Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Facebook 6.0 dla iOS nie jest skokiem, lecz rozsądnym krokiem naprzód

KK
Konrad Kozłowski
6

Facebook bez większych zapowiedzi zaktualizował wczoraj swoją aplikację dla iPhone'a i iPada, gdzie obok odświeżonego wyglądu strumienia nowości, największą zmianą są Chat Heads - funkcja, której przed pięcioma dniami doczekali się użytkownicy systemu Android. Choć nie do końca. Chat Heads są, ch...

Facebook bez większych zapowiedzi zaktualizował wczoraj swoją aplikację dla iPhone'a i iPada, gdzie obok odświeżonego wyglądu strumienia nowości, największą zmianą są Chat Heads - funkcja, której przed pięcioma dniami doczekali się użytkownicy systemu Android. Choć nie do końca.

Chat Heads są, choć w ograniczonym stopniu. Facebook mógł jedynie w obrębie własnej aplikacji pozwolić użytkownikom na wykorzystanie nowej funkcji, co oczywiście wynika z cech systemu iOS. Czy obecność nowego sposobu wymiany wiadomości jest jednak w takiej sytuacji bezpodstawna? Pojawiło się kilka ocen krytycznych odnośnie "wpychania na siłę" tego rozwiązania na platformę iOS, choć ja będę stał po stronie Facebooka, ponieważ Chat Heads przypadły mi po prostu do gustu.

W porównaniu do tego, co mają one do zaoferowania w aplikacji na system Android faktycznie, tracą one odrobinę na atrakcyjności. Skoro skorzystanie z nich jest uwarunkowane otwarciem aplikacji, można odnieść wrażenie uzasadnienie ich pojawienia nie istnieje. Myślę, że jest jednak zupełnie przeciwnie - dzięki uporządkowanym listom zainteresowań Facebook jest dla mnie także agregatorem informacji o konkretnych tematykach. Przeglądając więc strumień nowości mogę bez opuszczania news feeda rozmawiać ze znajomymi. No właśnie, znajomymi, ponieważ przełączanie się pomiędzy konwersacjami jest teraz o wiele wygodniejsze i szybsze. Po zamknięciu aplikacji i/lub otwarciu innej tracę tą możliwość, mimo wszystko jest świetna, a po powrocie do Facebooka znów mogę z niej skorzystać. Zauważyłem jednak pewien brak w funkcjonalności -niemożliwe jest przeranżowanie kolejności miniaturek zdjęć, gdy prowadzimy rozmowę z kilkoma osobami, wielka szkoda.

Jednak to, gdzie Chat Heads znajdują "swoje miejsce" to iPad - aplikacja Messenger nie została do tej pory przystosowana do tego tabletu, a wymiana wiadomości za pomocą poprzedniego rozwiązania doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Zmiana okienka rozmowy, odebranie wiadomości - wykonująć te czynności odnosiłem wrażenie, że ktoś umyślnie je utrudnił projektując aplikację. Teraz jest na szczęście o niebo lepiej. Podobnie jak na iPhonie, mogę przeglądać strumień i prowadzić rozmowę. Chat Heads można umiejscowić w dowolnym miejscu przy jednej z bocznych krawędzi, podobnie jak na Androidzie.

W pełni rozumiem jednak osoby, którym nie odpowiadają Chat Heads lub po prostu przyzwyczaiły się do poprzedniego sposobu rozmów na czacie, nie sposób w takiej sytuacji nie zganić Facebooka za brak opcji wyłączenia Chat Heads i możliwości powrotu do poprzedniego rozwiązania - taka furtka powinna pozostać otwarta, przynajmniej przez jakiś czas.

Marcin wspominał wczoraj o potencjalnym pojawieniu się Facebook Home, lub czegoś na jego wzór na platformach iOS i Windows Phone. Sądzę, że taki scenariusz jest nie tyle mało prawdopodobny, co nawet zbędny. Windows Phone ma do zaoferowania aktywne kafelki i unikalny ekran Start, zaś w iOS może delikatnie zwiększyć się integracja systemu z Facebookiem, lecz Apple nie pozwoli sobie na "schowanie" swojego systemu pod nakładką sieci społecznościowej, choćby nie wiem jak dobre relacje łączyły obydwie firmy.

Delikatnych zmian wizualnych doczekał się także News Feed, który upodabnia się do najnowszej desktopowej wersji portalu - linki, zdjęcia i posty są teraz o wiele czytelniejsze. Wybierać możemy pomiędzy kilkoma strumieniami. Facebook 6.0 dla iOS nie jest skokiem, lecz rozsądnym krokiem naprzód. Ale jak zawsze to bywa z Facebookiem, mają jeszcze nad czym pracować.

Tymczasem Facebook udostępnił swój zestaw aplikacji Facebook Home dla użytkowników z całego świata - do pobrania w Google Play. Oczywiście jak na razie lista oficjalnie wspieranych aplikacji ogranicza się jedynie do zaledwie 7 modeli od takich producentów jak HTC i Samsung, lecz liczymy na to, że wkrótce znacznie się ona poszerzy.

P.S. Nie mogę przekonać się do nowej ikony aplikacji, a Wy? :)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu