do zaoferowania, ale zainteresowani nim będą użytkownicy z konkretnymi potrzebami.

Pierwsze spojrzenie na MateBooka 14 z zewnątrz oraz po otwarciu pokrywy przywodzi na myśl laptopy konkurencyjnej firmy z Cupertino. Tego podobieństwa i źródła inspiracji nie da się przeoczyć, bo chodzi o ogólną bryłę laptopa oraz wiele elementów wykończenia pod względem stylistycznym. Producenci nie zdecydowali się na takie same materiały, do niektórych spraw podeszli nieco inaczej, ale jestem skłonny napisać, że jeśli ktoś myśli o takim tworze dla siebie jak “MacBook z Windowsem”, to MateBook 14 będzie jednym z najlepszych kierunków.

Oto Huawei Mac… MateBook 14

Aluminiowa konstrukcja jest smukła i lekka – mierzy 307.5mm × 223.8mm × 15.9mm i waży około 1,5 kg. Testowany egzemplarz trafił do mnie w kolorze Space Grey. Jej kształty, nieco ostre, ale z zaokrąglonymi krawędziami sprawiają, że w niektórych sytuacjach można by pomylić ten komputer z kilkoma innymi modelami. Nie należy rozpatrywać tego jednak w kategorii wady, a raczej zalety, bo takie wymiary i bryła sprawiają, że komputer wygląda elegancko, jest wygodny w przenoszeniu i korzysta się z niego naprawdę przyjemnie. W dodatku, pomyślano o takim detalu, jak delikatne wcięcie w obudowie pozwalające wygodnie unosić pokrywę – co ciekawe, nie dokonał tego nawet Microsoft w swoim Surface Laptopie.

W tak kompaktowej obudowie udało się zmieścić 14-calowy ekran, który otoczony jest smukłą, bo mierzącą zaledwie około 4,6 mm ramką z trzech stron. Odstępstwem jest jedynie dolna krawędź przy zawiasach, gdzie widnieje logo producenta. To wszystko skutkuje jednak nietypowym umiejscowieniem kamerki internetowej, która nie zmieściła się w pokrywie laptopa. To pozwoliło uczynić ją jeszcze smuklejszą, ale następstwo może nie spodobać się niektórym użytkownikom.

Co z tą kamerką?

Kamerka znalazła się bowiem na wysokości klawiatury – została ukryta za pomocą mechanizmu przypominającego z zewnątrz jeden z klawiszy. Umieszczono go w górnym rzędzie klawiszy funkcyjnych i przy pierwszym spotkaniu można jej w ogóle nie zauważyć. Wciśnięcie przycisku sprawia, że kamerka wychyla się i spogląda na nas pod pewnym kątem. W efekcie nasi rozmówcy online mają dość dziwną perspektywę, gdy na nas patrzą, ponieważ zazwyczaj kamerki znajdują się ponad ekranem, mniej więcej na wysokości wzroku, i nawet jeśli nie patrzymy bezpośrednio w nią, to wideorozmowy są bardziej naturalne.

W tym przypadku sytuacja jest dość skomplikowana, bo niektórzy odnoszą wrażenie, że rozmawiamy z nimi za pomocą smartfona opartego o cokolwiek zaraz obok laptopa. Dla przeciwwagi, ruchomy mechanizm pozwala fizycznie uniemożliwić skorzystanie z kamerki – przez hakera czy zainstalowane aplikacje bez naszej wiedzy. Sądziłem, że do tego rozwiązania zdołam się przyzwyczaić, ale moje spojrzenie naturalnie wędruje na ekran w okolice okienka z rozmówcą, więc zawsze będę wyglądał nienaturalnie w trakcie wideoczatów. Aha, to nadal jest kamerka o rozdzielczości 720p, a mamy 2021 rok…

Czytnik odcisku palca, klawiatura i touchpad

Do pozostałych elementów znajdujących się na klawiaturze trudno mi się jednak przyczepić. Znajdujący się po prawej stronie włącznik pełni też rolę czytnika odcisku palca i współpracuje z Windows Hello chroniąc nie tylko nasze konto w systemie, ale także hasła w przeglądarkach i menadżerach. Sama klawiatura odrobinę odbiega od tego, co znajdziemy w MacBookach, mimo że wizualnie jest do niej bardzo podobna. Klawisze w Huawei Matebook 14 są zdecydowanie przyjemniejsze w dotyku, sprawiają wręcz wrażenie miękkich. Jest to jednak ich atut, ponieważ wprowadzanie naprawdę dużej ilości tekstu nie będzie prowadziło do jakiegokolwiek dyskomfortu. Klawiatura jest cicha, a klawisze mają wystarczającą wysokość i skok, by można było odczuć wciskanie każdego z nich z osobna. Jest to jedna z najprzyjemniejszych klawiatur, z jakimi miałem do tej pory do czynienia.

Podobne wrażenia wywołuje touchpad, który sprawuje się naprawdę dobrze na miarę swoich możliwości. Wciąż będę bowiem wytykał producentom sprzętu z Windowsem, że nie decydują się na skorzystanie z gładzików jak te w MacBookach, gdzie nie używa się mechanicznych elementów, lecz płytki dotykowej z silnikiem haptycznym. Nie jestem fanem  ruchomych i klikających touchpadów, nawet jeśli są prawie bezgłośne, wygodne i niezawodne. Skoro Huawei zdołał przenieść do swojego produktu tak wiele innych dobrych rozwiązań, to haptyczny gładzik w komputerze za takie pieniądze wydaje się formalnością.

