0

Oszuści podają się za Google i każą sobie płacić kilkaset złotych. Uważajcie

Kilka dni temu odezwał się do mnie kumpel, który zaczął od: "co ten Google wyrabia?", opowiadając mi historię o telefonie od osoby podającej się za przedstawiciela firmy. Ten powiadomił go o tym, że wkrótce jego wizytówka w wyszukiwarce wygaśnie i żeby ją utrzymać, musi uiścić opłatę w ciągu kilku dni.

Oczywiście powiedziałem mu o tym, że Google nigdy nie prosi o opłaty w związku z dodaniem własnej wizytówki do Google. Dzięki niej, przedsiębiorcy mogą dodać dane o swoim przedsiębiorstwie do wyszukiwarki, umieścić je na mapach tak, aby potencjalni klienci mogli ją szybko znaleźć. Internauci bardzo często szukają danych o firmach właśnie w Google – toteż obecność tam jest wręcz obowiązkowa, jeżeli chce się prowadzić poważny i znany w okolicy biznes.

Dodatkowo, Google Moja Firma to narzędzie niesamowicie proste w obsłudze – wielokrotnie sam pomagałem przedsiębiorcom w skonfigurowaniu tej usługi oraz wdrożeniu wszystkich dobrych praktyk, które zwiększają widoczność biznesu w wyszukiwarce. Oczywiście, niektóre agencje za tego typu „robotę” życzą sobie zapłaty i jest to ich absolutne prawo. Nie ma dzisiaj nic za darmo. Ale dowiadywałem się o tym, że pewnych klientów wprowadzano w błąd, twierdząc, że dodanie wizytówki do Moja Firma jest dodatkowo płatne i wliczano ten „koszt” w fakturę. Jednak to patologia nieco innego typu i nie ma ogromnego związku z tym tematem.

Google Moja Firma

Na LinkedIn znalazłem bardzo ciekawy post – to wygląda na grubszą akcję

Jak wynika z postu w serwisie LinkedIn, oszustwa związane z usługą Google Moja Firma wydają się być dużo większym problemem. Model próby wprowadzenia przedsiębiorcy w błąd dokładnie ten sam: telefon od osoby, która „niby pracuje w Google”, później okazuje się, że mianowała samą siebie partnerem giganta. Oczywiście, w grę wchodziło utrzymanie wizytówki przedsiębiorstwa przy życiu – jeżeli nie zostanie uiszczona odpowiednia opłata, informacje o firmie znikną z Google.

Pani Ewelino dzwonił do mnie ktoś od Google i chce 400 zł, za to, żeby moja wizytówka w Google Moja Firma/na Mapach nie wygasła i mogła funkcjonować przez kolejne 3 lata…

Oszuści żerują na tym, że nie wszyscy przedsiębiorcy są zorientowani w tym jak działa Moja Firma i nie wiedzą o tym, że jest to usługa absolutnie darmowa. Google zarabia na czymś innym – przede wszystkim są to materiały płatne, do użycia których rzecz jasna zachęca – ale nie zmusza. W żadnym wypadku nie będzie też prosić o dodatkowe opłaty związane z utrzymaniem wizytówki.

Pani Ewelina Pakosz w serwisie LinkedIn powiadomiła o bardzo podobnej próbie wyłudzenia pieniędzy. Scenariusz niezwykle podobny – do niej również zwrócił się znajomy, który otrzymał „telefon od giganta”. Tutaj poproszono o 400 złotych na przedłużenie widoczności firmy w usłudze. Kropka w kropkę jak u mojego dobrego kumpla.

Można więc zaryzykować, że to znacznie szersza akcja i wybierani są tacy przedsiębiorcy, którzy mogą dać się złapać w pułapkę. Koniecznie przekażcie tę sprawę znajomym i… sami uważajcie.