1

Gdzie trzech się bije, tam… Huawei korzysta. Chińczycy dadzą radę w segmencie WP8?

Wielkimi krokami zbliżamy się do wypuszczenia na rynek pierwszej fali smartfonów z platformą Windows Phone 8 i już zaczynają się dyskusje na temat ewentualnej wojny cenowej w tym sektorze. Wiele osób spodziewa się tego, że HTC i Samsung zdecydują się na agresywna politykę cenową, ponieważ są w dużo lepszej sytuacji niż Nokia i mogą sobie […]

Wielkimi krokami zbliżamy się do wypuszczenia na rynek pierwszej fali smartfonów z platformą Windows Phone 8 i już zaczynają się dyskusje na temat ewentualnej wojny cenowej w tym sektorze. Wiele osób spodziewa się tego, że HTC i Samsung zdecydują się na agresywna politykę cenową, ponieważ są w dużo lepszej sytuacji niż Nokia i mogą sobie pozwolić na takie zagrania, by osłabić konkurenta. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby wszystkie te firmy pogodził inny gracz – Huawei.

Jeżeli potwierdzą się wszystkie plotki, to za model HTC 8X trzeba będzie zapłacić 500-600 dolarów, Ativ S ze stajni Samsunga to już wydatek rzędu 700 dolarów, a smartfony Lumia 920 i Lumia 820 powinny kosztować odpowiednio 800 i 600 dolarów. I tu pojawia się firma Huawei ze swoim smartfonem Ascend W1. Oficjalnie produkt nie istnieje, ale wszyscy już wiedzą jak wygląda (a wyglądem przypomina trochę słuchawki konkurencji – kanciaste kształty i jaskrawe kolory ewidentnie są w modzie) i co znajdzie się na jego pokładzie.

Smartfon Huawei doczekał się podobno 4-calowego wyświetlacza (rozdzielczość 800×480 pikseli), dwurdzeniowego procesora o taktowaniu 1,2 GHz oraz 512 MB pamięci operacyjnej. Producent zdecydował się również na dwie kamery (główna 5 Mpix, przednia 0,3 Mpix), 4 GB pamięci wbudowanej i baterię o pojemności 2000 mAh. Model miałby być dostępny w czterech wersjach kolorystycznych (biała, czarna, różowa, niebieska).

Po lekturze specyfikacji można powiedzieć: „szału nie ma – przecież konkurencja oferuje dużo lepsze urządzenia”. Może i faktycznie zastosowano w nich inne podzespoły, ale w przypadku Huawei wielkim atutem powinna być cena. Prawdopodobnie wyniesie ona od 300 do 350 dolarów, a to dla sporej rzeszy klientów może być najmocniejszy argument. Pojawią się oczywiście głosy, iż parametry i cena to tylko część rzeczy, na które należy zwrócić uwagę przed zakupem. Jest też np. jakość produktu, a w tym wypadku Huawei odstaje od wcześniej wymienionych korporacji.

Jeszcze niedawno byłaby to słuszna uwaga, ale teraz prawdopodobnie nie będzie ona miała aż tak dużego znaczenia. Po pierwsze dlatego, że Huawei poprawia cały czas jakość swojego sprzętu, a po drugie, zmienia się podejście samych klientów do tej kwestii – teraz nie kupują już oni smartfonu na długie lata i zdają sobie sprawę z tego, że w relatywnie bliskiej przyszłości zdecydują się na coś nowego. A skoro tak, to po co przepłacać?

Więcej szczegółów na temat Ascend W1 poznamy prawdopodobnie w ostatnich dniach października (premierę przewidziano ponoć na 29 października – ostatni tydzień bieżącego miesiąca zapowiada się bardzo ciekawie). Jednocześnie w Sieci znaleźć można plotki, dotyczące jeszcze jednego modelu Huawei. Tym razem jest to przedstawiciel nowego segmentu rynku mobilnego – tabfonów.

Tabfony/Fablety znaleźć można w ofercie coraz większej liczby producentów i chiński koncern prawdopodobnie nie zamierza się wyłamywać z tego trendu. Co więcej, chcą chyba przyćmić konkurencję, ponieważ ich Ascend Mate ma być wyposażony w 6,1-calowy (!) wyświetlacz w rozdzielczość Full HD. Do tego 2 GB pamięci operacyjnej, czterordzeniowy procesor K3V3 (to konstrukcja chińskiego producenta) o taktowaniu 1,8 GHz oraz bateria o pojemności 4000 mAh. Prawdopodobnie i ten „smartfon” będzie się poważnie różnił od konkurencji pod względem ceny.

Huawei Ascend Mate wydaje się trochę dziwnym pomysłem (choć z drugiej strony sporo osób podobnie mówiło o Galaxy Note, a jednak sprzęt okazał się hitem), ale jest dowodem na to, że chiński gigant nie zamierza bezczynnie przyglądać się poczynaniom konkurencji. Jeszcze bardziej świadczy o tym wspomniana słuchawka z WP8 – podejrzewam, że w samej Polsce znalazłoby się wielu klientów zainteresowanych tym produktem. Może zatem Nokia, Samsung i HTC nie powinny się obawiać siebie nawzajem, lecz korporacji, na którą póki co chyba nie zwracają uwagi…

Źródło zdjęcia: techradar.com

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.