14

Sprzedali ponad 100 milionów tych urządzeń i uwierzcie mi – to dopiero początek!

Amazon ujawnia, jak dużo udało mu się sprzedać urządzeń obsługujących asystentkę Alexa. To ponad 100 milionów produktów, a przecież wciąż powtarzane jest, że jesteśmy zaledwie na starcie rewolucji.

Strzeżona do tej pory informacja została podana przez The Verge – serwis uzyskał ją w rozmowie z Dave’em Limpem, SVP produktów i usług w Amazonie, i w swoim materiale słusznie zaznacza, że liczba ta ma dwie strony. W porównaniu do bezpośrednich konkurentów i budowanych przez nich ekosystemów, jak przede wszystkim Google, jest to prawdopodobnie rezultat nie do doścignięcia, ale jeśli zsumujemy liczbę smartfonów, które posiadają opcję aktywacji Asystenta Google lub Siri, to osiągnięcie Amazonu wcale nie jest tak imponujące.

Warto jednak dodać, że wybierając urządzenie obsługujące asystentkę Alexa, klienci najwyraźniej dokonują świadomego wyboru platformy, z której będą korzystać. A jest w czym wybierać, skoro na rynku oferowanych jest ponad 150 produktów z wbudowaną Alexą, ponad 28 000 urządzeń (smart home) wspierających Alexę, które opracowuje ponad 4500 różnych producentów, natomiast Alexa ma na tę chwilę ponad 70 000 umiejętności.

Wśród sprzedawanych produktów znajdziemy sporo urządzeń niskich lotów, bo dodanie integracji z Alexą jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej, dzięki coraz lepiej zorganizowanemu przez Amazon środowisku, ale zdecydowanie nie brakuje też urządzeń przygotowywanych przez liderów w swoich kategoriach, jak Bose czy Sonos. Nie wolno zapominać o różnorodności tych urządzeń – Amazon postanowił sam pokazać, jak daleko można się posunąć opracowując urządzenie z myślą o współpracy z Alexą. Wystarczy przypomnieć zegar ścienny z diodami LED ukazującymi upływający czas ustawianych głosów minutników czy kuchenkę mikrofalową, którą można aktywować jedną z wielu komend. Inni producenci z ochotą sięgają po Alexę – nawet Facebook przygotowując ekran Portal zintegrował z nim asystentkę, jako drugi, dodatkowy sposób interakcji z urządzeniem.

Penetracja rynku amerykańskiego przez asystentów inteligentnych to sprawa kompletnie oderwana od polskiej rzeczywistości, ale to w pełni zrozumiałe. Na debiut polskiej wersji któregokolwiek z asystentów czekamy do tej pory, choć sytuacja może wkrótce ulec zmianie, bo już 15 stycznia czeka nas wydarzenie Google związane z polskim Asystentem Google. Nawet pomimo rozbudowanego ekosystemu Amazonu, powinniśmy być zadowoleni, że to właśnie Google będzie nad Wisłą pierwsze. Wszystko ze względu na dostępność usług tej firmy w Polsce oraz popularność smartfonów z Androidem.

W przypadku urządzeń Google Home (Mini, Max, Hub) mowa o „dziesiątkach milionów” sprzedanych sztuk, ale dokładna liczba nie jest znana. Podano natomiast wartość 400 milionów urządzeń, na których pracuje/dostępny jest Asystent Google, w co należy oczywiście wliczyć setki milionów smartfonów wokół globu. Ale dane dotyczące wspierających Asystenta Google urządzeń trzecich nie są już imponujące – ponad 1500 gadżetów produkowanych przez 225 firm to stosunkowo niewiele w porównaniu do osiągnięć Amazonu i Alexy.

To jednak zaledwie początek ekspansji inteligentnych asystentów. Producenci cały czas sondują rynek weryfikując swoje pomysły i wizje w konfrontacji z oczekiwaniami i potrzebami konsumentów. Czasem zdarza się, że nawet podsuwane przez nas (klientów i użytkowników) scenariusze użycia asystenta wydają się znakomite, natomiast rzeczywistość brutalnie sprowadza nas wszystkich na ziemię. Potencjał i możliwości rozwoju są jednak przeogromne, a skoro takie liczby padają na tak wczesnym etapie, to najlepsze (chyba) przed nami.