4

Finanse? Tylko w banku. Google, Samsung, Apple i inni na razie nie mają czego szukać w Polsce

Sporo się u nas pisze o płatnościach wielkich firm technologicznych. Często narzekamy, że ciągle są one niedostępne w Polsce. A tymczasem okazuje się, że mają ku temu solidne podstawy.

Powód jest prosty – Polacy ufają tylko bankom. Może określenie „zaufanie” jest w tym wypadku nieco na wyrost. W każdym razie jeśli chodzi o usługi finansowe, nie chcemy korzystać z alternatywnych podmiotów, które z sektorem finansów nie mają zbyt wiele wspólnego. Takie badanie przeprowadziła firma Blue Media (ci od płatności pay-by-link w sieci). Zaledwie 6 proc. respondentów twierdzi, że byliby skłonni skorzystać z usług finansowych oferowanych przez instytucje inne niż finansowe. Jak łatwo się domyślić, są to przede wszystkim ludzie młodzi.  Niemal co dziesiąty badany w grupie millenialsów (osób w wieku 18-  34 lata) skorzystałby z usług finansowych świadczonych przez firmę technologiczną czy telekomunikacyjną, podczas gdy w grupie osób starszych – tylko co dwudziesty.

Nie jest to jednak jednoznaczne z brakiem zaufania. Jak podaje Blue Media firmom telekomunikacyjnym ufa 70 proc. Polaków, a globalnym graczom technologicznym, takim jak Facebook czy Google (o, zgrozo) – 65 proc. badanych. Żadne podmioty nie przebijają jednak banków, do których zaufanie ma 84 proc. Polaków. Sebastian Ptak, członek zarządu Blue Media tłumaczy:

Rozwiązania płatnicze Google’a czy Apple’a testują już Amerykanie i Brytyjczycy. Kwestią czasu jest, kiedy z tych usług będziemy mogli skorzystać w Polsce. Polski rynek finansowy jednak znacząco różni się od amerykańskiego czy brytyjskiego. Zaufanie do banków jest u nas nieprzeciętnie wysokie, a do niebankowych instytucji finansowych dość skutecznie zniechęciły Polaków afery z parabankami. Polski rynek jest wyjątkowo zaawansowany technologicznie, za czym stoi wypracowany przez lata skuteczny model współpracy firm technologicznych z bankami.

Osoby, które zadeklarowały, że są gotowe na niebankowe rozwiązania finansowe, najchętniej skorzystałyby z rozwiązań oferowanych przez takich graczy jak Apple, Google czy Facebook (55 proc. wskazań). Z usług finansowych firm telekomunikacyjnych skorzystałoby 45 proc. badanych, a z usług oferowanych przez niezależne firmy technologiczne – 40 proc. Widać tutaj dość sporą rozbieżność. Widać jednak, że giganci technologiczni skutecznie przebijają się do świadomości użytkowników ze swoimi usługami, mimo, że nie są one dostępne w Polsce.

Banki tracą monopol na usługi finansowe. Coraz częściej za płatności i finanse biorą się firmy, które dotąd z tym sektorem nie miały zbyt wiele wspólnego. Tylko w ubiegłym roku wartość inwestycji w branżę FinTech wyniosła 14 mld dolarów. A będzie tego jeszcze więcej, bo na horyzoncie pojawiają się już kolejni gracze. Finanse wydają się być drugim, zaraz po sztucznej inteligencji, obszarem, w który największe korporacje chętnie inwestują i wchodzą. Powodów można znaleźć wiele, choć najważniejszym są oczywiście pieniądze. I to się nie zmieni. Pytanie, jak na te trendy zareagują banki. Mogą bowiem blokować i rywalizować z konkurencyjnymi usługami, albo też nawiązywać z ich twórcami współpracę, poszerzając w ten sposób swoje portfolio.