Gry

Twórcy Minecrafta mówią wprost: nie wspieramy i nie pozwalamy na NFT

Kamil Świtalski
0

NFT w grach wideo to drażliwy temat. Dzisiaj o dwóch zupełnie odmiennych podejściach Mojang i Square Enix...

NFT w grach wideo to temat żywy. Dyskusja wokół nich toczy się od kilkunastu miesięcy — ale podobnie jak w przypadku kryptowalut, każdy ma swoje racje i w ogóle nie przyjmuje argumentów drugiej strony. Nigdy nie ukrywałem że dla mnie są nieatrakcyjne, zbędne i... podobnie jak "wartościowe" przedmioty w grach wideo — kompletnie niezrozumiałe. To wirtualne gadżety które dla mnie nie mają żadnej wartości. Niezbyt wiele gram online i w gry usługi-w ogóle, ale rozmyślałem ostatnio co bym czuł gdybym stracił ten kilkuletni progres i kolekcję z Pokemon GO. I myślę, że... nic, bo to tylko linijki kodu które dają chwilową frajdę. Ale mimo że nie rozumiem — wiem, że nie brakuje ludzi dla których te linijki kodu to coś więcej niż dobra zabawa. Mojang również zdają sobie z tego sprawę, ale najwyraźniej zależy im na tym, by Minecraft był wolny od NFT.

Mojang nie życzy sobie blockchaina swojej grze - i mówi o tym głośno

Aby zapewnić graczom Minecraft bezpieczne i integracyjne doświadczenie, technologie blockchain nie mogą być zintegrowane wewnątrz naszych aplikacji (zarówno po stronie klientów jak i serwerów), ani też zawartość gry Minecraft, taka jak światy, skórki, przedmioty persony lub inne mody, nie może być wykorzystywana przez technologię blockchain do tworzenia deficytowych aktywów cyfrowych

— czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Mojang. Zajęcie stanowiska w sprawie niespecjalnie dziwi — bowiem wokół Minecrafta zaczęło przybywać w ostatnim czasie implementacji NFT które kojarzone są ze światami i skinami. Dalej czytamy:

NFT nie integrują całej naszej społeczności i tworzą scenariusz, w którym niektórzy coś mają, a inni nie. Spekulacyjne ceny i mentalność inwestycyjna związana z NFT odwracają uwagę od gry i zachęcają do czerpania zysków, co naszym zdaniem jest niezgodne z długoterminową radością i sukcesem naszych graczy. Obawiamy się również, że niektóre NFT stron trzecich mogą nie być niezawodne i mogą w końcu doprowadzić do stratgraczy, którzy je kupują. Niektóre implementacje NFT stron trzecich są również całkowicie zależne od technologii blockchain i mogą wymagać menedżera aktywów, który może zniknąć bez powiadomienia. Zdarzały się również przypadki, w których NFT były sprzedawane po sztucznie lub nieuczciwie zawyżonych cenach. Uznajemy, że tworzenie wewnątrz naszej gry ma wartość wewnętrzną i staramy się zapewnić rynek, na którym te wartości mogą zostać rozpoznane.

Źródło: Depositphotos

Tymczasem u Square Enix - wręcz przeciwnie

Mojang jest przeciwny, jeden z największych wydawców gier... nie. Firma oficjalnie ogłosiła swoje partnerstwo z Enjin. To właśnie oni będą dbać o tokeny Square Enix w blockchainie Efinity. Od dziś startuje spredaż figurek (takich klasycznych, fizycznych), do których dołączone będą cyfrowe NFT. Ponadto firma będzie też sprzedawać fizyczne karty kolekcjonerskie — te mają trafić do sklepów jeszcze w tym roku. Aby wzbudzić możliwie jak największe zainteresowanie - pierwsze produkty są... a jakże - z Final Fantasy VII. Tak, wzrok was nie myli — chodzi o grę w której główni bohaterowie stawiają czoła obrzydliwej korporacji zabijającej planetę. O ironio.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu