3

Huawei Mate 20 będzie milowym krokiem dla tego producenta. Podkreśli wielkość firmy

Huawei Mate 20
Seria Mate jest dla Huawei tym czym Galaxy Note dla Samsunga. Oznacza to najbardziej prestiżową linię smartfonów, od której wymaga się zawsze więcej. Czy kolejna jej generacja zdoła spełnić pokładane w niej nadzieje?

Huawei Mate 20 i 20 Pro – nowa era flagowców

Premiera dwójki high-endów jest spodziewana na październik. Na pewno producent zorganizuje dla nich osobną konferencję, na której to pokaże swoje topowe produkty. Tym razem różnice między Mate 20, a wersję Pro będą bardziej widoczne.

Warto tu wspomnieć, że Mate 20 Pro ma dysponować już 6,9-calowym ekranem OLED produkcji Samsunga. Sprzęt tworzony do pracy, więc duży panel wydaje się być całkiem przemyślanym rozwiązaniem, choć z pewnością to odstraszy od zakupu liczną grupę użytkowników. Również uważam, że są pewne granice w kwestii zwiększania telefonów.

Huawei Mate 20

Dla takich klientów pozostanie właśnie zwykły Huawei Mate 20. Będzie nie tylko słabszy, ale również mniejszy. Warto wspomnieć, że wokół ekranu prawie w ogóle nie będzie ramek, natomiast wcięcia tutaj nie spotkamy. Szczególnie cieszy mnie brak zbędnej wysepki, która w sumie nie niesie ze sobą szczególnych korzyści. Inna sprawa, czy używanie takiego urządzenia z samym wyświetlaczem z przodu będzie ergonomiczne.

Chiński pokaz możliwości

Jeżeli chodzi o aparat, to tylko wariant Pro doczeka się potrójnego aparatu, podczas gdy standardowa wersja będzie musiała zadowolić się „tylko” podwójnym. Do tego najpewniej ultradźwiękowy skaner linii papilarnych również będzie tylko w wyższej konfiguracji. Można jednak jeszcze mieć nadzieję, że firma zaimplementuje co nieco z najlepszych technologii również do mniejszego modelu.

Pewne jest zastosowanie procesora Kirin 980, produkowanego w procesie litograficznym 7 nanometrów. Niestety, nadchodzący duet nie będzie wspierał łączności 5G, na co wskazywało wcześniejsze wieści. Osobiście jednak widzę w tej dwójce genialne modele, które podniosą poprzeczkę rywalom i udowodnią, że chińska firma potrafi robić modele na poziomie Samsunga i Apple. W końcu z generacji na generacje robią oni znakomite postępy. Może nawet w kwestii jakości zdjęć już nie będzie w ogóle na co narzekać?

źródło: WCCF Tech