10

Kto ma więcej? Czyli Amazon i Google chwalą się sukcesami – po swojemu

Google i Amazon to w tym momencie najważniejsi konkurenci na rynku inteligentnych głośników. Ten natomiast jest bardzo mocno związany z asystentami głosowymi, na polu których zarówno jeden jak i drugi gigant radzi sobie naprawdę dobrze. Amazon pochwalił się ostatnio ilością sprzedanych głośników Echo z Aleksą. Google postanowiło nie być gorsze i wypaliło: "miliard".

Jeżeli mam być szczery, to mnie ta sytuacja nieco rozśmieszyła. Podobnie jak i festiwale w obnażaniu się z liczb chociażby na rynku portali horyzontalnych w Polsce. W tym kręgu również mamy dwóch najpoważniejszych graczy i kiedy tylko pierwszy postanowi pochwalić się własnymi liczbami (mówiąc przy tej okazji, że jest „największy”), zaraz cały na biało wpada konkurent i mówi: „he, he, he – ale to my jesteśmy najwięksi”. Niesamowicie pocieszne widowisko.

I tak jak w Polsce mamy dwóch ścigających się konkurentów, podobnie jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie Google i Amazon dzielnie wskazują na własne sukcesy – w bardzo różny sposób. Zacznijmy od zakupowego giganta, który pochwalił się ostatnio ilością sprzedanych głośników Echo. O tym zaś szerzej pisał dla Was Konrad:

Konrad Kozłowski: Ponad 100 mln sprzedanych urządzeń Echo od Amazon

Amazon Echo

Takie liczby to nie jest „byle co” i przy okazji muszę wspomnieć nieco bardziej złośliwych czytelników, którzy próbowali mi uświadomić, że analitycy mylą się co do inteligentnych głośników i te – mimo „życzeniowego” myślenia Google, Amazon oraz samych ekspertów śledzących nastroje na rynku elektroniki użytkowej, nie staną się zakupowym hitem. Google znajduje się nieco z tyłu w zakresie ilości sprzedanych sprzętów Home, ale i to może się w niedługim czasie zmienić. Jeżeli mam być absolutnie szczery, to Amazon przegrywa z Google spójnością ekosystemu – siłą Mountain View jest fakt, iż Asystent doskonale spina właściwie wszystkie usługi, które znajdują się w portfolio Google. I między innymi właśnie dlatego tak bardzo czekam na premierę polskiego Asystenta.

Asystent Google w Polsce. 15 stycznia to może być „ta” data

No, ok. Wiemy, że Amazon pochwalił się swoimi liczbami – Google postanowiło nie być gorsze i jak napisałem wyżej – zakrzyknęło „miliard!”. Nie trzeba zbyt długo zastanawiać się nad zamysłem giganta, by stwierdzić iż wykorzystana „matematyka” jest nieco osobliwa i za jej główny cel można uznać przedstawienie wyników Google w jak najlepszym świecie. Ów „miliard” wziął się stąd, że właśnie na takiej ilości urządzeń możliwy do wykorzystania będzie Asystent Google do końca tego miesiąca. Chodzi więc o: telefony z systemem Android, sprzęty z iOS (na których zainstalowana jest aplikacja z asystentem) oraz inteligentne głośniki.

Google Home Mini

Takie przedstawienie wyników jest oczywiście iście „kombinatorskim” zabiegiem, aczkolwiek przy okazji wiele nam mówi również na temat możliwej siły Google na rynku samych asystentów głosowych. Doskonale wiadomo o tym, że interfejs głosowy giganta to nie tylko głośniki – to także telewizory z Android TV, smartfony, tablety, a także i Chromebooki. Nie jest to więc najgorszy możliwy sposób na prężenie muskułów.

Warto również pamiętać o tym, że możliwości Google będą się zwiększać wraz z tym, jak kolejne rynki będą obejmowane wsparciem dla Asystenta – do grona „wybranych” wkrótce dołączy Polska i będzie to zdecydowanie najważniejsze wydarzenie 2019 roku na polskim poletku technologicznym.