Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Polska

Polska firma wyprzedziła Pocztę Polską i stworzyła własny system e-Doręczeń listów poleconych. Tańszy

GU
Grzegorz Ułan
25

Postępująca cyfryzacja czy rozwijające się nowe technologie, a jednocześnie spadek wolumenu listów jaki Poczta Polska obsługuje, wymusza zmiany w jej działaniu i dostosowanie się do zmieniającej się rzeczywistości. Jedną z istotnych jej elementów jest wdrożenie systemu obsługującego cyfrowe listy polecone e-Skrzynka i e-Doręczenia.

e-Doręczenia z operatorem wyznaczonym - Pocztą Polską

Pierwszy raz o tym systemie usłyszeliśmy dokładnie dwa lata temu, kiedy to Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało start e-Skrzynka i e-Doręczenia w 2018 roku. Mamy już rok 2019, a projekcie zrobiło się cicho. Jedynie w czerwcu ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, ze obsługą systemu zajmie się operator wyznaczony, czyli Poczta Polska (przynajmniej do 2025 roku, później ma zostać rozpisany przetarg na świadczenie tych usług), która tym samy stałaby się Narodowym Operatorem Cyfrowym.

Niewiele też wiemy o działaniu całego systemu, prócz tego, że ma działać w oparciu o platformę Envelo. Jedyne, co wiadomo na ten temat, to powyższy schemat, który nie zawiera niestety kluczowych informacji, między innymi zastosowanych zabezpieczeń przesyłanej korespondencji. Wiemy natomiast, ile takie jedno e-doręczenie Poczty Polskiej ma kosztować, Konfederacja Lewiatan dotarła do takich informacji w połowie minionych wakacji:

Najnowszy projekt ustawy o e-doręczeniach autorstwa Ministerstwa Cyfryzacji, który właśnie jest na etapie Komisji Prawniczej i prawdopodobnie wkrótce trafi na posiedzenie rządu, zawiera dwa mechanizmy uzyskiwania publicznych środków tytułem zawyżonych kosztów świadczonych usług. Po pierwsze będzie to dotacja podmiotowa, wypłacana Poczcie Polskiej za „darmowe" usługi e-doręczenia dla obywateli. Po drugie, to sztywne ceny usługi e-doręczenia, wraz z brakiem możliwości ich zmniejszenia w przyszłości, świadczone instytucjom publicznym. W pierwszym przypadku cena wynosi 2 zł netto za jedno e-doręczenie, w drugim nawet 3,45 zł netto za jedno e-doręczenie o pojemności 10MB. Ceny podobnych usług, dostępnych na wolnym rynku, są wielokrotnie niższe.

Specfile - Cyfrowy polecony z szyfrowaniem

Sporo więcej natomiast wiemy już o projekcie współtwórczyni serwisu Przelewy24 i założycielki Specfile - Katarzyny Abramowicz. System startuje już w październiku, jest w pełni szyfrowany, bezpieczny i zapewnia tajemnicę korespondencji, którą odczytywać będą mogły jedynie strony wymieniające się korespondencją. Obsługa systemu będzie możliwa z poziomu bezpłatnej aplikacji instalowanej na komputerze, a obsługa kluczy szyfrujących RSA użytkowników systemu będzie obsługiwana przez serwer internetowy Specfile.

W celu zabezpieczenia treści dokumentu oraz udostępnienia go innym osobom, aplikacja generuje bezpieczny klucz szyfrowania i szyfruje nim plik z dokumentem. Następnie klucz szyfrujący plik jest szyfrowany kluczem publicznym każdego z odbiorców danego dokumentu i dołączany do pliku. Taki załącznik w postaci pliku z szyfrowanym dokumentem doskonale nadaje się do bezpiecznego przesyłania go do planowanych odbiorców drogą mailową i tylko przez nich może zostać odczytany (odszyfrowany). Odbiorca użyje swojej aplikacji specfile zawierającej jego klucz prywatny i plik ten zdeszyfruje.

