16

Następny produkt Google trafia na ich cmentarzysko – nie bede tęsknił, od początku wydawał mi się dziwnym pomysłem

Pamiętacie jeszcze zapowiedzianą dwa lata temu kamerkę Clips od Google? To możecie zapomnieć, gigant kończy przygodę z urządzeniem.

Na temat produktów Google które nagle pojawiają się i równie nagle znikają z rynku można rozpisywać się godzinami. Prawdą jest, że firma nie boi się eksperymentować i chwytać nowych pomysłów, które nie zawsze okazują się strzałem w dziesiątkę. Pośród porzuconych usług można znaleźć głównie te, które po prostu nie spodobały się użytkownikom — ale to nie reguła. Przecież ubicie z dnia na dzień czytnika RSS (Google Reader) jest tym wyjątkiem, który mimo wiernego grona użytkowników… i tak musiał odejść. Teraz jednak do zestawu dołącza urządzenie, którego zaprzestanie produkcji mnie ani trochę nie dziwi. Chodzi o przedstawioną dwa lata temu kamerkę Clips.

Zobacz też: Nowości Google: automatycznie tłumaczące rozmowy (także po polsku) słuchawki i kamera śledząca

Google kończy żywot kamerki Clips, szkoda że w ogóle go zaczęło

W świecie w którym coraz więcej ludzi zaczyna rozsądnie podchodzić do elektroniki, niewielka kamerka która sama wie najlepiej kiedy coś nagrać, kiedy zrobić zdjęcie wydawała się być strzałem w kolano.

Google Clips to minikamera przenośna, w której drzemie sztuczna inteligencja i to ona odpowiada za to, aby nasze ujęcia były jak najlepsze. Sprzęt jest doskonałym przykładem „human centered design” – idei, która aktualnie wiedzie prym w Google. AI zawarta w sprzęcie ma wykonywać jak najlepsze ujęcia za użytkownika, bez naciskania spustu aktywowania migawki aparatu.

Zobacz też: Granie w chmurze Google Stadia wystartuje już w przyszłym miesiącu

No i faktycznie — najwyraźniej tłum nie pokochał tej rewolucyjnej idei, w której to właśnie sztuczna inteligencja miała wiedzieć lepiej, kiedy zrobić nam i naszym bliskim zdjęcia czy też nagrać wideo z naszym udziałem. Nie pomogły nawet wytrenowane algorytmy, które miały rozpoznawać najlepsze kadry z doskonałym oświetleniem. Według użytkowników: wcale te zdjęcia takie wybitne nie były i żeby wyłowić z tamtejszej biblioteki coś sensownego, trzeba się było naszukać. A jestem też przekonany, że i nie pomogła w tym wszystkim cena — za Google Clips trzeba było zapłacić blisko 250 dolarów. Jak za niewielką kamerkę robiącą samodzielnie zdjęcia – trochę przesada.

Zobacz też: Google zapowiedział drugą generację Asystenta Google. Będzie dużo szybszy niż teraz

Porządki w produktach, czas na coś nowego

Google w ogóle zabrało się za większe porządki w swoim portfolio urządzeń. Znikają gogle Daydream VR oraz stare modele Pixel Buds. O ile z wirtualną rzeczywistością firma prawdopodobnie planuje się, przynajmniej na jakiś czas, pożegnać — o tyle ze słuchawkami sprawa jest nieco prostsza. Po prostu robią miejsce dla zapowiedzianego kilka dni temu nowego modelu Pixel Buds, który ma trafić do sprzedaży wiosną przyszłego roku.