Google

Hangouty "rządzą i dzielą" - Google wdraża swój plan i rezygnuje z innych usług

KK
Konrad Kozłowski
18

To na co większość użytkowników usług Google czekała z utęsknieniem stało się faktem podczas konferencji Google I/O - przedstawiona została odpowiedź na zapotrzebowanie istnienia jednego, dostępnego na wielu platformach komunikatora. Google korzystając z istniejącego produktu umożliwiającego wideoro...

To na co większość użytkowników usług Google czekała z utęsknieniem stało się faktem podczas konferencji Google I/O - przedstawiona została odpowiedź na zapotrzebowanie istnienia jednego, dostępnego na wielu platformach komunikatora. Google korzystając z istniejącego produktu umożliwiającego wideorozmowamy rozszerzyło jego funkcjonalność tworząc konkurencję dla Messengera od Facebooka i kilku innych.

Zapowiedzi o pełnym wdrożeniu Hangoutów dopiero teraz znajdują jednak odzwierciedlenie w rzeczywistości - komunikator dostępny w aplikacjach Google+ dla Androida i iOS'a nadal był "oderwany" od reszty ekosystemu, niejednokrotnie doprowadzając do irytacji i zagubienia się użytkowników, którzy nie spodziewali się, że taka sytuacja może mieć miejsce. Google nadrabia straty, a najnowsza aktualizacja aplikacji portalu społecznościowego od Google przynosi wymianę Czatu na Hangouty. Posiadacze urządzeń z systemem iOS muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na ten moment jeszcze nie wiadomo, kiedy ta zmiana zawita do aplikacji dostępnej w App Store.

Nie będzie to jednak zupełnie bezbolesna "przeprowadzka". Google zapowiadało, że stanie się to dopiero wtedy, gdy możliwy będzie bezproblemowy transfer konwersacji z jednej usługi do drugiej, tak by użytkownicy mogli się do nich odnieść po aktualizacji. Wiele wskazuje jednak na to, że tak się nie stanie, a jedynym sposobem na to by móc sięgnąć do przeprowadzonych za pomocą Czatu aplikacji Google+ rozmów, będzie archiwizator Google Takeout umożliwiający pobranie archiwum konwersacji.

Czy Hangouty przekonały Was do siebie? Muszę przyznać, że zdarzyło mi się kilkakrotnie przeprowadzić rozmowę za ich pomocą, jednak baza znajomych na Facebooku "robi swoje". Osoby, z którymi rozmawiam są podobnymi do mnie sympatykami nowych technologii i po prostu były, jak ja, ciekawe nowego produktu Google, zaś drugą grupą moich rozmówców są użytkownicy poczty Gmail i tak naprawdę używały Hangoutów nieświadome ich przemiany z Google Talk. Liczę jednak, że Google nie spoczęło na laurach i przez cały czas prowadzone są prace nad rozwojem tego komunikatora - trochę konkurencji z pewnością nie zaszkodzi.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu