7

Eddystone to fantastyczny plan Google na wejście do galerii handlowych, sklepów i nie tylko

Rano pisałem o technologii Google Nearby, która pozwoli na bardziej efektywną komunikację pobliskich urządzeń z Androidem. To jednak nie jedyna nowość. Druga strona medalu to projekt Eddystone, który jest z nim mocno powiązany. Dlaczego to takie ważne? Eddystone jest tak naprawdę platformą służącą komunikacji z beaconami. Są to małe urządzenia wyposażone we własne baterie oraz […]

Rano pisałem o technologii Google Nearby, która pozwoli na bardziej efektywną komunikację pobliskich urządzeń z Androidem. To jednak nie jedyna nowość. Druga strona medalu to projekt Eddystone, który jest z nim mocno powiązany. Dlaczego to takie ważne?

Eddystone jest tak naprawdę platformą służącą komunikacji z beaconami. Są to małe urządzenia wyposażone we własne baterie oraz moduły Bluetooth Low Energy, które potrafią przesyłać powiadomienia lub wywoływać inne akcje na urządzeniach znajdujących się w okolicy przechodniów. Pomysłów na ich zastosowanie jest już cała masa: informowanie klientów sklepu o promocjach, przesyłanie wskazówek uczestnikom koncertu, komunikacja z pracownikami biura itd.

Google dotąd nie wspierał jakoś szczególnie tego typu technologii, dlatego Eddystone jest dość niespodziewanym ruchem. Nowy format dla beaconów jest skalowalny, udostępniany na zasadach open-source i ma działać na wielu platformach (zarówno iOS jak i Androidzie – warunkiem jest jedynie obsługa Bluetooth Low Energy). Producenci tego typu urządzeń mogą go zaimplementować zarówno w nowych jak i już obecnych produktach. Niezbędna będzie oczywiście stosowna aktualizacja oprogramowania, bo Eddystone zmienia sposób i język jakim beacon komunikuje się z urządzeniem. Jest to jednak rozwiązanie kompletne (out-of-the-box), co sprawia, że producenci sprzętu mają znacznie ułatwione zadanie i mogą skupić się na dopracowywaniu swoich produktów od strony hardware’owej. A nawet jeśli zajdzie taka potrzeba, to Eddystone ma być bardzo łatwy do rozbudowy ze względu na swój modularny charakter.

Google chwali się kilkoma autorskimi rozwiązaniami, jak np. możliwość przesyłania sygnału przez beacony jedynie do wybranych typów użytkowników. Eddystone można też skonfigurować w taki sposób, aby komunikował się wyłącznie z autoryzowanymi klientami, którzy posiadają stosowne poświadczenia. To sprzyja bardziej konsumenckiemu wykorzystaniu beaconów jako np. narzędzia do zlokalizowania bagażu na lotnisku lub kluczy w torbie.

Rozwiązania Google mają dużą moc w napędzaniu rynku. Może się zatem okazać, że ruch ten przełoży się na bardziej dynamiczny rozwój segmentu beaconów. Mamy tutaj zresztą swoich przedstawicieli: Ifinity i Estimote. Obie firmy doskonale radzą sobie na rynku globalnym i niewykluczone, że zrobią użytek z nowej technologii Google’a. Wysłaliśmy do nich zapytania w tej sprawie.

Co kalifornijska firma ma ze wspierania takich technologii? Wszystko. Dzięki Eddystone beacony mogą integrować się z usługami Google, jak np. asystentem Google Now. To również szansa na stworzenie nowych, bardziej efektywnych formatów reklamowych oraz zgromadzenie większej liczby danych na temat użytkowników. Gra jest zatem warta świeczki. Otwartym pytaniem pozostaje, jak branża beaconowa przyjmie tę nowość.