E-czytniki

E ink prezentuje kolorowy ekran nowej generacji. E-czytniki coraz bliżej zastąpienia druku?

Kamil Świtalski
4

Czytnik e-ink z założenia dla mnie ma być tanim, przystępnym, łatwym w obsłudze sprzętem, który pozwoli mi zabrać ze sobą całą bibliotekę choćby na koniec świata bez dodatkowego zamieszania. Od lat moim wyborem pozostaje Kindle (wciąż Paperwhite 3) i... szczerze? Jedynym powodem dla którego chciałby...

Czytnik e-ink z założenia dla mnie ma być tanim, przystępnym, łatwym w obsłudze sprzętem, który pozwoli mi zabrać ze sobą całą bibliotekę choćby na koniec świata bez dodatkowego zamieszania. Od lat moim wyborem pozostaje Kindle (wciąż Paperwhite 3) i... szczerze? Jedynym powodem dla którego chciałbym przesiąść się na nowszy model jest ładowanie USB-C. Rynek jednak nie stoi w miejscu i stara się sprostać oczekiwaniom coraz bardziej wymagających użytkowników. Dlatego też powstają takie konstrukcje jak chociażby recenzowany kilka tygodni temu przez Krzyśka Onyx Boox Nova Air, nazywany iPadem wśród czytników. Ale twórcy technologii elektronicznego papieru jeszcze nie powiedzieli ostatecznego slowa. E Ink Gallery 3 ma być rozwiązaniem, które zadowoli nawet tych bardziej wymagających czytelników. I to w kolorze!

Jeżeli spodziewacie się odwzorowania kolorów na poziomie OLED czy innych nowoczesnych ekranów znanych z komputerów, smartfonów i tabletów to... no niestety — na to jeszcze nie pora. Ale z porównaniem do poprzednich wariantów — twórcy poczynili postępy i nowy ekran ma oferować nawet pięć tysięcy kolorów. A co ważniejsze — z porównaniem do poprzedniej generacji, ma też znacząco przyspieszyć. Uprzedzając jednak pytania: niestety, nie oznacza to, że jego dzialanie zrówna się z tym, co znamy z czarno-białych czytników. A przynajmniej: jeszcze nie.

E Ink Gallery 3 to technologia która wyprzedza konkurencję pod wieloma względami. I nie chodzi nawet o to, że z porównaniem do bezpośredniego konkurenta (Kaleido) oferuje około tysiąca kolorów więcej (4096 vs ponad 5000), a co ważniejsze — 300 DPI. Konkurencyjna technologia oferuje tylko 100-150 DPI. To znacząca różnica, która pozwoli jej się znacząco wybić — i pchnąć rynek naprzód. Gallery 3 ma też zredukować emisję niebieskiego światła. Jeżeli zaś chodzi o szybkość — tutaj również mamy znaczący postęp. Dotychczasowym czytnikom załadowanie strony mogło zająć nawet do 10 sekund. Tutaj mowa o około 1,5 sekundy do w pełni załadowanej strony, ale istnieje też możliwość poświęcenia jakości kolorów dla szybkości. I wtedy calość zamknie się w 350 ms. Wiadomo — wciąż nie jest to szybkość na poziomie tej znanej z tabletów, gdzie odświeżanie ekranu wynosi 60 albo nawet 120 Hz.

Tym co najbardziej zaskakuje w świecie technologii elektronicznego papieru jest progres, który obserwujemy wraz z kolejną generacją. Jeżeli naprawdę chciałby konkurować z tradycyjnymi książkami to przed nim jeszcze bardzo długa droga, ale pojawiły się już koncepty które pokazują, że mogą być one bliżej niż dalej. Przykład? Składana, kolorowa, książka:

Tutaj, rzecz jasna, sporo zależy od rozmiaru. A poza tym: trwałości, wagi i... wsparcia ze strony wydawców. Ale twórcy poza tym tym że pochwalili się jak E Ink Gallery 3 można składać, zaprezentowali także w akcji też jego... rolowanie:

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu