74

Domniemany „iPhone 5” pokazany w pełnej okazałości

Jak pisaliśmy wcześniej, ostatnie doniesienia twierdzą, że nowego iPhone’a zobaczymy już 21 września. Do tej pory, mieliśmy okazję obejrzeć wideo prezentujące prawdopodobnie obudowę nadchodzącej generacji telefonu od Apple oraz masę podobnych zdjęć. Te najnowsze, zaprezentowane przez iLabFactory nie są żadnym zaskoczeniem, ale po raz pierwszy zdjęcia prezentują urządzenie złożone ze wszystkich dostępnych części. Nie dopatrzyłem […]

Jak pisaliśmy wcześniej, ostatnie doniesienia twierdzą, że nowego iPhone’a zobaczymy już 21 września. Do tej pory, mieliśmy okazję obejrzeć wideo prezentujące prawdopodobnie obudowę nadchodzącej generacji telefonu od Apple oraz masę podobnych zdjęć. Te najnowsze, zaprezentowane przez iLabFactory nie są żadnym zaskoczeniem, ale po raz pierwszy zdjęcia prezentują urządzenie złożone ze wszystkich dostępnych części.

Nie dopatrzyłem się na nich żadnych większych zmian – ekran nadal jest większy niż u poprzedników, złącze słuchawkowe zawitało na dolną krawędź obudowy, zaraz obok zmniejszonego złącza dock. Czy są to zmiany radykalne? I tak i nie. Przyzwyczajeni do 3,5 calowego ekranu użytkownicy poprzednich generacji iPhone’a będą musieli pogodzić się z decyzją o zwiększeniu ekranu, jednak rynek zostaje opanowany przez smartfony z ekranami o minimalnej przekątnej 3,7 cala, czasami sięgającej aż do 5 cali. Dlatego, Apple musiało zareagować, choć wydawałoby się to zupełnie niepodobne do tej firmy.

„Głód” na nowego iPhone’a jest ogromny. Ogromna część jego użytkowników nie będzie rozmyślać nad wprowadzonymi zmianami i ślepo zawierzy zapewnieniom Tima Cooka i spółki. W świecie Androida jest nieco inaczej, gdzie użytkownicy tego systemu mają spory wybór urządzeń i jeżeli nowa wersja telefonu, którego używają nie zaspokoi ich oczekiwań, wybiorą produkt konkurencji. iPhone jest tylko jeden i decyzja do podjęcia jest niesłychanie prosta.

Z wielkim zniecierpliwieniem oczekuję na nadchodzącą konferencję – również dlatego, że będzie ona kolejnym impulsem dla pozostałych firm. Jeżeli jednak powyższe zdjęcia przedstawiają wygląd, jaki przyjmie nowy smartfon od Apple to już teraz jestem nieco zaniepokojony jakim echem odbije się ta prezentacja. Nie mam tu na myśli sprzedaży nowego produktu, która zapewne po raz kolejny pobije wszelkie rekordy. Obawiam się, że po kolejnej już konferencji znów padnie pytanie: „czy tylko na tyle stać teraz Apple?”.

Źródło, foto.