28

O tym jak Huawei próbuje zrobić w konia USA

Futurewei to firma osadzona w Stanach Zjednoczonych (ma swoje oddziały w Dolinie Krzemowej, Seattle, Dallas i Chicago), która bardzo mocno współpracuje z uniwersytetami w tym kraju. Najważniejsze ośrodki badawcze bardzo chętnie współpracowały z Chińczykami, którzy sypali w stronę uczelni pieniędzmi na rozwój oraz badania. Jednak w momencie, gdy Huawei oficjalnie popadł w niełaskę, podmioty akademickie […]

Futurewei to firma osadzona w Stanach Zjednoczonych (ma swoje oddziały w Dolinie Krzemowej, Seattle, Dallas i Chicago), która bardzo mocno współpracuje z uniwersytetami w tym kraju. Najważniejsze ośrodki badawcze bardzo chętnie współpracowały z Chińczykami, którzy sypali w stronę uczelni pieniędzmi na rozwój oraz badania. Jednak w momencie, gdy Huawei oficjalnie popadł w niełaskę, podmioty akademickie zdecydowały się na albo ograniczenie albo zerwanie stosunków z Futurewei. W trakcie działalności podmiotu udało mu się wprowadzić w amerykańskim urzędzie patentowym aż 2000 patentów.

Futurewei uniezależnia się tylko w aspekcie formalnym – nie trzeba być geniuszem, aby uzmysłowić sobie, że stosunki między podmiotem badawczym a „firmą-matką” w dalszym ciągu będą bardzo bliskie. Futurewei podjął już bardzo poważne kroki, które mają świadczyć za tym, iż stosunki z Huawei bardzo mocno się rozluźniły:

  • Wszyscy pracownicy Huawei zostali odesłani do domu, w Futurewei nie ma już żadnej osoby powiązanej z firmą – matką
  • Wdrożono nowe oprogramowanie, do którego dostęp ma tylko Futurewei
  • Futurewei podjął kroki również w kontekście komunikacji. Oficjalne materiały podmiotu nie zawierają już w sobie żadnego brandingu Huawei
Huawei Futurewei

Mimo wszystko, ośrodki badawcze podchodzą bardzo ostrożnie do Futurwei

Futurewei w poprzednich latach był firmą tak zależną od Huawei, że pracownicy tego podmiotu sami mówili o sobie „jesteśmy zatrudnieni w Huawei”. Związek był tak silny, że opisywane przez nas przedsiębiorstwo nie miało nawet własnej strony internetowej, a każdy kojarzy ją głównie z bardzo bliskiego powiązania z chińskim gigantem. Kroki podjęte ku uniezależnieniu się od Huawei mogą pomóc jedynie formalnie – w dalszym ciągu chyba nikt nie ma złudzeń co do tego, kto jest mocodawcą Futurewei i co się za tym kryje.

Z tego względu uniwersytety, ośrodki badawcze w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu są niezwykle ostrożne w podejmowaniu jakiejkolwiek współpracy z Futurewei. Co więcej, m. in. Uniwersytet w Berkeley zdecydował się nie przyjmować żadnych pieniędzy na badania, a także zakończyć wszelkie stosunki.

Dla amerykańskich podmiotów wszystko, co kojarzy się z Huawei jest uznawane za podejrzane z urzędu i trudno będzie Chińczykom odbudować zaufanie. Mimo wszystko bardzo zastanawia mnie i jednocześnie ciekawi fakt, iż Huawei zdaje się nie robić sobie nic z tej sytuacji. W dalszym ciągu promuje swoje rozwiązania, działa tak jakby tego problemu nigdy nie było. Co będzie dalej?