3

Jakie filmy przygodowe ukazały się w 2018 roku?

Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: czym jest "film przygodowy"? Dla mnie to zgrabne połączenie akcji, ciekawie opowiedzianej historii i... przygody po prostu. Czasami z komponentą horroru, nierzadko z wątkiem oscylującym wokół dramatu. Może i z pierwiastkiem komediowym. Jakkolwiek o tym gatunku nie myślicie: pokażę Wam swoje ulubione filmy przygodowe 2018 roku - szczególnie takie, które warto obejrzeć.

Filmy przygodowe 2018 roku to w dużej mierze opowieści związane z superbohaterami pochodzącymi z komiksowych uniwersów. Dla niektórych stanowią one coś w rodzaju „guilty pleasure” w dziedzinie kinematografii, funkcjonując jako mniej zobowiązujące i angażujące produkcje do zabicia czasu. Znalazły się jednak i takie tytuły, które od widza wymagają nieco więcej: zagłębienia się w często pogmatwaną historię, refleksji nad niektórymi sprawami.

Hej, hej! Zrobiliśmy zestawienie najlepszych horrorów 2018 roku. Widziałeś je już?

Czarna Pantera – czyli afrykański superbohater naszych czasów

Afrykański, czarnoskóry wcale nie oznacza „gorszy”, serio. Choć niektórzy w tym filmie doszukiwali się „politycznej poprawności w popkulturze”, może i nawet słusznie, to mimo wszystko warto zaliczyć tę produkcję do grona udanych. Superbohater, który po śmierci swojego ojca podejmuje decyzję o wytoczeniu wojny jego mordercom, rozwiązujący problemy lokalnych społeczności to ukłon w stronę słabo zagospodarowanych realiów osadzonych w Afryce. Ten teren kojarzy nam się jednoznacznie z biedą, słabym ucywilizowaniem, rozwiązywaniem problemów „po swojemu”. Czarna Pantera też rozwiązuje je „po swojemu”, ale w miłej dla oka formie. Jeżeli lubicie filmy przygodowe, szczególnie te z „nowymi” superbohaterami, tę produkcję warto obejrzeć.

Iniemamocni 2 – coś, na co czekali chyba wszyscy fani „jedynki”

Za sukcesem filmu przemawia nie tylko jego „kasowość”, ale również piksarowskie wykonanie, które kolejny raz nie zawodzi. Wręcz przeciwnie – kontynuacja opowieści, w której Helen realizuje się zawodowo, a Pan Iniemamocny skupia się na problemach wychowawczych swoich dzieci to genialna klamra od dawna niedopowiedzianej historii szczególnej rodziny. Ich perypetie śmiało można przenieść do niemal każdej „podstawowej komórki społecznej”, natomiast pierwiastek superbohaterów to miły dodatek mający charakter uprawomocnienia istnienia uniwersum. Doskonały seans i dla młodszych i dla nieco starszych pożeraczy filmów przygodowych. Z całą stanowczością mogę polecić.

Anihilacja – ale to już… było?

Anihilacja pojawiła się już raz: w zestawieniu najlepszych horrorów 2018 roku w wydaniu Antyweb. Jest to jednak na tyle „uniwersalny” film, że śmiało mogę go polecić również w kontekście „przygodówki”, której jednak nie warto pokazywać co bardziej wrażliwym lub dzieciom. Ekspedycja w rejony bardzo nieprzyjazne dla badaczy, a także wywrócone do góry nogami prawa natury, a także Natalie Portman w roli biolożki: to tylko kilka wyróżników tego naprawdę dobrego i całkiem dobrze opowiedzianego filmu. Jeżeli niestraszne są Wam potwory, sceny gęsto usłane trupami oraz poczucie ciągłego strachu: Anihilacja będzie niezłym wyborem.

Sprawdź recenzję filmu „Anihilacja” na Antyweb

Deadpool 2 – czyli zwariowane mordowanie „na drugą nóżkę”

Deadpoola znają wszyscy – nawet ci, którzy go nie znają. Zblazowany antybohater powraca w drugiej odsłonie i ponownie: nie tylko morduje, nie umiera, ale i rozśmiesza do rozpuku swoim podejściem. Obawiano się, że „dwójka” będzie tylko metodą na odcinanie kuponów od kasowej marki. Obeszło się bez większych rozczarowań, choć niektórzy recenzenci nie byli w pełni przekonani co do jakości sequela. Zestawienie: filmy przygodowe 2018 roku absolutnie nie może się obejść bez Deadpoola – również dlatego, że twórcy zdołali udźwignąć ciężar sukcesu poprzednika.

Sprawdź recenzję filmu Deadpool 2 na Antyweb

Avengers: Wojna bez granic – nie wszyscy podzielają mój entuzjazm

Uniwersum Avengersów według jednych jest świetne, a wobec drugich… słabe (nie wywołuję nikogo do tablicy ;) ). Ja natomiast nie uczestniczę w tej wojence pokroju iOS vs Apple i mogę powiedzieć, że o ile „inne” grona superbohaterów są „spoko”, tak nowi „Avengersi” również źli nie są. Zgraja superbohaterów pojawia się w jednym filmie i dokonuje synergii zniszczeń, walk, wybuchów oraz kopania złoczyńców po czterech literach. Nie szukajcie w tej produkcji wybitnie angażującej historii, czy pouczających sytuacji. Widz ma się przede wszystkim dobrze bawić, a nie ocierać łzy z powodu głębokich scen.

Sprawdź recenzję filmu Avengers: Wojna bez granic na Antyweb

Tomb Raider – poprzednicy byli lepsi, ale…

Ale skoro mówimy o filmach przygodowych, a to jest Antyweb… o Tomb Raider nie sposób nie wspomnieć. Nie jest to najbardziej udana produkcja z tego uniwersum, ale nie jest ona też najgorsza. Znam mnóstwo naprawdę słabych filmów, które nie powinny były się ukazać. Adaptacje gier z reguły nie są szczególnie fortunne i rzadko kiedy się udają. Filmowy Hitman (żaden) nigdy mnie nie porwał. Doom spowodował, że płakałem nad utraconymi „cojones” pierwowzoru (gdzie ten strach, gdzie ta akcja?!), ale już Książę Persji był naprawdę „ok”. Piaski czasu do dziś lubię oglądać, choć nie jest to produkcja najnowsza.

Z Tomb Raider jest jak z lekko przypaloną zupą: da się zjeść, ale nie będzie to najlepszy możliwy posiłek. Gdybym miał wybrać między przypaloną zupą (choć napełnioną głównie dobrymi chęciami), a zamówieniem czegoś na dojazd, wybrałbym opcję numer dwa. Ale, gdyby wszystkie lokale byłyby zamknięte, a mnie zostałaby tylko „zupa” – musiałbym brać zupę.

Hop, hop – Drodzy Czytelnicy! Zestawienie: „Filmy przygodowe 2018 roku” nie może odbyć się bez Was!

Tradycyjnie zapraszam Was do tego, żeby proponować swoje typy (o których nie wspomnieliśmy w tekście). Prosimy jednak o wyrozumiałość – jeżeli znalazło się coś, czego nie lubicie (albo nie znalazło się tutaj coś, co lubicie), po prostu o tym napiszcie, ale nie znęcajcie się nad nami. ;) Bardzo Wam dziękujemy za to, że jesteście – z tego powodu nie mogliśmy sobie odmówić tego, by zwrócić się do Was z prośbą o dodanie w komentarzach „czegoś od siebie”. Miłego seansu!