Aplikacja Specfile szyfruje nam korespondencję i wysyła wraz z załącznikami do wybranych odbiorców z listy oraz przekazuje do serwera informację o każdej korespondencji - kto, co , kiedy, do kogo. Dodatkowo, aby nadawca miał pewność i dowód odbioru korespondencji, aplikacja odbiorcy wysyła do serwera wiadomość o jej odszyfrowaniu, a ten zwraca tę informację do aplikacji nadawcy wraz z datą i czasem jej odszyfrowania. Co jeśli odbiorca nie jest użytkownikiem systemu Specfile? Aplikacja nadawcy wysyła wraz z korespondencją, szczegółowe dane o niej wraz z linkiem i zaproszeniem do jej pobrania.

Informacja zawiera dane o nadawcy, nazwę dokumentu oraz tekst jawny (wyjaśnienie) od nadawcy. Aplikacja okresowo sprawdza na serwerze, czy pojawiły się klucze szyfrowania odbiorcy i jeśli tak, wówczas pobiera publiczny klucz odbiorcy, szyfruje oczekujący dokument i wysyła do odbiorcy. Nadawca może ustalić okres oczekiwania na kilka dni.

Jeśli w zadanym okresie odbiorca nie odszyfruje korespondencji, nadawca otrzyma stosowny raport z serwera, by mógł przygotować ją do tradycyjnej wysyłki, czyli papierowym listem poleconym.

Jednak i na to będzie sposób, bo twórcy systemu pomyśleli o tym i stworzyli coś na wzór premii za odbiór/odszyfrowanie takiej korespondencji. Nadawcy będą mogli zasilać portfel odbiorców określoną kwotą pieniędzy, na przykład - 1 zł czy 2 zł, którą oni będą mogli dalej opłacać wysyłkę swojej korespondencji.

Koszt takiej wysyłki po stronie nadawcy będzie wynosił 1,00 zł prowizji dla twórców systemu, co przy aktualnej cenie tradycyjnego papierowego listu poleconego w wysokości minimum 5,90 zł, nawet wraz z premią dla odbiorcy wydaje się nad wyraz opłacalne.

Rozmowa z twórczynią Specfile - Katarzyną Abramowicz

To techniczne kwestie, które sama twórczyni systemu opisała kilka dni temu w branżowym serwisie Fintek.pl. Osobiście postanowiłem zapytać ją jeszcze o interesujące mnie kwestie praktyczne. Oto nasza krótka rozmowa:

Grzegorz Ułan, Antyweb: Ruszacie od października z ofertą, ale dla kogo? Kto może z niej skorzystać, kto będzie chciał z niej skorzystać?

Katarzyna Abramowicz, Specfile: Każda firma i każda osoba, bez ograniczeń. Nie liczymy jednak szybko na urzędy i instytucje państwowe, bo te czekają na nową ustawę regulującą moc prawną takich przesyłek i na e-Doręczenia. Zakładamy jednak, że nowa ustawa o doręczeniach będzie określała system e-Doręczeń Poczty Polskiej jako obowiązujący do przesyłek z/do urzędów i instytucji państwowych. Tak jest zapowiadana.

Szkoda oczywiście, że PP będzie znów tu monopolistą. Jenak firmy i osoby prywatne będą mogły wybierać dowolny niepodważalny system wysyłek tego typu między sobą, zwłaszcza konkurencyjny pod względem prostoty i cen.

Grzegorz Ułan, Antyweb: Jaką moc prawną będzie miał polecony wysłany z Waszego systemu? Taką samą jak polecony wysłany tradycyjną formą Pocztą Polską?

