7

Google chce przenieść produkcję Pixela do Wietnamu, do starej fabryki Nokii

Google ze swoimi smartfonami Pixel nie ma zbyt dużego udziału w rynku, ale spekuluje się, że w tym roku może podwoić ich sprzedaż w stosunku do roku poprzedniego. Oznacza to sprzedaż około 8-10 milionów sztuk. Nie jest to dużo na tle Samsunga czy Huawei, ale dynamika wzrostu robi wrażenie. Stąd też kolejne inwestycje.

Google Pixel made in Vietnam?

Pierwsze smartfony Google z serii Nexus firma produkowała wspólnie z różnymi partnerami, między innymi LG. Pixele wytwarza jednak już sama w swoich fabrykach w Chinach. Niestety napięcia między Stanami Zjednoczonymi, a Państwem Środka nie mają pozytywnego przełożenia na biznes. Stąd też Google szuka możliwości produkcji w innych krajach, między innymi w Wietnamie. Kierunek nie jest przypadkowy i nie wynika tylko z potencjalnych problemów jakie mogą powodować wyższe cła. Koszty produkcji w Chinach nie należą już wcale do najniższych w regionie.

Jak donosi serwis Nikkei, Google już mniej więcej od wakacji pracuje nad uruchomieniem produkcji smartfonów w starej fabryce Nokii w prowincji Bac Ninh. W tej samej prowincji swoich dostawców ma między innymi Samsung, więc amerykański gigant nie powinien narzekać na brak siły roboczej. Pracę są już na tyle zaawansowane, że produkcja modeli Pixel 3A powinna rozpocząć się jeszcze przed końcem bieżącego roku. To właśnie ten model, wyceniony na 399 USD odpowiada w dużym stopniu na spory wzrost sprzedaży smartfonów Google.

Google pracuje też nad przeniesieniem produkcji głośników Home do Tajlandii. Nie zmieni to jednak faktu, że Chiny nadal pozostaną kluczowe dla spółki. To tam nadal będzie powstawać większość produkcji, a także będą prowadzone badania i rozwój produktów. Tak zaawansowanej kadry nie można zastąpić z dnia na dzień, tak samo jak doświadczenia przy projektowaniu i wytwarzaniu w mniejszych ilościach.

Nie tylko Google chce uciec z Chin

Już na początku lipca pisałem, że wiele amerykańskich korporacji bada możliwość przeniesienia produkcji z Chin do innych krajów w Azji, w tym właśnie do Wietnamu, Tajlandii czy Filipin. Google jest stosunkowo łatwo przenieść się do innego kraju, bo nie ma tak dużego wolumenu sprzedaży jak chociażby Apple, któremu ciężko byłoby znaleźć fabrykę zdolną do zaspokojenia jego potrzeb. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy będzie chciał przenieść z Chin przynajmniej część produkcji. Powinno to mieć miejsce z korzyścią dla całego regionu.