15

Filestube sklasyfikowany jako strona piracka – ale za to w jakim towarzystwie

Nasz rodzynek o światowym zasięgu klasyfikujący się wśród gigantów internetowych czyli Filestube został w ostatnim raporcie (PDF) firmy MarkMonitor sklasyfikowany jako strona piracka – jest to oczywiście określenie pewnej kategorii serwisów bazujących na treściach łamiących licencje i prawa autorskie. MarkMonitor to firma zajmująca się ochroną marki w internecie. W ostatni swoim raporcie dotyczącym między innymi […]

Nasz rodzynek o światowym zasięgu klasyfikujący się wśród gigantów internetowych czyli Filestube został w ostatnim raporcie (PDF) firmy MarkMonitor sklasyfikowany jako strona piracka – jest to oczywiście określenie pewnej kategorii serwisów bazujących na treściach łamiących licencje i prawa autorskie.

MarkMonitor to firma zajmująca się ochroną marki w internecie. W ostatni swoim raporcie dotyczącym między innymi ruchu generowanego przez stron łamiących prawa autorskie, sekcja dotycząca stron pirackich została przyozdobiona screenem Filestube i informacją iż generuje on ok 7 milionów wizyt dziennie.

Na pocieszenie pozostaje natomiast fakt, że w raporcie nie ma słowa o FilesTube. Są natomiast ciekawe informacje o pierwszej lidze „stron pirackich”.

Według autorów zestawienia (opartego na Alexa.com) niekwestionowanym liderem jest rapidshare.com, generujący 32 miliony wizyt dziennie co w skali roku daje ponad 11,8 miliarda wizyt. Na drugimi miejscu megavideo.com a następnie megaupload.com. Każda z tych storn osiąga ponad 13 milionów wizyt dziennie i średnio 4,9 miliarda rocznie. Trzy pierwsze miejsca w sumie dają ponad 21 miliardy wizyt.

To jednak nic – naprawdę przerażająca jest statystyka całej grupy do której MarkMonitor zakwalifikował w sumie 46 serwisów. Razem cała grupa według raportu generuje 143 miliony wizyt dziennie, co daje 53 miliardy wizyt rocznie.




Oczywiście wszystkie wymienione w raporcie firmy bronią się w jeden i ten sam sposób twierdząc, że gro użytkowników korzysta z ich usług w sposób nie naruszający licencji i praw autorskich. Co do reszty robią wszystko co tylko możliwe aby ograniczyć nielegalny proceder – no i jest on oczywiście niezgodny z regulaminami, które są przecież umową z użytkownikiem.

Rapidshare posuwa się nawet dalej twierdząc, że pociągnie MarkMonitor do odpowiedzialności. Argumentuje też, że większość użytkowników to klienci biznesowi i tacy którzy nie łamią regulaminu.

Mam tylko nadzieję, że Filestube nie wyskoczy z podobnym do Rapidshare pomysłem (nie można być przecież aż tak cynicznym). Red Sky czyli firma stojąca za Filestube wyrasta na ciekawego inwestora wspierającego polskie startupy (ostatnio zainwestowali w Finansosfera.pl) i w związku z tym raczej nie powinna się bawić w internetowe pyskówki i udowadnianie, że „czarne jest czarne”.