Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Android

Głosowe notatki jak gorące bułeczki – któż ich nie chce? Zobaczcie, co proponuje odświeżony Evernote!

KM
Kamil Mizera
13

  Evernote, to moim zdaniem jedna z najlepszych i najpopularniejszych aplikacji do robienia notatek. Jej podstawową zaletą jest rozbudowany ekosystem obejmujący wersje webową, desktopową i mobilną, jak również system powiązanych ze sobą aplikacji, jak chociażby Skitch. Ma też jeden z najbard...

 

Evernote, to moim zdaniem jedna z najlepszych i najpopularniejszych aplikacji do robienia notatek. Jej podstawową zaletą jest rozbudowany ekosystem obejmujący wersje webową, desktopową i mobilną, jak również system powiązanych ze sobą aplikacji, jak chociażby Skitch. Ma też jeden z najbardziej rozbudowanych edytorów, w którym możemy dodawać nagrania głosowe, zdjęcia, pliki, czy filmy. Jest to świetny kreator i manager notatek. Teraz przyszła pora na jeszcze jedną, coraz popularniejszą funkcję.

Funkcja przetwarzania głosu na tekst to teraz jeden z popularniejszych dodatków różnych aplikacji do budowania notatek. Niedawno opisywałem świetną aplikację Dragon Dictation, która bardzo dobrze radziła sobie z rozpoznawaniem mowy i sporządzaniem tesktu. Tego, co brakowało mi w niej, to możliwość szybkiego eksportu tekstu do której popularnej aplikacji do tworzenia i zarządzania notatkami. A tu proszę – nowy Evernote właśnie wprowadził opcję konwersji mowy na tekst i wbudował ją w swój edytor tekstu.

W sumie trudno się dziwić, przecież już wcześniej można było z poziomu edytora nagrywać głosową notatkę i dodawać ją do wpisu. Postanowiono wykorzystać ten mechanizm i wzbogacić go o opcję przetwarzania na tekst. Od teraz wystarczy wejść do edytora i wybrać odpowiednią ikonkę, a następnie zacząć dyktować notatkę, gdyż Evernote rozpoznaje język polski.

 

Jak działa ta nowa funkcja? Mam mieszane uczucia. Na pewno działa szybko. Wystarczy kliknąć i mówić, a tekst prawie natychmiast się pojawia. Gorzej jest z rozpoznawaniem. Gdy dyktowałem pojedyncze słowa program miał spory problem z ich zrozumieniem. Na 3 próby, co najwyżej jedna była udana. O dziwo miał problem ze słowem „kot”, ale nie miał ze słowem „antyweb”. Może to być wina mojej dykcji, ale w innych tego typu programach, jak chociażby w Dragon Dictation, nie było z tym problemu. Za to dużo sprawniej radzi sobie z pełnymi zdaniami. Ma problemy z rozpoznawaniem „kropek” czy „pytajników”, jeżeli ich nie podyktujemy, ale generalnie nawet się sprawdza.

W ostatnim Evernote pojawiło się również kilka innych nowości. Przede wszystkim dodano nowy widget do programu, który należy pobrać osobno. Daje nam on możliwość utworzenia osobnych ikonek do funkcji z edytora notatek. Oprócz tego, ale mogę się mylić i zrobiono to wcześniej, a ja tego nie zauważyłem, wprowadzono szybkie zapisywanie, dzięki czemu można zapisać zmiany w edytorze w trakcie pracy. Wmontowano i zsynchronizowano z nim również Skitch.

 

Wprowadzenie modułu „speech to text” cieszy. Evernote to naprawdę dobre narzędzie do tworzenia notatek i taka opcja na pewno jest potrzebna. Jednak na chwilę obecną nie sprawuje się ona najlepiej. Wprawdzie w raz z używaniem tej funkcji zauważyłem, że Evernote coraz lepiej zaczął rozpoznawać słowa, to jeszcze to nie to, czego można by wymagać od tego typu funkcji i raczej nieczęsto będę z niej korzystał. Mam jednak nadzieję, że zostanie to poprawione, gdyż dobrze działający „speech to text” w tak rozbudowanej aplikacji jak Evernote może być naprawdę użytecznym narzędziem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AndroidEvernoteaplikacja