11

HTC zapowiada konferencję na 1 marca. Czy właśnie wtedy zobaczymy nowego One M9?

Targi MWC w Barcelonie zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi szereg premier, które wyznaczą mobilne trendy na cały 2015 rok. Do zabawy dołącza HTC, którego nowy flagowiec miałby zadebiutować podczas konferencji zaplanowanej na 1 marca. Mamy zatem już cztery duże zapowiedzi, które będzie warto obserwować. Zaproszenia od HTC właśnie trafiają do dziennikarzy, a […]

Targi MWC w Barcelonie zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi szereg premier, które wyznaczą mobilne trendy na cały 2015 rok. Do zabawy dołącza HTC, którego nowy flagowiec miałby zadebiutować podczas konferencji zaplanowanej na 1 marca. Mamy zatem już cztery duże zapowiedzi, które będzie warto obserwować.

Zaproszenia od HTC właśnie trafiają do dziennikarzy, a to oznacza tylko jedno – firma przygotowuje coś dużego na tegoroczną edycję MWC i nie ograniczy się jedynie do pokazania kilku nowości na swoim stoisku. Premiera jest planowana na 1 marca, a więc podczas media days poprzedzających ogólnodostępną część targów.

O samym smartfonie, którego miałoby wówczas pokazać HTC nie wiemy zbyt wiele. Dotąd pojawiały się jedynie przecieki, o których informował na naszych łamach Jakub. Na pewno możemy się spodziewać Androida 5.0 oraz solidnie wykonanej konstrukcji, co jest niejako wizytówką tajwańskiej firmy. Coraz głośniej mówi się też o wyświetlaczu, którego przekątna nie przekroczy 5 cali. To już kolejny (po LG) producent, który miałby nie zdecydować się na większe rozmiary swojego flagowca (w przypadku Koreańczyków spekuluje się nawet o mniejszym o 0,2 cala ekranie). Czyżby moda na phablety powoli przemijała? W ubiegłym roku byliśmy świadkami naprawdę dużej liczby premier z tego segmentu, a czołowi producenci nie bali się stosować w swoich flagowcach ekranów 5,5-calowych oraz większych. Teraz trend może się odwrócić, choć żadnych potwierdzonych przesłanek jeszcze ku temu nie mamy.

htc-see-whats-next

Pogłoski sugerują, że HTC w końcu porzuci technologię ultrapikseli, które dotąd królowały w smartfonach firmy. Polegało to na stosowaniu matryc o mniejszej rozdzielczości, w których każdy piksel cechował się kilkukrotnie lepszą przepuszczalnością światła. W praktyce aparaty HTC mocno odstawały od czołówki. Teraz ma być inaczej, a nawet lepiej – wskazują na to pogłoski o tylnym aparacie 20,7 Mpix oraz przednim 13 Mpix. Szaleństwo? Raczej odpowiedź na trendy.

HTC powoli wygrzebuje się z dołka, jaki samo sobie zafundowało. W przeciwieństwie do Sony, Tajwańczycy nie torpedują nas smartfonami lecz stawiają na jedno mocne uderzenie. Z tego też powodu każda premiera tej firmy jest tak ważna. Zresztą wystarczy spojrzeć na hasło na zaproszeniu „utopia in progress”, które dość jednoznacznie sugeruje dążenie do doskonałości i próbę stworzenia smartfona idealnego. Oby nie były to jedynie puste obietnice, ale faktyczne działania.