Apple

Elon Musk lubi dolać oliwy do ognia, więc komentuje stawki Apple

13

Elon Musk lubi sobie podyskutować na Twitterze. Celebryta wyraził swoje zdanie na temat stawek obowiązujących w App Store — tylko zapomniał wspomnieć, że nie są oni jedyni. No i że 30% nie obowiązuje wszystkich twórców.

Elon Musk to jedna z najbardziej, ekmh, głośnych sław, która regularnie dorzuca swoich pięć groszy w social mediach. Czasem bywa kontrowersyjny, czasem robi z siebie głupka, a czasem pisze jak jest. Po prostu: pisze dużo. Teraz zabrał też głos w kwestii oskarżeń które w stosunku do Apple wysuwa Unia Europejska. Tak, dołączył do grupy, której nie podoba się "Apple Tax" i 30%, które co bogatsi twórcy muszą oddawać gigantowi z Cupertino od każdej transakcji.

Źródło: Depositphotos

Elon Musk: opłaty, którą muszą ponieść twórcy publikujący swoje aplikacje w App Store, nie są OK

Kwestia niesławnych 30% i dyskusja o niej powraca od lat jak bumerang. Głównie w kontekście Apple, choć Google w swoim Sklepie Play ma dokładnie takie same stawki. Ale nie dość, że to Timowi Cookowi i spółce idzie lepiej monetyzowanie ich sklepu, to jeszcze jest on jedynym dostępnym w obrębie całego ekosystemu Apple — co wielu się najzwyczajniej w świecie nie podoba. I wczoraj głos w dyskusji zabrał nawet Elon Musk, który na Twitterze (a jakże!) stwierdził, że 30% "podatku" na internet które ma Apple w swoim sklepie jest zdecydowanie nie w porządku.

Ale jak to z Elonem bywa — jeden wpis to zdecydowanie za mało. Dlatego dalej uzupełnił on myśl informując wszystkich czytelników, że opłaty których żąda Apple są dosłownie dziesięciokrotnie wyższe, niż być powinny.

30% wciąż obowiązuje - ale nie wszystkich. Warto pamiętać, że Apple wprowadziło także niższą opłatę

Warto jednak przypomnieć, że w systemie rozliczeń App Store w ostatnich latach zaszły spore zmiany (które pociągnęły za sobą także nowości u Google). I wśród najważniejszych jest kwestia stawek, które firma pobiera od twórców. Bo 30% wciąż obowiązuje, owszem, ale wyłącznie twórców i wydawców, którzy w roku odnotowują obroty przekraczające milion dolarów w obrębie sklepiku. Pozostali zaś klasyfikowani są jako małe biznesy i nie muszą płacić Apple więcej, niż 15% — czyli połowę kwoty o której wspomina Elon Musk.

Z ciekawości warto poczytać odpowiedzi użytkowników, którzy dość rozsądnie chcieli wymienić zdanie z Elonem. Wielu wspomina o tym, że stawka dla znacznej części twórców nie przekracza 15% — bo ich przychody nie są większe, niż milion dolarów rocznie. Zdarzają się także śmiałkowie, którzy do tablicy przywołują inne firmy — w tym, między innymi, Sony, Microsoft i Nintendo, których stawki przecież też są wysokie. Nie zabrakło również użytkowników, którzy najzwyczajniej w świecie pytają o co chodzi z tymi jego wpisami i właściwie co mu do tego — zwłaszcza, że zanim w jego życiu pojawiła się Tesla, był PayPal. A jeżeli korzystacie aktywnie z platformy jako sprzedawcy to wiecie, że tam tanio również nie jest...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu