20

Nie dość, że sprzedali ich mało, to jeszcze je psują. Co się dzieje z HomePod?

Inteligentne głośniki to rynek, na którym niepodzielnie rządzą Google oraz Amazon. Jako posiadacz Google Home'a mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych sprzętów, które mogłem kupić do domu, choć odczuwam pewien niedosyt z powodu niedziałającego polskiego asystenta. Cieszę się jednak, że nie zaopatrzyłem się w głośnik od Apple...

W sumie, jak miałbym się w niego zaopatrzyć? Kupno takiego urządzenia w Polsce jest bardzo, bardzo trudne. A i wizja inteligentnego głośnika według Apple nieszczególnie mnie pociąga. Te urządzenia kompletnie nie mają sensu w Polsce, ale w USA… to już coś zupełnie innego. Wielu użytkowników urządzeń Apple sprawiło sobie takie urządzenie (ale wciąż jest ich mniej niż posiadaczy Echo oraz Home) i… ostatnio zaczęli się skarżyć na epidemię „uceglonych” sprzętów. Co poszło nie tak?

Czytaj więcej: HomePod, a może HomeWtop?

Okazuje się, że winna jest aktualizacja, która wprowadza (wreszcie!) do HomePod obsługę wielu użytkowników. To jest przydatne w sytuacji, gdy w domu znajduje się kilku posiadaczy kont Apple ID. Jednak początkowe zadowolenie użytkowników przerodziło się w przerażenie, gdy część głośników HomePod zwyczajnie się popsuła.

homepod

Nie restartuj głośnika HomePod, bo… już nie odpali

Problemy są zasadniczo dwa. Część głośników po aktualizacji w losowym momencie przestaje odpowiadać na komendy i nawet po odłączeniu zasilania i przywróceniu go, nic się nie dzieje. To skłania niektórych użytkowników do wykonania resetu urządzenia – jednak to pułapka. HomePod w trakcie procesu przywracania zawiesi się, albo wpadnie w pętlę ponownych uruchomień. W skrócie – staje się bardzo drogim i mało stylowym przyciskiem do papieru (jak na estetykę takiego przycisku…).

Apple już pracuje nad łatką, która poprawia ten błąd i prosi w tym momencie wszystkich użytkowników systemu iOS 13.2, aby nie próbowali resetować swoich głośników i skontaktowali się z supportem, jeżeli z ich urządzeniem HomePod jest coś nie tak. Trudno w tym momencie ocenić, jak Apple podejdzie do kwestii tych głośników, których okres gwarancyjny już minął: możliwe, że i tacy użytkownicy załapią się na szczególny program napraw. Przecież to nie ich wina, że sprzęt się „uceglił” z powodu aktualizacji wypuszczonej przez producenta. Co więcej, w większości na proces uaktualnienia nie mieli żadnego wpływu: wszystko odbyło się automatycznie.

Dobitnie widać, że i Apple potrafi popsuć swoje urządzenia za pomocą aktualizacji: Microsoft i Google nie są w tym jedyni. W dalszym ciągu słychać także narzekania na najnowszą wersję systemu macOS dla komputerów Apple. W przypadku tych użytkowników przede wszystkim mówi się o poważnych niedoróbkach oraz losowo pojawiających się błędach, które może nie wykluczają możliwości korzystania z systemu operacyjnego, ale skutecznie irytują posiadaczy Maków, którzy przeszli na wyższą wersję oprogramowania.