Europa

Francja nie ma skrupułów. Facebook i Google mają zapłacić tam 210 milionów euro kary

Kamil Świtalski
4

Giganci internetowi nie mają w Europie łatwego życia. Francja ma szykować kary pieniężne dla Facebooka i Google - za co tym razem?

Prawo europejskie często jest nie w smak amerykańskim gigantom — i ja to doskonale rozumiem. Każde obostrzenie, każde zapytanie o śledzenie, każda informacja mniej na temat użytkownika — to przeciekające im przez ręce dolary. W końcu firmy których lwia część przychodów pochodzi z reklam robią wszystko co tylko się da, aby możliwie jak najlepiej profilować. Tymczasem lokalne przepisy mają pewne wymogi, których — jak informuje Politico — nie spełnili.

Według informacji do których dotarli reporterzy, francuski regulator Commission Nationale de I'informatique et Des Libertés ma w planach nałożyć na internetowych gigantów kary rzędu 150 milionów euro (Google) i 60 milionów euro (Facebook) za naruszenie lokalnych reguł prywatności. Co więcej — w przypadku odmowy zapłaty, każda z firm będzie musiała liczyć się z tym, że kary te będą narastać — i to o 100 tysięcy euro dziennie — jeżeli nie uda się rozwiązać wskazanych problemów w ciągu trzech miesięcy od wydania decyzji.

Nasze mechanizmy zarządzania zgodami na pliki cookie zapewniają ludziom większą kontrolę nad ich danymi, w tym nowe menu ustawień na Facebooku i Instagramie, w którym ludzie mogą w dowolnym momencie ponownie przeglądać i zarządzać swoimi decyzjami. My wciąż rozwijamy i ulepszamy te opcje ustawień.

— powiedział w rozmowie z serwisem ZDNet przedstawiciel Meta. Google nie odpowiedziało na ich pytania.

Wspomniany francuski urząd, Commission Nationale de I'informatique et Des Libertés, przyglądał się francuskiej stronie Google w marcu 2020. Wówczas pliki cookie witryny były automatycznie zapisywane na komputerze, bez jakiejkolwiek interakcji z ich strony. No i część z nich miała zostać wykorzystana do "sporego zarobku" — bowiem ciasteczka te zostały wykorzystane później w celach reklamowych. We wrześniu tego samego roku gigant miał zaprzestać takich praktyk, ale pojawiła się wówczas inna krytyka. Według regulatora, tamtejszy banner:

(nie) umożliwia użytkownikom mieszkającym we Francji zrozumienia celów, dla których wykorzystywane są pliki cookie i nie informuje ich, że mogą je odrzucić.

Jak widać — lokalne francuskie organy przykładają sporą wagę do lokalnych rozporządzeń i nie ułatwiają życia technologicznym gigantom. Czepiają się każdego szczegółu, są wymagający - i dobrze. Chociaż faktem jest, że edukacja samych użytkowników by z większą rozwagą podchodzili do opcji pozwoleń na ciasteczka, również by się przydała. Może kiedyś.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: