Google

Gmail dla iOS nareszcie nadrabia ważną zaległość względem wersji z Androida

Kamil Świtalski
4

Użytkownicy iOS czekali, czekali, czekali... no i nareszcie się doczekali! Jeżeli korzystacie z wielu skrzynek w Gmailu, to najnowsza odsłona aplikacji z pewnością przypadnie Ci do gustu.

Przez większość czasu multiplatformowe aplikacje mobilne idą ze sobą łeb w łeb. No, rzecz jasna, poza ograniczeniami systemowymi -- a te przecież nie są czymś, z czym byśmy się na co dzień nie spotykali. Ale opcja której po latach nareszcie dorobił się Gmail dla iOS nie był podyktowany tego typu obostrzeniami -- po prostu inżynierowie odpowiedzialni za aplikację zafundowali funkcję na Androidzie, a wariant na system Apple zostawili w tyle. Ale nareszcie postanowili nadrobić zaległości — i najnowsza wersja programu nadrabia brak, nad którym przez tyle czasu ubolewali ci, którzy mają w aplikacji kilka kont. Tak, nareszcie nie trzeba przełączać się między kilkoma, by sprawdzić wszystkie wiadomości w jednej, czytelnej, liście!

Zobacz też: Gmail bije rekordy popularności – i raczej nikogo to nie powinno dziwić

Gmail dla iOS nareszcie nie będzie nas zmuszać do przełączania się między kontami, by odczytać maile z różnych skrzynek

Do tej pory chcąc odczytać maile z różnych kont, zmuszeni byliśmy rozwijać menu, wybierać profil który nas interesuje — i dopiero wtedy uzyskiwaliśmy dostęp do interesującego nas maila. Zmiana o której dzisiaj mowa przyniesie na iOS funkcję "wszystkie skrzynki" (ang. all inboxes) — po wyborze z menu której, w aplikacji pokazane zostaną wszystkie wiadomości e-mail, jakie otrzymaliśmy na podłączonych kontach (i mowa tutaj zarówno o osobistych, z pakietu G Suite, jak i tych IMAP).

Nowa funkcja w Gmailu dla iPhone'ów oraz iPadów została już oficjalnie zaprezentowana na blogu Google — i jak wynika z tamtejszej zapowiedzi, w maksymalnie w przeciągu kilkunastu najbliższych dni powinna trafić do wszystkich zainteresowanych. Przyda się jeszcze chwila cierpliwości, no ale czekaliśmy już na tyle długo, że ta chwila nas prawdopodobnie nie zbawi.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu