Moje przemyślenia

Facebook udostępnia (za naszą zgodą) nasz adres i numer telefonu

GM
Grzegorz Marczak
22

Facebook jest nieugięty w przesuwaniu granicy prywatności, w skrajnych przypadkach pod naporem opinii publicznej ustępuje ale zaraz po tym podejmuje kolejne próby. Tym razem chodzi o dostęp do naszego adresu i numeru telefonu (dotyczy to oczywiście tych którzy podali takie informacje w swoim profilu...

Facebook jest nieugięty w przesuwaniu granicy prywatności, w skrajnych przypadkach pod naporem opinii publicznej ustępuje ale zaraz po tym podejmuje kolejne próby. Tym razem chodzi o dostęp do naszego adresu i numeru telefonu (dotyczy to oczywiście tych którzy podali takie informacje w swoim profilu). Wczoraj Facebook na swoim blogu dla developerów poinformował, że informacje te będą dostępne dla aplikacji - oczywiście tak jak w każdym innym przypadku użytkownik będzie musiał wyrazić zgodę na ich udostępnienie.

We are now making a user’s address and mobile phone number accessible as part of the User Graph object. Because this is sensitive information, we have created the new user_address and user_mobile_phone permissions. These permissions must be explicitly granted to your application by the user via our standard permissions dialogs.

Dlaczego po raz kolejny się czepiam skoro to użytkownik sam decyduje o tym czy da aplikacji dostęp do swoich danych adresowych i numeru telefonu?

Z 500 milionów aktywnych użytkowników Facebooka prywatnością przejmuje się pewnie bardzo niewielki procent - a jeszcze mniejszy czyta dokładnie wszystkie komunikaty jakie wyświetlane są przy akceptowaniu aplikacji. Nie należy więc przyjmować, że każdy będzie zdawał sobie sprawę na co tak naprawdę pozwala i jakie mogą być tego konsekwencje. Facebook mógłby też lepiej postarać się informować użytkowników o tym na co tak naprawdę się zgadzają. Wprawdzie powstał osobny blok z informacjami o dostępie do danych kontaktowych natomiast już to co dokładnie udostępniamy nie jest tak bardzo rzucające się w oczy jak powinno.



Oczywiście Facebook nie ma na celu sprzedaży naszych danych osobowych czy też bycia ich właścicielem. Tego typu teorii spiskowych nie należy w ogóle rozważać. To co natomiast chce FB osiągnąć to powiększenie naszego social graphu o bardzo łatwy dostęp (właściwie bez naszej interakcji) do coraz to nowych aplikacji. Nasze dane będą więc "pływały" przez internet po to tylko abyśmy jeszcze łatwiej i szybciej mogli skorzystać z nowej usługi / serwisu /aplikacji (wszystko oczywiście za naszą zgodą).

Obawiam się tylko jednego - Facebook rozwija się za szybko w stosunku do poziomu wiedzy społeczeństwa na temat prywatności i ochrony danych. Szczególnie ważne jest to w kontekście tych, którzy będą chcieli wykorzystać niewiedzę ludzi i zarabiać pieniądze na prywatnych informacjach. Niestety mamy też dość dużo przykładów spamu i aplikacji wyłudzających danych na Facebooku i w około niego.

Trochę rozczarowuje mnie ten brak zaangażowania Facebok w edukację użytkowników. Wiedza nie jest przecie wrogiem przemian - wręcz odwrotnie jest ich najlepszym możliwym sprzymierzeńcem. Wszystko oczywiście przy założeniu, że przemiany będą akceptowane przez społeczeństwo.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu