39

Feedly zaczyna „wycinać” oryginalne źródła do treści w udostępnianych linkach

Bez wątpienia Feedly stał się głównym i przodującym obecnie czytnikiem RSS po zamknięciu Google Readera. Nie z uwagi na to jak działa czy jak wygląda, ale jako pierwszemu udało się zbudować wokół niego własną infrastrukturę, z której korzystają teraz też i inne dostępne na rynku czytniki. Sam też z niego korzystam, ale to, co zaczyna […]

Bez wątpienia Feedly stał się głównym i przodującym obecnie czytnikiem RSS po zamknięciu Google Readera. Nie z uwagi na to jak działa czy jak wygląda, ale jako pierwszemu udało się zbudować wokół niego własną infrastrukturę, z której korzystają teraz też i inne dostępne na rynku czytniki.

Sam też z niego korzystam, ale to, co zaczyna się wokół niego dziać możesz wzbudzać niepokój, zwłaszcza ze strony wydawców treści, które są tam gromadzone w postaci źródeł RSS. Otóż, jak zauważył serwis The Digital Reader, od teraz z wszystkich udostępnianych linków na zewnątrz serwisu wycinane są oryginalne źródła i treść wyświetlana jest na serwerach Feedly.com.

feedly

Z tego, co zauważyłem już wcześniej udostępniane linki były skracane w tej postaci – http://feedly.com/e/IiU0jVSY, ale po kliknięciu przenoszeni byliśmy bezpośrednio do serwisu źródłowego. Teraz będą się one wyświetlać w tej postaci:

feedl2

Jak tłumaczy Edwin Khodabakchian z Feedly, pod linkowanym wpisem, zmiana ma na celu zwiększenie popularności zarówno Feedly jak i wydawców (przycisk Follow, dodaje przeglądane źródło do swojego konta na Feedly) oraz szybszą konsumpcję treści na urządzeniach mobilnych.

Wszystko ładnie, pięknie, ale co z serwisami, które udostępniają całe treści w swoich źródłach? Po zapoznaniu się z nią na serwerach Feedly, nie będzie już potrzeby przechodzenia dalej. Doprowadzi to w końcu do sytuacji, kiedy wydawcy zaprzestaną takiego sposobu i ograniczą się do udostępniania samych linków – w takiej sytuacji jesteśmy przenoszeni od razu do źródłowego serwisu, jak w przypadku Hacker News/http://feedly.com/e/mWWqnKvE.

Stracą więc na tym też sami użytkownicy tego czytnika. Oby takie poczynania, nie okazały się dla twórców Feedly strzałem w kolano, bo jak na razie nie widzę innej sensownej alternatywy dla tego czytnika, pomijając fakt, że większość innych aplikacji i tak korzysta z ich infrastruktury.

Aktualizacja 22:50 2013-12-08

Wygląda na to, że Feedly wycofuje się powoli z tego karkołomnego pomysłu i udostępniane linki kierują znowu bezpośrednio do źródłowych adresów – http://feedly.com/e/IiU0jVSY.

Źródło: Hacker News via The Digital Reader.