Gry

Wojna polsko-włoska o Dying Light 2. Gra Techlandu pod ostrzałem

KC
Kacper Cembrowski
35

Dying Light 2 było bardzo długo wyczekiwaną produkcją. Obok Cyberpunka 2077 to kolejny ogromny tytuł wywodzący się z Polski, który ma wielkie szanse na osiągnięcie globalnego sukcesu.

Pierwsze opinie były zdecydowanie pozytywne - czego dowodem jest recenzja Tomasza Popielarczyka - lecz teraz druga część projektu Techlandu jest bombardowana skrajnie negatywnymi ocenami. Powód? Brak pewnego dubbingu. Jak zauważyli użytkownicy Reddita, Dying Light 2 zbiera na Metacritic oceny na poziomie 0 głównie od włoskich graczy.

Niektórzy gracze dzielący się swoją opinią przyznali, że są urażeni, gdyż pierwotnie w grze miał znaleźć się włoski dubbing, a finalnie nie otrzymali swojej lokalizacji audio. Inny użytkownik stwierdził, że deweloperzy musieli “upaść na głowę” (to bardzo grzeczna wersja) podejmując taką decyzję, a jak zagłębimy się w komentarze to dowiemy się, że dodawanie języka polskiego i nieuwzględnienie włoskiego, to czysta paranoja, obraza włoskiej kultury i historii, gra przez to nadaje się do śmieci, a Techland powinien się wstydzić.

Źródło: Metacritic

Bardzo możliwe, że część graczy nie jest świadoma skąd pochodzi Techland, a to by rozwiało wszelkie wątpliwości dotyczące stawiana polskiej lokalizacji audio na pierwszym miejscu. Warto również zaznaczyć, że Włochy to nie jedyny kraj, który nie doczekał się rodzimego dubbingu. W podobnej sytuacji znaleźli się gracze z Czech, Portugalii czy Turcji - a oni nie robią podobnych grupowych akcji na Metacritic.

Mimo wszystko, włoscy gracze dopięli swego. Dying Light 2 w tej chwili na każdej platformie ma oceny od użytkowników na poziomie 4,6-6,1, co oczywiście nie jest zadowalającym wynikiem. Sytuacja ta pokazuje również, że na ocenę w zakładce User Score powinniśmy patrzeć z przymrużeniem oka.

Całe to przedsięwzięcie przypomina kłótnię w piaskownicy. Zachowanie włoskich graczy jest poniżej jakiejkolwiek krytyki - rozumiem frustrację spowodowaną brakiem dubbingu w swoim języku, lecz posuwanie się do takich kroków zwyczajnie zakrawa o kpinę. Cóż, miejmy nadzieję, że oceny użytkowników wrócą do zasłużonego stopnia na Metacritic i że podobnych sytuacji będzie coraz mniej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu