8

Facebook testuje przycisk „chcę”, co może przywiązać marki do serwisu społecznościowego jeszcze mocniej

Tworzenie listy rzeczy których pożądamy to doskonałe narzędzie dla marek czy sprzedawców internetowych. A gdyby tak Facebook wykorzystał zbierane o nas informacje i dawał możliwość tworzenia spisu upragnionych prezentów, następnie kierując do miejsca w którym można dokonać bezpośredniego zakupu? Testy takiego rozwiązania już trwają – Facebook prowadzi testy przycisku „chcę” wraz z wybranymi sklepami – […]

Tworzenie listy rzeczy których pożądamy to doskonałe narzędzie dla marek czy sprzedawców internetowych. A gdyby tak Facebook wykorzystał zbierane o nas informacje i dawał możliwość tworzenia spisu upragnionych prezentów, następnie kierując do miejsca w którym można dokonać bezpośredniego zakupu? Testy takiego rozwiązania już trwają – Facebook prowadzi testy przycisku „chcę” wraz z wybranymi sklepami – bieliźnianym Victoria Secret czy wnętrzarskim Pottery Barn.

Integracja strony sklepu internetowego lub oficjalnej witryny marki z serwisem społecznościowym Facebook często podnosi interakcję z klientami, dając im możliwość przekazywania swoich preferencji znajomym. Proces ten będzie się pogłębiać, a zapowiada to przycisk „chcę”, który jest już w fazie testów z wybranymi firmami: Pottery Barn, Victoria Secret czy Neiman Marcus. Na czym polegać ma nowa funkcja na Facebooku, skierowana głównie do sklepów? Tak tłumaczą ją sami twórcy serwisu:

„Zauważyliśmy, że przedsiębiorstwa często wykorzystują strony internetowe do dzielenia się informacjami na temat swoich produktów w formie zbiorów fotografii. Dziś rozpoczynamy mały test, w którym kilka wybranych firm będzie mogło dzielić się informacjami na temat swoich produktów poprzez funkcję o nazwie Kolekcje. Kolekcje pojawiać będą się w news feedzie na stronie głównej serwisu, a użytkownicy będą mogli dzielić się nimi ze znajomymi. Pojawi się również opcja bezpośredniego zakupu przedmiotów.”

Wygląda więc na to, że na Facebooku ujrzymy niebawem coś na wzór dosyć popularnego w naszym kraju serwisu Chcę.to, gdzie możemy tworzyć wirtualne listy pożądanych przedmiotów, podpowiadając tym samym naszym znajomym pomysł na prezent na najbliższe urodziny, imieniny czy inne święto. Ze strony Facebooka wydaje się to posunięcie w bardzo dobrym kierunku – miliard użytkowników serwisu jeszcze bardziej zintegruje się z markami, które z kolei pompują setki milionów w reklamy i promocję na łamach największego serwisu społecznościowego świata.

Próby połączenia świata e-commerce i mediów społenościowych nie odniosły spektakularnego sukcesu, a firmy oferujące oprogramowanie do prowadzenia sprzedaży internetowej bezpośrednio na Facebooku nie rozwinęły w pełni swoich skrzydeł. Kolekcjom i przyciskowi „chcę” wróżę jednak sukces – będzie to bowiem natywna funkcja serwisu, a link przekierowujący bezpośrednio do miejsca zakupu z pewnością spodoba się markom prowadzącym na Facebooku swoje działania promocyjne.

Pozostaje tylko jedno pytanie – czy nowa funkcja jest faktycznie potrzebna nam, zwykłym użytkownikom? Tutaj przekonania już nie mam i osobiście mógłbym się bez przycisku „chcę” bez problemu obejść.

Źródło: Businessinsider
Źródło obrazka: PCMag.