3

Google Store: internetowy gigant przymierza się do własnych sklepów

Ostatnio „weekendowe” doniesienia należą do korporacji Google – przed tygodniem mówiono o ich planach budowy własnego lotniska, a teraz w mediach pojawiły się pogłoski dotyczące własnej sieci sklepów. Pierwsze Google Store powstaną ponoć jeszcze w tym roku i otworzą tym samym nowy rozdział w historii amerykańskiej korporacji. Jeżeli nie są to jedynie pogłoski bez pokrycia […]

Ostatnio „weekendowe” doniesienia należą do korporacji Google – przed tygodniem mówiono o ich planach budowy własnego lotniska, a teraz w mediach pojawiły się pogłoski dotyczące własnej sieci sklepów. Pierwsze Google Store powstaną ponoć jeszcze w tym roku i otworzą tym samym nowy rozdział w historii amerykańskiej korporacji. Jeżeli nie są to jedynie pogłoski bez pokrycia w rzeczywistości, to trzeba przyznać, że sprawa wygląda bardzo ciekawie.

Czytając doniesienia na temat obiektów Google Store zdałem sobie sprawę z tego, że ostatnimi czasy na rynku przybyło sporo produktów kojarzonych w mniejszym lub większym stopniu z gigantem z Mountain View. Rozwijana jest koncepcja chromebooków, firma dostarcza kolejne urządzenia z serii Nexus, zapewne już niedługo ofertę poszerzą okulary Google Glass. Mamy tu całą gamę produktów „namacalnych”. Jeszcze kilka lat temu korporacja nie była kojarzona ze sprzętem, ale obecnie sprawa wygląda już zupełnie inaczej. Android i Chrome OS zmieniają rynek, ale w pierwszej kolejności wpływają na samą firmę, zakres jej działalności i kierunek rozwoju.

Można sobie zadać pytanie: po co Google Store skoro sprzęt związany z tą firmą można kupić w innych sklepach lub w Sieci (swoją drogą, to pewien paradoks, że w dobie e-commerce swoje sklepy chce otwierać internetowy gigant)? To samo pytanie można odnieść do placówek Microsoftu i Apple. Choć znajdziemy wiele miejsc, w których można kupić iPhone’a i iPada, to w Cupertino chyba nikt nie myśli o likwidowaniu Apple Store. Jest wręcz przeciwnie – korporacja planuje otwieranie kolejnych punktów tego typu. Dlaczego? Ponieważ nie spełniają one jedynie funkcji handlowych.

google-store-1-

Sprzedaż produktów jest zaledwie jedną z korzyści, jakie z Apple Store czerpie amerykański potentat. Sklepy pełnią także rolę wizytówek korporacji, punktów wymiany/zbierania informacji oraz doświadczeń, obiektu, w którym budowany jest pozytywny obraz firmy (przynajmniej takie jest założenie). Google najwidoczniej zaczęło tego brakować. O zaletach Nexusa 7 czy Nexusa 4 może oczywiście opowiedzieć sprzedawca w supermarkecie, ale Google zapewne bardziej odpowiadałby scenariusz, w którym te informacje poda uśmiechnięty człowiek w kolorowej koszulce z logo ich firmy.

Tim Cook stwierdził, że Apple Store to coś więcej niż sklep, to również twarz firmy i w tym przypadku trudno nie zgodzić się z CEO Apple. Google chce konkurować z korporacją z Cupertino i powinno to robić w sposób totalny, używając wszelkich dostępnych narzędzi. Sklepy są jednym z nich. Marketing i budowanie pozytywnego obrazu korporacji to niezwykle ważne zadanie, ale równie ważne jest (a w przyszłości będzie jeszcze bardziej) właściwe informowanie klientów o swojej ofercie. Są tablety, są smartfony (warto pamiętać, że plotki mówią o ciekawym smartfonie tworzonym przez Google i Motorolę), za jakiś czas dołączą do nich wspomniane już okulary.

Czy ludzie będą kupowali masowo Google Glass, jeśli nie przekonają się wcześniej osobiście, jak sprawdza się ten produkt? Biorąc pod uwagę cenę gadżetu (zapewne przekroczy 1 tys. dolarów), można mieć co do tego poważne wątpliwości. A sklepy z elektroniką nie muszą być dobrze przygotowane do promocji tego produktu i edukowania klientów. Jeżeli przyjmiemy, że na Google Glass nie zakończą się innowacyjne projekty Google, to kolejne oryginalne pomysły również trzeba będzie gdzieś prezentować.

Na razie Google Store funkcjonują jedynie w sferze plotek i domysłów. Nawet jeśli w ciągu najbliższych kwartałów ulegnie to zmianie i firma faktycznie zrealizuje ten projekt, to nie należy się spodziewać, że nad Wisłą prędko zobaczymy taki sklep. Najpierw Google będzie „badać” ten pomysł na rodzimym podwórku. Jeżeli okaże się strzałem w dziesiątkę, to powstanie więcej obiektów w USA i sklepy w krajach Europy Zachodniej oraz Azji (a przynajmniej jej części). Tym samym, pogaduszki o nowym Nexusie w Google Store w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku w najbliższych latach raczej nam nie grożą.

Źródła zdjęć: phandroid.com, news.cnet.com