3

Dzięki Short Calendar powiadomisz swoich znajomych i współpracowników o planach na najbliższe dni

Rozbudowane systemy do wspólnego realizowania projektów, zarządzania pracą zespołu itp. były opisywane na Antywebie wielokrotnie. Nie każdy jednak potrzebuje aż tak kompleksowych narzędzi. Czasem sprawdza się po prostu zwykłe powiadomienie mailowe, ubrane w przystępną i praktyczną formę. Coś takiego oferuje prosta (zarówno z nazwy jak i działania) usługa Short Calendar. Aż sam się zdziwiłem jak […]

Rozbudowane systemy do wspólnego realizowania projektów, zarządzania pracą zespołu itp. były opisywane na Antywebie wielokrotnie. Nie każdy jednak potrzebuje aż tak kompleksowych narzędzi. Czasem sprawdza się po prostu zwykłe powiadomienie mailowe, ubrane w przystępną i praktyczną formę. Coś takiego oferuje prosta (zarówno z nazwy jak i działania) usługa Short Calendar. Aż sam się zdziwiłem jak fajnie można to rozwiązać.

O tym, że preferuję proste, nieskomplikowane i dedykowane jednemu celowi rozwiązania, pisałem już nie raz. Ma to swoje zalety i wady. Do zalet niewątpliwie można zaliczyć szybkość, intuicyjność i łatwość wdrożenia takich rzeczy do różnego rodzaju projektów.  Wad też jest kilka – małe spektrum możliwości, ograniczenia i konieczność korzystania z wielu różnych narzędzi zamiast jednego. Nie zmienia to jednak faktu, że wyznaję zasadę „coś do wszystkiego nie nadaje się do niczego”. I tak oto trafiłem na Short Calendar, który mnie urzekł swoją prostotą i idącą za tym genialnością.

Czym jest ów serwis i dlaczego tak się nim zachwycam (choć domyślam się, że wielu z Was będzie sądzić, że nie ma kompletnie czym)? To prosta webowa aplikacja, która pozwala zaplanować sobie i współpracownikom (znajomym) zadania na najbliższe kilka dni. Możemy wybrać datę startową i określić ile dni począwszy od niej będziemy planować. W efekcie pokażą się nam kwadraciki, w które wstawimy odpowiednie notatki, a następnie całość wysyłamy do dowolnej liczy osób. Proste do bólu prawda? A jakie przy tym praktyczne.

OK, ktoś powie: „nie widzę w tym nic rewelacyjnego. Mogę napisać maila z listą zadań, dodać do każdej pozycji datę i efekt będzie ten sam”. Niekoniecznie. Może i da się podobny efekt osiągnąć za pomocą edytora w programie pocztowym (webmailu), ale będzie to o wiele bardziej czasochłonne. Co więcej, tutaj mamy to ładnie ubrane w kwadraty, które nie zlewają się ze sobą, nadają do wydrukowania i dobrze ilustrują podział obowiązków na poszczególne dni.

Nie zastąpi to w żadnym wypadku profesjonalnych, rozbudowanych kalendarzy (typu Google Calendar). Ale zwyczajnie nie aspiruje nawet do tego, bo przeznaczenie Short Calendar jest zupełnie odmienne. Oczywiście przydałoby się jeszcze wiele zrobić. Osobiście brakuje mi możliwości zaplanowania jednocześnie 7 dni, a nie 5, co jest obecnie limitem (prawdopodobnie większa liczba nie wyglądałaby tak estetycznie w treści maila). Przydałoby się też kilka funkcji formatowania tekstu (np. konstruowania list lub pogrubiania kluczowych fraz w kwadratach). Może Nathan Cahill, który jest autorem usługi pomyśli o tego typu użytecznych drobnostkach, co zasugerowałem mu już mailowo. Oby, bo przykład Short Calendar pokazuje, że nie trzeba konstruować rozbudowanych do granic możliwości narzędzi, żeby znalazły zastosowanie i sprawdziły się w praktyce.