Ekran, który powinien częściej gościć w laptopach

Zerkając ponad klawiaturą na ekran od razu zauważymy, że nie jest to wyświetlacz jak w wielu innych komputerach. Tutaj Huawei podjął najwłaściwszą decyzję z możliwych i wybrał proporcje ekranu 3:2, których jestem ogromnym zwolennikiem. To prawda – przy oglądaniu filmów i seriali będziemy często mieć czarne paski u dołu i u góry ekranu, ale praca z tekstem, grafiką, dokumentami, prezentacjami czy w ogóle dzielenie ekranu pomiędzy dwie aplikacje jest nieporównywalnie wygodniejsza. Sam wyświetlacz pokrywa 90% panelu i oferuje rozdzielczość 2160 na 1440 pikseli, co uznaję za świetny kompromis pomiędzy typowym 1080p a 4K. Kąty widzenia określane są na 178 stopni i faktycznie nawet przy większym wychyleniu zawartość ekranu jest nadal czytelna.

Wykonany w technologii IPS wyświetlacz oferuje 100% pokrycie palety sRGB, a maksymalna jasność jaką osiąga wynosi 300 nitów. To, oczywiście, ekran dotykowy, więc część zadań można wykonać szybciej, wygodniej i bardziej naturalnie. Co do jakości samego wyświetlacza, to nie udało mi się znaleźć poważnych wad, które wpływałyby na codzienną pracę z laptopem. Taka specyfikacja zapewnia bardzo wyraźny, czytelny, dobrze nasycony i jasny ekran, a jedynym mankamentem może być odblaskowa matryca, która sprawia, że w bardzo jasny dzień praca w ogrodzie czy na tarasie będzie wymagać lekkiej gimnastyki, by uniknąć odbić.

Wydajność i czas pracy

Komputer wyposażono we wszystkie podstawowe komponenty, bo oferuje dwa porty USB 3.2, jedno USB-C (niestety nie Thunderbolt), HDMI, a także złącze słuchawkowe z obsługą mikrofonu. Całość uzupełniają moduły bezprzewodowej łączności Bluetooth 5.1 i Wi-Fi 6 (2×2 MIMO). Wewnątrz znalazł się procesor Intel® CoreTM i5-1135G7 wspierany przez układ Iris® Xe Graphics, który do mało wymagających tytułów będzie wystarczający, ale nie zamienicie Huawei Matebooka 14 w laptopa do grania.

Do dyspozycji mamy 16 GB pamięci RAM i 512 GB dysku SSD (domyślnie przygotowane są dwie partycje, pierwsza z nich dedykowana systemowi oferuje około 100 GB, resztę przyporządkowano drugiej partycji). W trakcie pracy w przeglądarkach internetowych (często Opera, Edge i Chrome jednocześnie), aplikacjach biurowych i z komuniaktorami w tle, nie doświadczyłem problemów z wydajnością czy chłodzeniem – maszyna pozostawała raczej bezgłośna, choć przy aktualnych upałach dość szybko łapała temperaturę odczuwalną w niektórych partiach obudowy. Na szczęście nie tam, gdzie spoczywają nasze nadgarstki, więc nie obniżyło to komfortu pracy.

Złącze USB-C, o którym wspomniałem, to także port ładowania w Huawei MateBooku 14. Producent dołącza w zestawie ładowarkę z tym portem o mocy 65 W oraz odpowiedni przewód, a taki zestaw może posłużyć także do ładowania smartfonów. Pojemność akumulatora w laptopie wynosi 56 Wh, co przy takiej specyfikacji przełożyć ma się na nawet 11 godzin pracy przy odtwarzaniu filmu w 1080p. W moich codziennych testach komputer był w stanie działać bez ładowarki nawet przez 9 godzin, co osiągałem w mało laboratoryjnych, ale praktycznych okolicznościach, czyli przy zróżnicowanym obciążeniu, jasności ekranu i wykonywanych działań. Nie zostawiłbym ładowarki jadąc wyjeżdżając na cały weekend, ale na czas pracy w biurze o ładowarce możecie zapomnieć.

Inspiracja Huaweia jest oczywista, ale czy to źle?

Huawei MateBook 14 to jeden z ciekawszych komputerów, z jakimi się spotkałem w ostatnim czasie. Wszystko dlatego, że sprawia on wrażenie, jakbym go znał już na wylot zanim po raz pierwszy z niego skorzystałem, a mimo to potrafił mnie zaskoczyć kilkoma rozwiązaniami. Na plus na pewno zaliczam inspirowaną konkurencją konstrukcję, proporcje i jakość ekranu, zestaw portów i ogólną ergonomikę, ale trudno mi przejść obojętnie obok decyzji z kamerką internetową i brakiem postępu w niektórych obszarach (touchpad). Za opisywany komputer przyszłoby nam zapłacić minimum 4999 zł, co wydaje się w miarę rozsądną kwotą pod względem stosunku ceny do jakości, bo jest to laptop naprawdę uniwersalny i wszechstronny, a przy okazji elegancki i rzeczywiście mobilny.

Huawei MateBook 14 2021 – plusy i minusy

+ proporcje i jakość ekranu
+ wygodna podświetlana klawiatura
+ niezła jakość dźwięku z wbudowanych głośników
+ czas pracy na jednym ładowaniu

+ – wtórna, ale sprawdzona konstrukcja

– umiejscowienie i jakość obrazu z kamerki internetowej
– klasyczny touchpad