13

Gotuj z Google+, czyli jak porządnie wykorzystać Google Hangouts do zarabiania – genialne! [inspiracja na startup]

Eh, podkradli mi pomysł biznesowy… No trudno, ważne, że ktoś to w końcu zrobił – mianowicie, wykorzystał Google Hangouts to zarabiania. Na edukacji. Póki co tylko takiej kulinarnej, ale zawsze to coś, a sądząc po wykupionej domenie, szykuje się też i większa skala projektu. ChefHangout to serwis, na którym możesz uczestniczyć w lekcjach gotowania przez […]

Eh, podkradli mi pomysł biznesowy… No trudno, ważne, że ktoś to w końcu zrobił – mianowicie, wykorzystał Google Hangouts to zarabiania. Na edukacji. Póki co tylko takiej kulinarnej, ale zawsze to coś, a sądząc po wykupionej domenie, szykuje się też i większa skala projektu. ChefHangout to serwis, na którym możesz uczestniczyć w lekcjach gotowania przez Google Hangouts – i jest to zaprawdę inspirujący serwis, na którym warto się wzorować!

Ponieważ API dla Hangoutów jest już dostępne od dłuższego czasu, ktoś w końcu postanowił to wykorzystać. ChefHangout to prosty serwis opierający się o rozwiązanie videokomunikacyjne z Google+. Prowadzący – szefowie kuchni – organizują video-lekcje gotowania przez Hangouta. Internauci mogą wykupić dostęp do lekcji i w odpowiednim czasie nauczyć się nowej potrawy od całkiem znanych szefów kuchni. No cóż, do Makłowicza to tym szefom pewnie daleko, ale lepsze to niż nic ;).

Lekcje podzielone są na odpowiednie kategorie – gdy jakaś lekcja nam się spodoba, wykupujemy do niej dostęp. A właściwie miejsce. Oczywiście, ilość miejsc jest ograniczona, więc trzeba się śpieszyć, jeśli dany szef jest popularny. Gdy dokonamy przelewu, uzyskujemy listę potrzebnych składników i dodatkowe instrukcje, a gdy termin Hangouta nadejdzie, klikamy “Join class” i już zaczynamy gotować. Zakładając oczywiście, że mamy wszystkie składniki, a nasz laptop dumnie leży w kuchni :).

Jak dla mnie – genialne! Od dawna wiadomo było, że Hangouty nadają się do edukacji, na której dodatkowo można zarabiać – teraz ktoś po prostu pokazał, że można zbudować całkiem niezły serwis. I myślę, a wręcz mam nadzieję, że na lekcjach gotowania się nie skończy – serwisy z korepetycjami, wykładami, lekcjami z wielu dziedzin, od tych praktycznych po teoretyczne – tylko czekać, aż serwisy edukacyjno-zarobkowe tego typu zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu.

Stworzy to kolejne miejsca pracy dla osób, które chcą uczyć i na tym zarabiać. Stworzy też miejsce dla osób, które są gotowe zapłacić za naukę. W przypadku ChefHangout, ceny sięgają maksymalnie 20 dolarów za miejsce. Koniec końców, wydaje się to być opłacalne. Choć trzeba będzie kilka miesięcy poczekać na konkretne dane finansowe.

Oczywiście, nie można pominąć ryzyka – nie od dziś wiadomo, że serwisy budowane w oparciu o API są ryzykowne. Bowiem wystarczy, że Google+ zamknie dostęp do API i serwis umiera. ChefHangout jest jednak świetnym pomysłem na wykorzystanie Hangoutów i mam nadzieję, że pomysł szybko zacznie się rozwijać, także i w polskiej sieci. A poniżej, film promujący serwis.

Źródło