8

Genialne narzędzie do planowania wycieczek. Do prześladowania też

Nasi znajomi mogą być świetnym źródłem informacji, na przykład gdzie warto zjeść i jakie miejsca warto odwiedzić. A w tym strona Roam7 będzie bardzo pomocna, bowiem przeanalizuje udostępnione przez naszych znajomych lokalizacje i zdjęcia, by podpowiedzieć gdzie możemy wybrać się na wycieczkę. Źródło danych? Facebook oczywiście. Zebrane, a raczej umieszczone na Facebooku dane bardzo ciężko […]

mapaNasi znajomi mogą być świetnym źródłem informacji, na przykład gdzie warto zjeść i jakie miejsca warto odwiedzić. A w tym strona Roam7 będzie bardzo pomocna, bowiem przeanalizuje udostępnione przez naszych znajomych lokalizacje i zdjęcia, by podpowiedzieć gdzie możemy wybrać się na wycieczkę. Źródło danych? Facebook oczywiście.

Zebrane, a raczej umieszczone na Facebooku dane bardzo ciężko jest w jakiś sposób podsumować. Sam Facebook próbuje je wykorzystać chociażby w funkcji „Nearby”, która na podstawie naszej lokalizacji podsuwa propozycje miejsc które warto jest odwiedzić. Niestety musimy znaleźć się blisko tego miejsca, by zorientować się, że nasi znajomi tu byli.

mapa3

Roam7 podsumuje informacje o odwiedzonych przez znajomych miejscach i zaprezentuje je na mapie. W ten sposób możemy zobaczyć je wszystkie w jednym miejscu, zamiast odwiedzania profili poszczególnych osób. Wyświetlone zostaną także dodatkowe informacje zdjęcia czy opisy, które mogą nas zachęcić (lub zniechęcić) do odwiedzenia miejsca. Sami autorzy opisują swój pomysł jako: „przewodnik dla podróżnika napisany przez Twoich własnych znajomych”. W moim przypadku przygotowywanie mapki trwało kilka sekund. Zebrane informacje możemy przejrzeć również w postaci tablicy ze zdjęciami na wzór Pinteresta.

roam7_rome

Serwis wystartował w 2011 roku, a w kwietniu 2012 rozpoczęły się pierwsze beta testy. Aktualnie z serwisu może skorzystać każdy, a aplikacje mobilne są już w drodze. Tego typu idee tylko potwierdzają potencjał jaki drzemie w sieciach społecznościowych i gromadzonych przez nich informacjach. Możemy je wykorzystać właśnie w taki sposób, „wyciskając” z nich jeszcze więcej. Nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce Facebook wpadł na całkiem podobny pomysł lub zainteresował się istniejącym już projektem. „Holidays by Facebook”? Czemu nie.

Źródło: TechCrunch.