Katarzyna Abramowicz, Specfile: Definicja listu poleconego określa, że jest to list, którego nadawca otrzymuje poświadczenie nadania a odbiorca poświadcza jego odbiór. Nie ma definicji elektronicznego listu poleconego. Pewnie określi ją przygotowywana ustawa o e-Doręczeniach. Jednakże ze względu na specyfikę szyfrowania wysyłanego dokumentu jak i deszyfrowania (indywidualną aplikacją z kluczami szyfrującymi zabezpieczonymi hasłem użytkownika) oraz procesem automatycznego przekazywania danych o tych zdarzeniach do serwera, fakt zaszyfrowania dokumentu przez nadawcę i odszyfrowania dokumentu przez odbiorcę jest niezaprzeczalny.

Aktualnie musimy zastrzec, że żaden sąd i biegły sądowy nie powinien podważyć tak powstającego Potwierdzenia przekazywanego nadawcy listu przez serwis Specfile, jeśli nadawca potrafi udowodnić, że adres mailowy odbiorcy należy do osoby czy firmy, do której kierował swój list. Wkrótce i tę potrzebę przejmie na siebie serwis Specfile, tworząc poświadczenie używania adresu mailowego przez Profil Zaufany lub podpis elektroniczny użytkownika (dotychczas używanie danego adresu mailowego przez użytkownika serwisu Specfile kontrolowane było standardowo tylko przez kontynuowanie rejestracji użytkownika z linku wysyłanego na wskazany adres mailowy).

Grzegorz Ułan, Antyweb: E-doręczenia „państwowe” będą wykonywane przez operatora wyznaczonego, czyli przez Pocztę Polską do 2025 roku, będziecie startować później w przetargu?

Katarzyna Abramowicz, Specfile: Prawdopodobnie tak, ale jak pisałam wyżej, zakładamy, że do tego czasu będziemy obsługiwać firmy i osoby prywatne.

Grzegorz Ułan, Antyweb: Macie taką wiedzę, jak Poczta Polska do tego czasu będzie świadczyła tego typu usługi? Czy też będzie to podobny system do Waszego?

Katarzyna Abramowicz, Specfile: Nie, nie znajdujemy informacji o technicznych szczegółach realizacji systemu e-Doręczeń przez Pocztę Polską (/envelo.pl?) w formie umożliwiającej ocenę czy dyskusję przyjętych rozwiązań.

W szczególności nie umiemy odpowiedzieć na pytania:

  • czy treść listu i załączników będzie szyfrowana (u nas szyfrujemy załączniki)?
  • czy do odszyfrowania treści będzie potrzebna dedykowana aplikacja (u nas specfile.exe)?
  • czy serwer operatora (Poczty Polskiej) będzie miał dostęp do treści listu (u nas nie)?
  • czy system e-Doręczeń będzie wymagał założenia nowej indywidualnej skrzynki mailowej przeznaczonej do tego i gdzie (u nas nie)?
  • czy używanie systemu e-Doręczeń będzie wymagało dodatkowych umów (zobowiązań, deklaracji zgody) od użytkowników (u nas nie)?
  • na jakich niezaprzeczalnych zasadach poświadcza się odbiór elektronicznego listu poleconego (u nas przez rejestrowanie przez aplikację odbiorcy i przekazanie do serwera informacji o odszyfrowaniu przez niego otrzymanego listu)?

2,5 lata temu, jak Pani Streżyńska była ministrem cyfryzacji, złożyliśmy w konkursie organizowanym przez ministerstwo projekt stworzenia takiego rozwiązania dla e-doręczeń. MC rozpisało konkurs, w którym można było zgłaszać rozwiązania. Niestety, po tym jak Pani Minister została zastąpiona, projekt umarł, zniknął. Nikt nam nie dał informacji, czy wykorzystano lub czy jakaś część naszego rozwiązania może być pomocna lub będzie pomocna przy budowie rozwiązań w e-doręczeniach. Zbudowaliśmy więc własne rozwiązanie. Czy oprogramowanie będzie podobne, okaże się jak Poczta Polska wypuści swoje rozwiązanie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: