25

Nie sądziłem, że Valve może być aż tak skąpe

Valve, czyli firma będąca posiadaczem największego i najpopularniejszego cyfrowego sklepu z grami (oraz największej platformy zrzeszającej graczy) na brak pieniędzy narzekać nie może. Rzucając niejako tworzenie gier skupiło się praktycznie całkowicie na Steamie, budowaniu społeczności, ale również mechanizmów pozwalających na naprawdę konkretny zarobek. I ja to rozumiem, szanuję, a platformie kibicuję. Ale wprowadzenie płatnych kont premium do gry Dota 2 to już przegięcie.

Tak, dobrze przeczytaliście – Valve właśnie uruchomiło płatną subskrypcję dla darmowej MOBY Dota 2. Tej samej e-sportowej gry, która stawia na umiejętności i doświadczenie, a dotychczasowe zakupy z nią związane miały tylko charakter kosmetyczny. I choć właśnie na tych zakupach firma zarabiała niemałe pieniądze, chce wyciągnąć od graczy więcej.

Dota Plus

Subskrypcja Dota 2 kosztuje 3,99 dolara na miesiąc – na zniżki mogą liczyć osoby, który zapiszą się do usługi na 6 lub 12 miesięcy. W przeciwieństwie jednak do Battle Pass, które działało okazjonalnie i pomagało tworzyć e-sportową społeczność, Dota Plus bedzie dostępna przez cały rok.

Co daje Dota Plus?

Abonenci usługi będą mogli dzięki niej zarabiać w każdym meczu nową wirtualną walutę o nazwie Shards. Będzie ona służyć do levelowania postaci i odblokowywania nagród.

Niezależnie od tego czy gracie wieloma postaciami, czy też cały czas trzymacie się jednego bohatera, każdy mecz pozwoli Wam zarobić punkty doświadczenia, które podniosą poziom postaci. Z każdym kolejnym poziomem odblokujecie nowe poziomy odznak bohatera. Każdy level gwarantuje nagrody w postaci Shardów.

– wyjaśnia Valve

Plus Assistant

Wraz z abonamentem gracze otrzymają usługę Plus Assistant, która zbiera dane z milionów gier i podrzuca graczowi sugestie jak powinien w tej chwili zagrać. To coś jak sztuczna inteligencja będąca pomocnikiem podczas sieciowych starć. Posiadacze subskrypcji Dota Plus otrzymają również dodatkowe narzędzia pozwalające analizować rozegrane mecze.

Płać albo będziesz słabszy

Nie jestem profesjonalnym graczem Dota 2 – ba, nie mogę nawet powiedzieć żeby w produkcji Valve szło mi jakoś specjalnie dobrze. I szczerze powiedziawszy takie udogodnienia są właśnie dla mnie, na pewno pomogą mi w grze. Czy to jednak będzie fair w stosunku do graczy, którzy nie wykupią abonamentu? Oczywiście, że nie – chociażby ze względu na asystenta. Może i nie pomoże on topowym graczom, ale na pewno w jakiś sposób zatrze różnice wynikające z doświadczenia i umiejętności względem osób posiadających Dota Plus.

Wygląda to jak niezły skok na kasę i próba znalezienia nowego sposobu na monetyzację gry. Problem w tym, że Dota 2 uznawana jest za produkcję, w której każdy ma równe szanse i od umiejętności gracza oraz czasu poświęconego zabawie (no i nie oszukujmy się – talentu) zależy to, jak będzie sobie na wirtualnym polu walki radził. Tego typu płatne wspomaganie zaburza ten dobrze funkcjonujący ekosystem.

Jestem pewien, że są wśród Was osoby, które poświęciły tej produkcji setki, jeśli nie tysiące godzin. Jestem bardzo ciekawy co Wy sądzicie o Dota Plus. Namiesza na scenie, czy może nie będzie miało na nią wpływu?

źródło