Google

Facebook i Google biją się o Skype?

11

Według plotek i anonimowych źródeł na które powołuje się Reuters, mimo planowanego, ale odłożonego w czasie, debiutu Skype na giełdzie, Facebook prowadzi negocjacje w sprawie zakupu komunikatora, a Google chce z nim stworzyć joint venture. Nie wiadomo, czy Skype zdecyduje na giełdę - co może przynie...

Według plotek i anonimowych źródeł na które powołuje się Reuters, mimo planowanego, ale odłożonego w czasie, debiutu Skype na giełdzie, Facebook prowadzi negocjacje w sprawie zakupu komunikatora, a Google chce z nim stworzyć joint venture. Nie wiadomo, czy Skype zdecyduje na giełdę - co może przynieść mu bonusowy miliard dolarów, połączyć się z Facebookiem - a taka transakcja jest wyceniana na 3 do 4 miliardów, czy rozpocząć współpracę z Google. Jeśli jednak wygra Zuckerberg - podobno osobiście zaangazowany w negocjacje, to będzie kolejny krok na drodze do monopolizacji uwagi użytkowników FB. 

Odpalenie widżetu "Send", skomentowałem jako kolejny atak Facebooka na maila, mający na celu zmonopolizowanie wszystkich możliwych dróg komunikacji miedzy internautami i zastąpienie ich narzędziami oferowanymi przez Facebooka. Jednak serwis Zuckerberga ma również chrapkę na rozmowy głosowe i wideo, co zaowocowało ostatecznie współpracą ze Skype i osadzeniem elementów społecznościówki w 5 wersji komunikatora. W kodzie Facebooka odnaleziono przy tej okazji, testowaną na niewielkiej grupie użytkowników, możliwość prowadzenia wideo rozmów w której kodzie, aż roiło się od odniesień do Skype.

Dlatego, przejęcie Skype wydaje się być rozsądnym krokiem, aby nie gonić za Google Talk, które umożliwia już rozmowy głosowe i wideo, ale jednym ruchem zdobyć konieczne know-how i technologię. A użytkowników jeszcze szczelniej zamknąć w Facebookowym ekosystemie, który oferuje coraz więcej, mając gigantyczną przewagę nad wszelkimi "wolnostojącymi" usługami takimi jak Skype - gigantyczną bazę użytkowników w większości posługujących się swoimi prawdziwymi tożsamościami i mających znaczącą część swoich "społecznych kręgów/sieci" w znajomych.

Na co mi wideo chat na Skype i gTalku, skoro znajduje się tam tylko skromna cześć moich znajomych? Dodatkowo, prowadzenie wideo chatu z mniej technicznymi kontaktami, jeśli istnieje taka chęć/konieczność, jest obarczone wysoką barierą wejścia, ponieważ najpierw trzeba przekonać daną osobę do instalacji Skype lub skorzystania z Gmaila i instalacji wtyczki koniecznej do rozmów. W przypadku integracji z Facebookiem, uzyskuję natychmiastowy dostęp do rozmów głosowych i wideo z niemal wszystkimi z około 650 moich kontaktów na Facebooku i tracę jakąkolwiek motywację, aby szukać alternatywnych rozwiązań związanych z dodatkowym wysiłkiem.

Nie wiadomo, która z opcji wybierze Skype, ale obstawiałbym Facebooka. Google - jak mi się wydaje - próbuje nie dopuścić do takiego połączenia, a wejście Skype na giełdę - choć może zaowocować workiem luźnej gotówki na inwestycje, nie rozwiąże problemów jakie ma ten komunikator ze stworzeniem solidnego modelu biznesowego.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

GoogleFacebookSkype